Palenie puszcza z dymem zdrowie i pieniądze

Papierosy pali co czwarty Polak, a liczba palaczy, mimo wielu akcji profilaktycznych, organizowanych między innymi przy okazji obchodzonego dziś Światowego Dnia bez Tytoniu, spada bardzo powoli. Do rzucenia palenia skłaniają nie kwestie zdrowotne, ale przede wszystkim zmiany w prawie i rosnące ceny, przez które nałóg staje się znacznie bardziej dolegliwy.

Papierosy pali 28 proc. Polaków, co plasuje nas nieco powyżej europejskiej średniej. Najwięcej pali się w Grecji (38 proc.) oraz w Bułgarii (35 proc), a najmniej w Szwecji i Finlandii (odpowiednio 11 i 19 proc). W poszczególnych grupach wiekowych liczba palących jest podobna, ale wśród najmłodszych, między 15 a 25 rokiem życia, w ostatnich latach nieco spadła, z około 30 do 25 proc.

Chorują aktywni i bierni palacze

Palenie tytoniów jest trzecią najczęstszą przyczyną zachorowań na raka płuc, po uwarunkowaniach genetycznych i zanieczyszczonym powietrzu. Wielu chorych zgłasza się do lekarza dopiero w zaawansowanym stadium choroby, ponieważ nowotwór długo nie daje jednoznacznych objawów. Kolejną ciężką chorobą układu oddechowego powiązaną z paleniem jest POChP, czyli przewlekła obturacyjna choroba płuc. Nieleczona prowadzi do dużych problemów z niewydolnością oddechową i nietolerancją wysiłku, a w skrajnych przypadkach bywa śmiertelna.

Szkodliwe jest nie tylko samodzielne palenie papierosów, ale także bierne, związane z wdychaniem pyłu tytoniowego. Zgodnie z danymi Ministerstwa Zdrowia, tzw. boczny strumień dymu tytoniowego zawiera nawet 15 razy więcej tlenku węgla i do 20 razy więcej nikotyny. Osoby, które wdychają go regularnie, są narażone na poważne choroby płuc, a w Polsce rocznie w wyniku chorób na tle biernego palenia umiera około 1,8 tys. osób.

Tytoń skutecznie uzależnia za sprawą nikotyny o działaniu euforyzującym. Dobre samopoczucie jest jednak chwilowe, ponieważ w dłuższej perspektywie może prowadzić do spadku apetytu, bólów głowy i obniżenia zdolności seksualnych.

Bez mentoli i przywilejów dla e-palaczy

Unia Europejska chce zmobilizować obywateli do rzucania palenia z pomocą restrykcji prawnych, które dołączą do kolejnych podwyżek cen. Już dziś w Polsce osoba paląca dwie paczki najtańszych papierosów tygodniowo (ok. 13 zł)  musi liczyć się z ubytkiem w budżecie rzędu 1350 złotych rocznie.

W 2020 roku z obrotu mają zostać wycofane wszelkie papierosy smakowe, w tym popularne mentole, o których zachowanie Polska i Rumunia bezskutecznie walczyły przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Ze sklepów zniknie także tytoń przeznaczony do samodzielnego skręcania. Równocześnie obok dotychczasowych napisów na paczkach znajdą się zdjęcia zmian chorobowych związanych z paleniem, a dane o stężeniu substancji smolistych, nikotyny i tlenku węgla zastąpią bezpośrednie komunikaty odwołujące się do związku palenia papierosów z rakiem.

Zmiany obejmą również dotąd nieregulowany rynek e-papierosów, także uważanych za szkodliwe. Od 2020 roku papierosy elektroniczne będą niedostępne dla osób niepełnoletnich, a e-palacze będą musieli stosować się do zasad obowiązujących wszystkich, w tym do zakazu palenia w miejscach publicznych, co dziś jest dozwolone. Na bilbordach, w prasie czy telewizji nie zobaczymy także reklam tych środków.

Regularne badania to podstawa

Polski rząd szacuje, że koszty leczenia związane ze schorzeniami na tle palenia papierosów wynoszą około 18 mld rocznie, a koszty niemedyczne, związane m.in. z absencją w pracy, około 15 mld złotych.

Ci, których nie przekonują restrykcje i rosnące ceny, powinni przynajmniej przechodzić systematyczne badania płuc. Lekarze zalecają wykonywanie badania RTG klatki piersiowej przynajmniej raz na dwa lata. Warto regularnie badać także wydolność oddechową za pomocą spirometru.

Źrodła: Gazeta Wyborcza, Centrum Prasowe, TVP Info

 


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus