Być piękną w ciąży!

Ciąża to okres planowania, dokonywania zmian w życiu, okres oczekiwania i nadziei. Bez wątpienia dla wielu najpiękniejszy okres w życiu. Ale dla wielu także czas wielu pytań, wątpliwości i chwiejności emocjonalnej, poczucia bycia nieatrakcyjną fizycznie i duchowo.

 

 

Dlaczego tak się dzieje? Elementów składowych wpływających na taki stan rzeczy jest kilka, w  dużej mierze wiele zależy do wsparcia jakie otrzymuje przyszła mama od otoczenia, ale w dużej mierze za nasze zachowanie i samopoczucie zaczynają odpowiadać hormony, a dokładnie burza hormonalna jaką wzbudzają od momentu zapłodnienia. Mają one wpływ nie tylko na ciało ale i na ducha. Wpływając na wygląd naszego ciała wpływają tym samym na obraz nas samych i na to jak siebie same postrzegamy. Wiedząc co dzieje się z naszym ciałem i dlaczego tak jest, łatwiej będzie zrozumieć zachodzące zmiany. Sama natura zaplanowała przebieg ciąży i wszystkie te procesy są naturalne i pojawiają się u każdej przyszłej mamy. Warto jest pamiętać o tym, gdyż każda kobieta w ciąży jest wyjątkowa i piękna.

Ach, te hormony

Estrogeny - to one odpowiedzialne są u kobiet za utrzymanie charakterystycznej dla nas sylwetki „wazy greckiej”, za łagodne rysy twarzy, za gładką cerę, no i łagodny charakter oraz, co najważniejsze, za płodność. Mają wpływ także na rozciągliwość i delikatność włókien kolagenu i elastyny. Wpływają na odkładanie się tkanki tłuszczowej, jako magazynu energii, na wypadek ciąży, to dzięki nim mamy cellulit i tendencję do tycia.
 

Kobieta z dużą ilością estrogenu ma ładnie zarysowaną linię tali i bioder. Bez względu na to, jaki nosi rozmiar, to mężczyzna jako „przedstawiciel testosteronu” rozpozna te proporcje i instynkt podpowie mu, że taka kobieta jest bardziej płodna, a zatem, ewolucyjnie, bardziej atrakcyjna. Estrogeny są przeciwieństwem męskiego hormonu - testosteronu. Jego działanie znamy choćby z pewnej piosenki i wiemy już, że to on napędza mężczyzn i powoduje, że czasem nie umiemy się z nimi porozumieć. Mówiąc poważniej - to dzięki niemu mężczyźni mają silniejsze mięśnie, mocny zarost, charakterystyczną budowę żuchwy i w większości wypadków cerę tłustą lub mieszaną. I tyle - jeden hormon i to na stałym poziomie przez całe życie. A my kobiety mamy ich kilka! I  to dzięki temu mamy huśtawki nastrojów i raz czujemy się jak słodkie kobietki, a raz jak waleczni mężczyźni.
 

A co się dzieje w ciąży? To istne szaleństwo. Nasze ciało pokazuje wówczas, na co je stać. Dzięki estrogenom znajdująca się pod skórą właściwą tkanka łączna (czyli włókna kolagenu i elastyny) staje się bardziej rozciągliwa i skóra staje się bardziej elastyczna. Męski testosteron sprawia, że tkanka łączna mężczyzn jest bardzo mocno zbita i mało rozciągliwa przez co jest bardziej odporna na uszkodzenia takie jak rany, co ma oczywiście swe ewolucyjne uzasadnienie dla naszych zdobywców.
 

Z tą rozciągliwością naszej skóry jednak nie należy przesadzać. Jeśli za bardzo nadmuchamy balon też pęknie. W miejscach, w których przez dłuższy czas utrzymuje się wysokie napięcie skóry, zaczynają pękać włókna kolagenu i elastyny, nadające skórze elastyczność, jędrność, sprężystość.
Tak powstają rozstępy, których ciężko się pozbyć, a ich całkowite usunięcie jest niemożliwe. Występują u większości kobiet ciężarnych głównie na brzuchu i piersiach, udach i pośladkach.
 

Pierwsza faza powstawania rozstępów  to widoczne czerwone pasemka. Leczenie i pielęgnacja podjęta już na tym etapie daje szansę na całkowite wyleczenie i  pozbycie się rozstępów, natomiast w momencie kiedy pasma zmniejszają się, rozjaśniają i bliznowacieją – ich usunięcie staje się bardzo trudne o ile w ogóle możliwe.
 

Rozstępy stają się widoczne zwykle między szóstym, a ósmym miesiącem. A że łatwiej zapobiegać niż leczyć, polecam pielęgnować skórę już od pierwszych miesięcy ciąży. Regularnie pielęgnowana skóra staje się dobrze odżywiona, nawilżona, bardziej elastyczna i  odporna. Poprawia się jej ogólny wygląd.

Kolejnym często towarzyszącym ciąży zjawiskiem jest cellulit, gdyż bardzo lubi on estrogeny, których teraz ma pod dostatkiem. Dochodzi do przerostu komórki tłuszczowej (może ona powiększyć się nawet do 60 razy), uciska ona na naczynia włosowate zaburzając krążenie i skóra ma upośledzony metabolizm komórkowy – czyli jest słabiej dotleniona i nie ma jak usuwać toksyn. A tak nie powinno być w ciąży.
 

Dodatkowo wstrzymywana przez organizm woda (tu znów działanie estrogenów) bardzo często powoduje obrzęki kończyn dolnych. Kobiety w ciąży i to głównie te, które przechodzą ciążę latem, narzekają na nabrzmiałe kostki, stopy, kolana, również dłonie.

Aby pokazać, jaki wysiłek stanowi dla ciała kobiety ciąża dodam, że często pierwsze problemy z żylakami pojawiają się właśnie w ciąży, zwykle w drugim lub trzecim trymestrze. Oczywiście najbardziej narażone są kobiety, które mają do nich pewne predyspozycje jak np. kruchość naczyń krwionośnych. Bezpośrednią jednak przyczyną jest zwiększona masa ciała i brak ruchu.
 

Aby zapobiegać żylakom należy jak najczęściej wypoczywać z nogami ułożonymi lekko powyżej linii ciała, ale też nie za wysoko, gdyż zaburzamy krążenie. Dobrze jest unikać ciasnych ubrań (zwłaszcza pończoch ) oraz długotrwałego stania czy siedzenia. A jeśli już tak jest, warto co pół godziny zmienić pozycję, przejść się kawałek lub kręcić stopami kółka tak, aby pobudzić krążenie krwi. Dobrze jest unikać wysokiej temperatury, która sprzyja obrzękom.
Wstrzymywanie wody w trakcie ciąży oraz opuchlizna jest nie tylko przypadłością kończyn dolnych. Ponieważ zaburzone jest krążenie w całym ciele dochodzi do pojawienia się sińców pod oczami, opuchniętych powiek. Pod koniec ciąży nawet do opuchnięcia policzków oraz szyi.
 

Zmiany zachodzące w całym ciele wpływają także na stan naszej skóry twarzy. Nie wiem czy dziewczynka zabiera mamie urodę a chłopak dodaje, szczerze mówiąc mocno w to wątpię. Szybciej skłoniłabym się ku temu, jak wyglądał profil hormonalny kobiety zanim została mamą i wówczas można łatwo przewidzieć, jak będzie zachowywać się skóra twarzy. Jeśli estrogeny wpływają na zmniejszenie wydzielania łoju to w przypadku cer tłustych czy mieszanych poprawi to wygląd skóry, natomiast kiedy mama ma cerę suchą, dodatkowo to przesuszy skórę i pogorszy jej wygląd.
 

W ciąży często dochodzi do przebarwień pigmentacyjnych - ostuda jest naturalną reakcją na zmiany hormonalne i w większości przypadków sama znika po porodzie, a już najpóźniej po zakończeniu karmienia. Aby nie dochodziło do przebarwień oraz aby nie podrażniać dodatkowo skóry, należy unikać słońca i opalania w ogóle (także w solarium).
 

Często u kobiet w ciąży na skórze twarzy czy dekolt pojawiają się krosty, wykwity skórne. Może dojść nawet do wystąpienia trądziku, ale to zdarza się rzadko. Ważna staje się wówczas prawidłowa pielęgnacja skóry kosmetykami dobranymi do powstałego problemu, jednak nie należy stosować kosmetyków z silnie działającymi środkami przeciwtrądzikowymi. Najlepiej stosować kosmetyki łagodzące, nawilżające i matujące.
Ciąża i związana z nią burza hormonalna wpływa na stan naczyń krwionośnych, często je osłabiając. Jest to związane z wrodzoną skłonnością (warto podpytać własną mamę, jak przebiegała jej ciąża) oraz z wzrastającą masą ciała, zaburzonym krążeniem, zatrzymywaniem wody w organizmie. Nie bez znaczenia jest też fakt, kiedy jesteśmy w ciąży (głównie 3 trymestr), jeśli latem to grożą nam nie tylko żylaki, ale pajączki na policzkach (czyli teleangiektazje).

Dowiedz się więcej o pielęgnacji ciała w okresie ciąży.


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus