Kosmetyki zrobione w domu a kosmetyki gotowe

Na rynku kosmetycznym dostępne są surowce do produkcji kosmetyków, potencjalnie dostępne dla zwykłego konsumenta. Coraz większą popularnością cieszą się oferty sprzedaży również akcesoria do ich własnoręcznego wykonania. W Internecie znajdziemy wiele informacji dotyczących gotowych receptur, na podstawie, których możemy wykonać krem. Używając kosmetyku sporządzonego w warunkach domowych, często nie zastanawiamy się nad kluczowymi dla naszego zdrowia, sprawami czystości tych preparatów. Stosujemy taki produkt, wierząc, że jego zastosowanie nie niesie ze sobą żadnego dla nas zagrożenia. Czym zatem różni się gotowy produkt zakupiony w drogerii, aptece, od własnoręcznie wykonanego kosmetyku?

W przemyśle kosmetycznym stosuje się odpowiednie normy i wytyczne, które mają na celu utrzymanie jakości i czystości wytwarzanego produktu. Normy te są wspólne dla krajów Unii Europejskiej. Zostały one zawarte w dyrektywie UE 2003/15/CE. Normy te nakazują wszystkim producentom postępowanie zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami, dotyczącymi produkcji, pakowania, dystrybucji czy handlu kosmetykami na terenie UE. W Polsce również mamy krajowe normy standaryzujące jakość kosmetyku już na etapie jego produkcji.

W wyrobach kosmetycznych producenci wykonują badania czystości swojego produktu w oparciu m.in. o Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 23.12.2002r (Dz.U.Nr 9 z 2003 r). Dokument ten standaryzuje wymagania czystości mikrobiologicznej (wymagania ilościowe i jakościowe), a także metody oceny gotowego produktu. Dodatkowo zawiera m.in. metody analiz niezbędnych do kontroli kosmetyki, a także charakteryzuje procedury związane z pobieraniem próbek kosmetyków oraz przeprowadzanie badań laboratoryjnych. Obecnie w przemyśle kosmetycznym obowiązują zasady Dobrej Praktyki Produkcyjnej tzw. GMP (Good Manufacturing Practice). Aby spełnić warunki GMP, producenci stosują się do Zaleceń Dobrej Praktyki w Pro­dukcji Kosmetyków, opracowanych przez stowarzy­szenie COLIPA (The European Cosmetic Toiletry and Perfumery Association). Czy wytwarzając kosmetyk w domu, masz możliwość zastosowania tych rozporządzeń?

Bezpieczeństwo kosmetyku

Przemysł kosmetyczny oferuje kompleksowe badania swoich kosmetyków zgodnie z aktualnym ustawodawstwem. Kupując gotowy produkt, mamy pewność, że został on przebadany pod kątem bezpieczeństwa jego stosowania, ponieważ każdy kosmetyk, przed wprowadzeniem do obrotu, podlega rygorystycznej i skrupulatnej ocenie bezpieczeństwa. Ocena taka, m.in. obejmuje analizę danych toksykologicznych dla poszczególnych składników kosmetyku,  testy mikrobiologiczne, zawartość zanieczyszczeń, a w szczególności metali ciężkich oraz analizę wyników badań gotowego produktu. Odpowiedzialność za produkt spoczywa na producencie, dlatego stosuje się on do europejskich standardów ujętych w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 1223/20.

Czystość mikrobiologiczna i testy konserwacji

Czynnikiem niebezpiecznym dla człowieka są przede wszystkim zanieczyszczenia kosmetyków drobnoustrojami, a wśród nich najgroźniejsze dla zdrowia, zanieczyszczenia drobnoustrojami chorobotwórczymi. W procesie technologicznym stosowane środki konserwujące, zmniejszają szansę na rozwój mikroorganizmów. Wśród nich stosuje się m.in. estry kwasu hydroksybenzoesowego, (nipaginy), pochodne fenolu, kwas sorbowy i kwas benzoesowy. Producenci ponadto zlecają wyspecjalizowanym jednostkom laboratoryjnym testy konserwacji. Przeprowadza się je na etapie opracowania produktu, w trakcie jego produkcji, a także podczas użytkowania gotowego wyrobu przez konsumenta.

Ponieważ kosmetyki muszą spełniać wymagania czystości mikrobiologicznej, zarówno ilościowej jak i jakościowej, producenci sprawdzają czystość produktu pod tym względem i nie tylko. Rozporządzenie Ministra Zdrowia określa wymagania ilościowe dotyczące czystości mikrobiologicznej. W kosmetykach przeznaczonych dla dzie­ci i w okolice oczu, ogólna liczba drobnoustrojów tlenowych mezofilnych nie może przekraczać 100 jtk/g, a w innych kosmetykach - 100 jtk/g (jtk— jednostki tworzące kolonie). W przypadku wymagań jakościowych, uwzględnionych w Rozporządzeniu, w 0,1 g lub 0,1 ml próbki kosmetyku nie mogą być obecne następujące drobnoustroje: Staphylococcus aureus, Pseudomonas aeruginosa oraz Candida albicans. Dlatego, aby uniknąć źródła skażenia mikrobiologicznego, producenci dokładają wszelkich starań w trakcie produkcji kosmetyku. Stosują procedury dezynfekcji, właściwą konserwację urządzeń, a także zasady  GMP.

Jednak w momencie otwarcia opakowania, produkt narażony jest na nowe źródła potencjalnie patogennych mikroorganizmów. Niebezpieczeństwo zanieczyszczenia mikrobiologicznego staje się bardzo realne. Dlatego, jeżeli producent nie wskaże inaczej, to optymalną temperaturą przechowywania kosmetyku będzie temperatura pokojowa. Należy sprawdzić także, czy „pokojowa” temperatura w naszym mieszkaniu, panuje również w upalne lato. Wiadomo, że im wyższa temperatura, w której przechowywany będzie produkt, tym szybciej będą w nim zachodzić niekorzystne zmiany, na których niekoniecznie nam zależy. Ponadto, przechowując kosmetyk w łazience, staje się on narażony na nadmierną wilgotność. Nadmierna wilgotność jest czynnikiem odpowiedzialnym za rozkład substancji chemicznych w wyniku reakcji hydrolizy. Otrzymane produkty rozkładu obniżają niewątpliwie jakość preparatu, i mogą prowadzić do powstawania szkodliwych produktów o niezbadanych właściwościach. Zarówno temperatura i wilgotność stwarzają dogodne warunki do rozwoju bakterii i grzybów pleśniowych. Dlatego też, takie specyficzne warunki w naszym mieszkaniu stawiają przed producentami liczne wyzwania, zmuszając ich do stosowania konserwantów i innych środków ograniczających wzrost niepożądanych drobnoustrojów. Czy w warunkach domowych, sprawdzasz produkt pod względem zawartości w nich mikroorganizmów, a także produkujesz je w sterylnych, kontrolowanych warunkach środowiskowych? Ponadto, czy podczas stosowania kosmetyku wyprodukowanego własnoręcznie, jesteś w stanie sprostać wymaganiom środowiskowym, w którym będzie on przechowywany?

Testy dermatologiczne

Niektóre produkty kosmetyczne, ze względu na ich bezpieczeństwo a także skuteczność, powinny i są testowane. Poddawane specjalistycznym badaniom dermatologicznym, pod kątem właściwości drażniących i alergizujących. Ponadto testy mają dostarczyć informacji na temat niepożądanych efektów preparatu i ich braku. Badania na probantach odbywają się pod nadzorem lekarza dermatologa. Na ludziach nie testuje się składników uznanych za uczulające podczas testów wykonywanych metodami alternatywnymi albo na zwierzętach. Ponadto, cała metodyka badania dermatologicznego jest ściśle określona, kontrolowana i spójna dla wszystkich instytutów badawczych. Jest ona przeprowadzana głównie w zewnętrznych, wyspecjalizowanych i odpowiednio wyposażonych jednostkach badawczych. Czy chciałbyś testować swój produkt na swoim dziecku?

Skuteczność gwarantowana

Producenci, oprócz obowiązkowych, przeprowadzają również dodatkowe badania np. sensoryczne i aparaturowe. Oglądając reklamy kosmetyków, spotykamy się z wynikami badań, dotyczących skuteczności oferowanego produktu kosmetycznego. Wyniki, nie tylko związane z satysfakcją klienta oraz probanta, zostają potwierdzone badaniami aparaturowymi.  Testy aparaturowe w sposób obiektywny pozwalają ocenić wpływ kosmetyku na badane parametry. Oceniają one m.in. poziom nawilżenia i wygładzenia skóry, jej pH, zawartość melaniny, długość i głębokość zmarszczek, a także poziom wydzielania sebum, tłustość czy właściwości biochemiczne skóry. Stosując krem wyprodukowany w domowych warunkach, owszem możemy określić, czy spełnia nasze oczekiwania co do konsystencji, tłustości a także spodziewanych efektów, ale nie jesteśmy w stanie dokonać tak specyficznych pomiarów, jakie przeprowadzają producenci preparatów kosmetycznych

Zalety i wady kosmetyku własnej produkcji

Kosmetyk wyprodukowany własnoręcznie, nie tylko cieszy jego wykonawcę, ale i cena, gdyż płacimy wyłącznie za surowiec. Z produktu własnoręcznie wykonanego można łatwo wyeliminować substancje alergizujące, a także zaprojektować jego skład według własnych potrzeb. Dzięki czemu, kosmetyk taki okaże się skrojony na naszą miarę. Produkując własny kosmetyk, jesteśmy w stanie sporządzić go z substratów, których chcielibyśmy użyć. Mogą to być wyłącznie naturalne substancje, jak napary ziołowe, wymieszane z wodą mineralną, czy 100% masła z dodatkiem ulubionego olejku eterycznego. Możemy również zrobić wody kwiatowe, czy kilkuskładnikowe preparaty, na bazie oleju i witamin. W łatwy sposób przygotujemy peeling na bazie cukru i oliwy, czy maseczki z twarożku i żółtka. Należy jednak pamiętać, że w warunkach domowych bardzo trudno jest zachować czystość mikrobiologiczną, a zrobione kosmetyki są mało trwałe, a ich skuteczność nie jest potwierdzona. Jest to niewątpliwą wadą takiego produktu. Jeśli nie kupujemy leków przez Internet, gdyż wątpimy w jego skuteczność, to również taką samą wątpliwość powinniśmy mieć wobec substratów kosmetycznych. Nie posiadamy gwarancji, co do ich jakości i bezpieczeństwa. Dlatego, najlepiej sprawdzą się w przypadku domowego laboratorium jednorazowe maseczki i peelingi typu scrub, do których nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu. Napar z ziół, może okazać się nie tylko doskonały do picia, ale i przemywania ciała. Jednak, jeśli chcielibyśmy zastosować sera, kremy i ampułki, na twarz lub okolice oczu, to zakup gotowego produktu, może okazać się najlepszą alternatywą. O ile produkt zakupiony nie spełnia naszych oczekiwań i możemy go zareklamować, o tyle nasze niezadowolenie z własnego produktu nie podlega gwarancji, i niewykluczone, że niekorzystne zmiany skórne, powstałe w wyniku stosowania takiego preparatu, będziemy musieli leczyć u dermatologa. W przypadku gotowych produktów, GMP oraz GHP (Dobra Praktyka Higieniczna; Good Higiene Practice) mają na celu niedopuszczenie do obrotu towarów, które mogłyby stanowić zagrożenie dla konsumenta.

Piśmiennictwo:

  1. ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I  RADY (WE) NR 1223/2009 z dnia 30  listopada 2009  r. dotyczące produktów kosmetycznych.
  2. Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 23.12.2002r (Dz.U.Nr 9 z 2003 r).
  3. Kranc R. Badania obowiązkowe oraz testy kliniczne preparatów kosmetycznych. Cabines 2013 (56): 48.
  4. Musiał W. Kosmetyki jako potencjalne zagrożenie dla zdrowia. Homines Hominibus 2010; 6: 97–102. ISSN 1890-3883.
  5. Obrębska K., Szczygła A., Matejczyk M. Skażenia mikrobiologiczne surowców i produktów kosmetycznych. Post Mikrobiol 2008; 47(1): 65-71.

Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus