Będą większe środki na finansowanie dziecięcej opieki stomatologicznej

Stan uzębienia Polaków systematycznie się poprawia, jednak wciąż pozostawia wiele do życzenia. By temu zapobiec, trzeba zacząć od właściwej opieki stomatologicznej dla najmłodszych. Rząd zapowiedział podjęcie kolejnych kroków w tym kierunku.

Zgodnie z najnowszymi zapowiedziami, finansowanie na leczenie zębów dzieci ma zostać zwiększone, a środków na to przeznaczonych nie będzie można przesuwać na kuracje dla dorosłych, co było częstą praktyką.

Leczenie dzieci się nie opłaca

Do rej pory na uprzywilejowanej pozycji byli dorośli, ponieważ wycena ich zabiegów była wyższa niż tych u dzieci. Przykładowo, za plombę dla dorosłego NFZ płacił 40 zł, a za tę samą u dziecka o 10 zł mniej. Z tego względu stomatolodzy przyjmują dzieci mniej chętnie, a niewykorzystane limity przesuwają na leczenie pacjentów po 18. roku życia. Ministerstwo chce zmienić ten stan rzeczy, proponując wyższą wycenę dziecięcych świadczeń stomatologicznych. Równocześnie planowane są zachęty dla dentystów, którzy zechcą mocniej angażować się w opiekę nad najmłodszymi.

Plaga próchnicy

Upowszechnienie dziecięcej opieki stomatologicznej jest niezwykle ważne, ponieważ stan uzębienia najmłodszych jest zatrważający. Zgodnie z najnowszymi danymi, próchnicę ma aż 95 proc. osiemnastolatków, a jakiekolwiek ubytki stwierdzono u 60 proc. trzylatków i aż 80 proc. pięciolatków. Problemy z zębami najmłodszych często wynikają z nieświadomości rodziców, którzy sądzą, że mleczaków nie trzeba leczyć, ponieważ tak czy inaczej wypadną.

Dotychczasowe działania profilaktyczne podejmowane przez poszczególne gminy sprowadzają się do okazyjnych wizyt dentystów w szkołach w celu kontroli stanu uzębienia uczniów. Podjęcie działań sugerowanych przez lekarza po takim badaniu leży wyłącznie w gestii rodzica.

Gabinety w szkołach na równi z przychodniami

Pierwsze kroki w tym kierunku już podjęto. By zachęcić stomatologów do prowadzenia gabinetów w szkołach, NFZ niedawno zmienił zasady podpisywania umów z dentystami tak, by zrównać ze sobą wszystkie gabinety, również te w placówkach oświatowych, a za podjęcie się tego zadania stomatolog może liczyć na dodatkowe punkty. Jak na razie modyfikacje nie zmieniły nastawienia dentystów do szkolnego leczenia. W 2015 roku w szkołach działało 650 gabinetów (z ogólnej liczby wynoszącej niemal 9 tysięcy), w tym aż 176 w województwie lubelskim, co oznacza, ze w niektórych regionach opiekę stomatologiczną zapewnia zaledwie kilkanaście szkół.

Zęby w książeczkach zdrowia

Kolejnym sposobem na polepszenie stanu uzębienia najmłodszych jest nałożenie na lekarzy obowiązku monitorowania jego stanu i wpisywania wniosków do przywróconych w tym roku książeczek zdrowia. Systematyczna kontrola ma trwać od 6. miesiąca do 10. roku życia dziecka, a w dokumencie znajdą się informacje o liczbie zębów mlecznych i stałych, stanie zagrożenia próchnicą, defektach szkliwa czy stanie zgryzu. Pozytywne efekty tych działań to jednak pieśń przyszłości, ponieważ obowiązek dotyczy dzieci urodzonych w 2016 roku.

O szybką zmianę sytuacji na początku tego roku apelował do ministra zdrowia również Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. Jego zdaniem, wobec zastraszającego stanu uzębienia polskich dzieci, konieczne jest opracowanie narodowej strategii walki z próchnicą. Jego zdaniem pod tym względem jesteśmy w ogonie Europy, a dentyści z Zachodu przyjeżdżają do nas, by uczyć się leczenia dziurawych zębów mlecznych, ponieważ np. w Szwecji takiego problemu nie ma.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus