Kolejki rosną, bo pacjenci nie odwołują wizyt
Katarzyna Szulik

Kolejki rosną, bo pacjenci nie odwołują wizyt

Za długie kolejki do lekarzy najczęściej obwiniamy niewystarczającą liczbę specjalistów, niskie wyceny i ogólny chaos w służbie zdrowia. W praktyce jednak do grona winowajców należą sami pacjenci, którzy nie przychodzą na umówione wizyty i w ten sposób zajmują miejsca innym. Z danych NFZ wynika, że do specjalisty nie stawia się średnio co trzeci pacjent.

Każdą wizytę u lekarza w publicznej przychodni można i powinno się odwołać, jeśli nie jesteśmy w stanie się na niej pojawić. Jeśli tego nie zrobimy, tracą nie tylko pacjenci, którzy przez to czekają na swoją kolej dłużej, ale również przychodnia, dla której brak pacjentów oznacza brak pieniędzy z NFZ. W przychodniach na Żoliborzu zdarza się, że z kilkudziesięciu zarejestrowanych pacjentów nie pojawia się nawet połowa. Tylko oni sami są w stanie zweryfikować długość kolejki poprzez odwołanie wizyty, na której się nie pojawią. Przy tak dużej skali „pustych” wizyt, ich eliminacja mogłaby oznaczać znaczące skrócenie czasu oczekiwania, które np. w przypadku kardiologów wynosi średnio 1,5 roku.

Cała Polska ignoruje wizyty

W skali kraju około jedna trzecia wizyt jest „pusta”, ale w poszczególnych regionach wygląda to różnie. Na Mazowszu tylko w pierwszym kwartale tego roku na wizyty nie stawiło się 8,5 tys. pacjentów, a na Dolnym Śląsku 5687, przy czym niemal 2 tys. powiadomiło swoje poradnie, że się nie zjawią. Taka sytuacja paraliżuje zwłaszcza ortopedię w tym regionie. W drugiej połowie 2015 roku na umówione wizyty nie zgłosiło się 13 842 pacjentów, podczas gdy w kolejce w tym samym czasie czekały 13 923 osoby. Puste wizyty są problemem także w województwie opolskim, gdzie tylko w marcu nie stawiło się na nie 2 tys. osób.

Puste łóżko operacyjne

Sytuację pogarsza fakt, że pacjenci nie stawiają się nie tylko na umówione wizyty, ale też na operacje, często planowane z kilkuletnim wyprzedzeniem. W tym wypadku różnica jest mniejsza, ale konsekwencje znacznie poważniejsze. Np. na operację zaćmy w pierwszym kwartale tego roku na Mazowszu czekało ponad 60 tys. osób, a nie stawiło się 800. Biorąc pod uwagę, że operacje są wykonywane w zaawansowanym stadium choroby, konieczność dłuższego czekania dla wielu z pacjentów oznacza mniejsze szanse na odzyskanie pełnej zdolności widzenia.

Żeby uniknąć takich sytuacji, sekretarki z niektórych klinik przed operacją dzwonią do pacjentów z pytaniem, czy w ogóle się pojawią. Wtedy czasem okazuje się, że część z nich już przeszła zabieg w innym szpitalu, ale o tym nie poinformowała, więc dalej znajduje się w kolejce.

Sposób na takich pacjentów znalazły prywatne placówki, które przypominają o wizycie SMS-em. Jeśli pacjent nie może się stawić, może ją odwołać tą samą drogą. Odwołanie wizyty jest możliwe także za pośrednictwem internetowego portalu pacjenta. Taki system pomaga, ale nie eliminuje problemu całkowicie, ponieważ wciąż około 5 proc. pacjentów nie stawia się na wizyty np. w sieci LUX MED.

Kara to nie sposób

Niektóre placówki starają się walczyć z plagą przegapionych wizyt wprowadzając opłaty karne, które jednak są niezgodne z prawem. Taką sankcję wobec pacjentki, która przegapiła wizytę, zastosowało Centrum Soczewek Kontaktowych w Łodzi, które świadczy usługi w ramach NFZ. Pacjentka przegapiła wizytę i gdy przyszła zarejestrować się na kolejną usłyszała, że może to zrobić tylko, jeśli zapłaci 80 zł za tzw. gotowość lekarza do przeprowadzenia konsultacji, do której nie doszło. Taki zapis widnieje w regulaminie placówki, jednak jest niezgodny z prawem. Centrum tłumaczy, że niemal jedna trzecia pacjentów umawiających się na wizyty nie przychodzi, więc w te sposób chcą ich mobilizować i dyscyplinować. Łódzki NFZ stwierdził jednak, że nie ma podstaw prawnych do pobierania takich opłat i zachęca wszystkich, którzy zostali do tego zmuszeni, by składali skargi.

Edukacja i informacja

Problem przepadających wizyt to oczywiście nie tylko wina pacjentów. Długie terminy oczekiwania sprawiają, że np. o konsultacji zaplanowanej z półtorarocznym wyprzedzeniem łatwo zapomnieć. Jeśli jednak pacjenci nie zaczną ich odwoływać, wszyscy będą tkwić w błędnym kole. NFZ widzi problem i chce rozpocząć kampanię skierowaną do pacjentów, która ma zachęcać do odwoływania wizyt, z których nie mogą skorzystać.

Wielu z nich przyznaje, że tego nie robi, ponieważ nie ma świadomości, w jaki sposób ich bierność lub zapominalstwo wpływają na cały system i innych pacjentów. Najpierw jednak Fundusz chce zebrać informacje od przychodni, by poznać skalę problemu. Działania edukacyjne maja objąć wydruk plakatów i ulotek, na których znajdzie się jasna informacja o tym, w jaki sposób odwołać wizytę. Na każdej z nich będzie miejsce na numer telefonu lub adres mailowy, za pośrednictwem którego pacjent będzie mógł odwołać wizytę.

Źródło: Gazeta Wyborcza, Gazeta Wyborcza Łódź, Nowa Trybuna Opolska

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi Ikona

Polecane artykuły

  • Które ryby warto przyrządzić na święta?

    Trudno wyobrazić sobie świąteczny stół bez ryby. Oprócz tradycyjnego karpia czy śledzia warto w oryginalny sposób zaserwować również inne gatunki tej niezwykle zdrowej potrawy. 

  • Święta w ciąży – co może jeść ciężarna, a czego musi unikać?

    Kobieta w ciąży powinna jeść nie za dwoje, a dla dwojga, musi starać się tak komponować swoją dietę, aby dostarczała ona maluszkowi wszystkich niezbędnych składników. Znalezienie balansu między smakiem i zdrowiem może być szczególnie trudne w święta, gdy stół wręcz ugina się pod ciężarem aromatycznych potraw. 

  • Wielkanoc dla alergików: bez mleka, jaj i pszenicy

    Nietolerancje pokarmowe dają się szczególnie we znaki podczas świąt. Osoby nietolerujące laktozy, a więc mleka i jego przetworów, muszą zapomnieć o tradycyjnym serniku, bezglutenowcy nie zjedzą żurku, zaś uczuleni na jaja zostaną zmuszeni obyć się bez koronnej, wielkanocnej potrawy. Czym zastąpić żelazne pozycje ze świątecznego menu?

  • Pachnące święta - przegląd korzennych przypraw

    Imbir, cynamon i anyż trafiają do każdej polskiej kuchni w okresie przedświątecznym jako składniki pierniczków, ciast i kompotu z suszu. Warto o nich pamiętać, ponieważ usprawniają trawienie, dzięki czemu łagodzą skutki świątecznego przejedzenia. Ulga w dolegliwościach żołądkowych to jednak tylko jedna z wielu prozdrowotnych właściwości korzennych przypraw.

  • Dziecko w samochodzie w upał

    Wraz z nadejściem letnich upałów media zasypują nas informacjami o dzieciach i zwierzętach pozostawianych w rozgrzanych do czerwoności samochodach. Roztargnienie lub brak wyobraźni często prowadzą do tragedii, ponieważ nawet godzina spędzona w takich warunkach może grozić śmiercią dziecka. Najnowsze badanie potwierdzają, że ryzyko jest równie duże także w pojeździe pozostawionym w cieniu.

  • Kiedy dieta roślinna może szkodzić zdrowiu?

    Korzyści zdrowotne płynące z przejścia na dietę opartą na roślinach podkreśla wielu lekarzy, natomiast aktywiści ekologiczni zwracają uwagę na jej pozytywy wpływ na kondycję planety. Mimo to przejście na wegetarianizm, a zwłaszcza weganizm, musi być połączone z suplementacją składników odżywczych obecnych wyłącznie w mięsie. Do tej pory podstawową pozycją z tej kategorii była witamina B12, ale eksperci z Wielkiej Brytanii radzą, by do tej listy dodać także cholinę. 

  • Jak obchodzić Święta Wielkanocne podczas pandemii?

    W tegoroczne Święta Wielkanocne ze względu na pandemię koronawirusa, podobnie jak w roku ubiegłym, musimy zrezygnować z rodzinnych spotkań i odwiedzin, a w większości przypadków również z uczestnictwa w rytuałach religijnych. Nie oznacza to, że nawet w tych trudnych warunkach nie można przeżyć świąt radośnie i duchowo – wręcz przeciwnie, właśnie teraz warto zadbać, by w miarę możliwości utrzymać dobrze znane tradycje i zadbać o  namiastkę normalności w tym trudnym okresie. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Ikona przypomnienie o zażyciu leku.
Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w Aplikacja google play Aplikacja appstore
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

ikona niższe koszty leczenia
Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Ikona encklopedia leków i ziół
Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Ikona porady na czacie z farmaceutą
Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij