Resort zdrowia zakaże sprzedaży „małpek”?

W opinii Ministerstwa Zdrowia spożycie alkoholu przez Polaków jest zbyt duże i wymaga radykalnego zmniejszenia. Pierwszym krokiem na tej drodze ma być wycofanie ze sprzedaży lub znaczne podniesienie cen tzw. „małpek”, czyli niewielkich butelek alkoholu – informuje Dziennik Gazeta Prawna.

W dwóch ostatnich latach Polacy spożywali 3,2 l mocnego alkoholu rocznie w przeliczeniu na osobę. Za około jedną trzecią tej ilości odpowiadały właśnie mocne alkohole w opakowaniach o niewielkiej pojemności, stanowiące już niemal jedną trzecią rynku. W związku z tym ofensywa antyalkoholowa Ministerstwa Zdrowia ma zacząć się właśnie od nich. W butelkach małolitrażowych zazwyczaj sprzedawane są trunki o mniejszej zawartości alkoholu, które zazwyczaj są smakowe, co sprawia, że dla wielu są bardziej atrakcyjne. Producenci alkoholu mają świadomość tego trendu, dlatego niemal każda z nich ma własną linię „małpek”.

Co zamiast „małpek”?

Do pomysłu nie jest przekonany szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka, który zwraca uwagę, że zakaz sprzedaży małpek może okazać się mieczem obosiecznym. Mimo wszystkich ich wad, małpki zazwyczaj mają mniejszą zawartość alkoholu, a usunięcie z półek małych butelek może skłonić do sięgania po duże, co pogłębi już istniejące problemy.

W jego opinii lepszym pomysłem byłoby ustalenie minimalnej ceny grama alkoholu, co mogłoby skłonić osoby do tej pory pijące alkohole wysokoprocentowe do sięgnięcia po te o jego mniejszej zawartości, ale zarazem tańsze. Taką ewentualność rozważała już poprzednia ekipa w resorcie zdrowia, a obecna również uważnie się mu przygląda. Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych proponowałaby cenę 2 zł za 10 g czystego alkoholu, co oznaczałoby drastyczne zwiększenie cen. Obecnie za 70 g czystego alkoholu płaci się około 5 złotych.

W tym wypadku równie ważny jak zdrowotny, jest aspekt finansowy, ponieważ przy modyfikacji cen w grę wchodziłyby także zmiany w akcyzie i z tego względu pomysłowi musiałoby się przyjrzeć również Ministerstwo Finansów.

Producenci: zostawcie małpki, wprowadźcie ceny za gram

Producenci alkoholi są niechętni zakazowi sprzedaży „małpek”, argumentując między innymi, że obecnie i tak są one droższe od alkoholi w dużych butelkach. Ich brak co najwyżej skłoni osoby, które do tej pory okazyjnie kupiły „małpkę”, do większej konsumpcji alkoholu, co, paradoksalnie, może zmniejszyć wpływy z tytułu akcyzy. Bardziej przychylnie odnoszą się za to do pomysłu wprowadzenia jednolitej stawki za gram alkoholu, co pozwoliłoby wyrównać rynkowe szanse poszczególnych producentów.

Nadmiar alkoholu szkodzi, minimum może pomóc

Ich interes pozostaje jednak na marginesie działań Ministerstwa Zdrowia, którego głównym celem jest ograniczenie popularności tej szkodliwej używki. Zgodnie z wieloma badaniami, wśród których najnowsze pochodzą z lipca tego roku i zostały przeprowadzone na Uniwersytecie Otago w Nowej Zelandii, spożycie alkoholu w dużym stopniu zwiększa ryzyko zachorowania na siedem typów nowotworów: wątroby, jelita grubego, odbytnicy, ale też gardła, przełyku, krtani i piersi. Ze wspomnianych badań wynika także, że ryzyko zachorowania rośnie proporcjonalnie do ilości przyjmowanego alkoholu. Równocześnie jednak wielu lekarzy przekonuję, że spożywanie alkoholu w niewielkich ilościach może służyć zdrowiu. Największą sympatią w ich gronie cieszy się czerwone wino, które pite regularnie, ale w niewielkich dawkach, dobrze wpływa na serce. Zdaniem niektórych badaczy może także pomóc w walce z rakiem piersi. Kobietom nim zagrożonym zazwyczaj odradza się picie jakiegokolwiek alkoholu, ponieważ zwiększa on stężenie estrogenu we krwi, co sprzyja namnażaniu komórek rakowych. Picie czerwonego wina daje efekt odwrotny – kieliszek dziennie jest w stanie zahamować ich rozwój – przekonują naukowcy z Cedars-Sinai Medical Center.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, Rynek Zdrowia, Gazeta Wyborcza


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus