Lekarze rodzinni coraz mniej dostępni
Katarzyna Szulik

Lekarze rodzinni coraz mniej dostępni

Są na pierwszej linii zdrowotnego frontu, jednak coraz trudniej umówić się z nimi na konsultację. Lekarze rodzinni są przepracowani, a zmiany w przepisach dokładają im pracy, co w efekcie sprawia, że wielu pacjentów nie jest w stanie skorzystać z ich pomocy – pisze „Rzeczpospolita”.

Jeśli sytuacja nie zmieni się już wkrótce, umówienie się na wizytę do lekarza rodzinnego może być jeszcze trudniejsze niż obecnie. Choć potrzeby się zwiększają, liczba lekarzy nie rośnie. Biorąc pod uwagę, że duża część lekarzy POZ jest po 50. roku życia, wkrótce mogą przestać leczyć i trudno powiedzieć, czy lukę, którą po sobie pozostawią, uda się wypełnić. Już teraz wiadomo, że liczba lekarzy z tej dziedziny spada, średnio o 79 rocznie w ciągu ostatniej dekady, co pokazał raport Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Lekarze są przemęczeni

Zgodnie z szacunkami ekspertów, lekarz POZ nie powinien mieć pod opieką więcej niż 1800 pacjentów, przy czym 1500 to liczba optymalna. Niektórzy z nich są jednak zmuszeni leczyć od 3 do 4 tys. osób. Wspomniane wytyczne są oczywiście uśrednione na podstawie założenia, że każda wizyta zajmuje mniej więcej tyle samo czasu. Jeśli jednak wśród pacjentów lekarza rodzinnego przeważają seniorzy lub dzieci, sytuacja się komplikuje, ponieważ najstarsi i najmłodsi pacjenci wymagają najwięcej uwagi i czasu.

Dodatkowe obowiązki w ramach POZ

Malejąca liczba specjalistów to problem także w kontekście zmian w przepisach, które dokładają lekarzom rodzinnym kolejnych obowiązków. W ramach programu Leki 75+, który zakłada dostęp do części darmowych leków dla seniorów, to lekarze rodzinni są jedynymi uprawnionymi do wypisywania recept z pełną refundacją, co siłą rzeczy wpływa na wydłużenie się kolejek.

Lekarze POZ zostali także włączeniu do pakietu onkologicznego jako Ci, którzy mogą wystawiać zielone karty pacjentom z podejrzeniem nowotworu. Już ten fakt wiąże się z większą liczbą formalności i nakłada na nich dużą odpowiedzialność, ponieważ bezpodstawne wystawianie zielonych kart może mieć konsekwencje dla lekarza rodzinnego .

Co więcej, 2017 rok ma być przełomowy dla ochrony zdrowia, a największą z nich ma być objecie wszystkich Polaków opieką lekarzy rodzinnych niezależnie od ich statusu ubezpieczeniowego. Zgodnie z szacunkami, obecnie bez prawa do opieki zdrowotnej pozostaje około 6 proc. Polaków. Ta zmiana wiąże się z planowaną na początek przyszłego roku likwidacją Narodowego Funduszu Zdrowia i przekazaniem finansowania świadczeń medycznych bezpośrednio do budżetu państwa. W związku z tym do rzeszy pacjentów dołączą kolejni, czyli pracujący na umowach nieoskładkowanych oraz bezrobotni. Zgodnie z szacunkami, do systemu w ten sposób dołączy około 2,4 mln osób.

Kolejki zależą także od pacjentów

Duża liczba pacjentów oznacza także dłuższe kolejki, które rosną także przez bezmyślność nas samych. Każdą wizytę u lekarza w publicznej przychodni można i powinno się odwołać, jeśli nie jesteśmy w stanie się na niej pojawić. Jeśli tego nie zrobimy, tracą nie tylko pacjenci, którzy przez to czekają na swoją kolej dłużej, ale również przychodnia, dla której brak pacjentów oznacza brak pieniędzy z NFZ, a wraz z nimi także lekarze rodzinni.

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi

Polecane artykuły

  • Które ryby warto przyrządzić na święta?

    Trudno wyobrazić sobie świąteczny stół bez ryby. Oprócz tradycyjnego karpia czy śledzia warto w oryginalny sposób zaserwować również inne gatunki tej niezwykle zdrowej potrawy. 

  • Święta w ciąży – co może jeść ciężarna, a czego musi unikać?

    Kobieta w ciąży powinna jeść nie za dwoje, a dla dwojga, musi starać się tak komponować swoją dietę, aby dostarczała ona maluszkowi wszystkich niezbędnych składników. Znalezienie balansu między smakiem i zdrowiem może być szczególnie trudne w święta, gdy stół wręcz ugina się pod ciężarem aromatycznych potraw. 

  • Jak odchudzić stół wielkanocny?

    Święta wielkanocne to wprawdzie tylko dwa dni biesiadowania, ale za to hucznego – do stołu zazwyczaj siadamy rano i nie wstajemy do wieczora, co nie sprzyja zdrowej diecie. Święta rządzą się własnymi prawami, więc w tym okresie wielu z nas chce sobie pofolgować. Jeśli nieco odchudzimy potrawy, można to zrobić z czystym sumieniem.

  • Wielkanoc dla alergików: bez mleka, jaj i pszenicy

    Nietolerancje pokarmowe dają się szczególnie we znaki podczas świąt. Osoby nietolerujące laktozy, a więc mleka i jego przetworów, muszą zapomnieć o tradycyjnym serniku, bezglutenowcy nie zjedzą żurku, zaś uczuleni na jaja zostaną zmuszeni obyć się bez koronnej, wielkanocnej potrawy. Czym zastąpić żelazne pozycje ze świątecznego menu?

  • Pachnące święta - przegląd korzennych przypraw

    Imbir, cynamon i anyż trafiają do każdej polskiej kuchni w okresie przedświątecznym jako składniki pierniczków, ciast i kompotu z suszu. Warto o nich pamiętać, ponieważ usprawniają trawienie, dzięki czemu łagodzą skutki świątecznego przejedzenia. Ulga w dolegliwościach żołądkowych to jednak tylko jedna z wielu prozdrowotnych właściwości korzennych przypraw.

  • Jak obchodzić Święta Wielkanocne podczas pandemii?

    W tegoroczne Święta Wielkanocne ze względu na pandemię koronawirusa, podobnie jak w roku ubiegłym, musimy zrezygnować z rodzinnych spotkań i odwiedzin, a w większości przypadków również z uczestnictwa w rytuałach religijnych. Nie oznacza to, że nawet w tych trudnych warunkach nie można przeżyć świąt radośnie i duchowo – wręcz przeciwnie, właśnie teraz warto zadbać, by w miarę możliwości utrzymać dobrze znane tradycje i zadbać o  namiastkę normalności w tym trudnym okresie. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

  • COVID-19 a ciąża: nikłe szanse na zarażenie dziecka koronawirusem podczas porodu

    Rozłąka z dzieckiem tuż po porodzie to traumatyczne przeżyci dla każdej matki, do którego w wielu wypadkach zmusiła pandemia. W trosce o zminimalizowanie ryzyka zakażenia, matki chore na COVID-19 rodzą przez cięcie cesarskie i są izolowane od dziecka tuż po porodzie, bez możliwości kontaktu i naturalnego karmienia do chwili stwierdzenia, że niebezpieczeństwo związane z chorobą minęło. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że te środki ostrożności są zbyt drastyczne, ponieważ ryzyko transmisji wirusa z matki na dziecko jest znikome. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij