Pielęgnacja skóry po lecie

Nieuchronnie zbliża się koniec lata. Wakacyjne wojaże na ogół już za nami. Powoli wracamy do codziennych obowiązków. W tym okresie dobrze jest ze szczególną uwagą przyjrzeć się swojej skórze. Spośród czynników zewnętrznych, wywierających wpływ na jej wygląd, do najistotniejszych bowiem należy ekspozycja słoneczna w ciągu lata. Choć opalenizna dodaje urody, trzeba jednak pamiętać o jej następstwach.

Dziś chyba nikt nie ma już wątpliwości, że promienie słoneczne, szczególnie kiedy korzystamy z nich w nadmiarze, mogą powodować duże szkody w naszej skórze. Słońce wywołuje w niej trwałe zmiany prowadząc do tak zwanego fotostarzenia. Zniszczeniu ulegają podstawowe białka strukturalne naszej skóry (kolagen i elastyna) warunkujące jej elastyczność i sprężystość. Uszkodzona zostaje struktura kwasów regulujących przebieg procesów wzrostu i odnowy tkanek. Zmniejsza się bariera lipidowa chroniąca naskórek przed nadmiernym wysychaniem. W wyniku zachodzących zmian skóra staje się sucha, szorstka, pomarszczona, mogą pojawić się na niej różnego rodzaju przebarwienia i plamy pigmentacyjne. Przeprowadzone badania potwierdzają, że intensywne opalanie w ciągu jednego sezonu przyspiesza starzenie skóry o sześć miesięcy. Nic więc dziwnego, że po lecie wymaga ona szczególnie troskliwej pielęgnacji. Prowadzone badania dowodzą, że właściwości skóry ludzkiej zależą w dużej mierze od ilości wody zawartej w jej warstwie rogowej. Zaopatrzenie skóry w wodę następuje poprzez: pocenie - jest to dyfuzja wody poprzez powierzchnię naskórka, z głębszych warstw skóry absorbcję pary wodnej przez warstwę rogową z otoczenia, co następuje przy wysokiej wilgotności powietrza.

Zadbaj o nawilżanie

Stan nawodnienia skóry zależy nie tylko od ilości dostarczonej z zewnątrz i wewnątrz wody, ale także od zdolności jej zatrzymywania. O możliwości wiązania wody przez naskórek decydują zawarte w nim substancje higroskopijne oraz warstwa tłuszczowa znajdująca się na jego powierzchni, mówimy o tzw. równowadze wodno - lipidowej. Do substancji higroskopijnych występujących w naszej skórze zaliczamy cały szereg związków organicznych, które określane są one mianem NMF-u (Natural Moisturizing Factor), czyli naturalnego czynnika nawilżającego. Warstwa lipidowa chroniąca składniki NMF-u składa się głównie z wydzieliny gruczołów łojowych, tłuszczu, naskórka i potu. Mieszanina lipidów i wody tworzy na powierzchni skóry tzw. płaszcz hydrolipidowy, który skutecznie chroni ją przed wysychaniem. Suchy naskórek, poza wodą, potrzebuje dodatkowo wielu innych czynników: lipidów, witamin, substancji zmiękczających, odżywczych i ochronnych. Stosowane kosmetyki powinny zawierać surowce tworzące na skórze zabezpieczający film okluzyjny, wzmacniający barierę lipidową skóry i wiążący wodę w naskórku. Przy pielęgnacji suchej skóry należy należy zadbać, by stosowane preparaty zawieray przede wszystkim odpowiednio dobrane składniki tłuszczowe. Tłuszcze (lipidy) i ich pochodne, w naturze są składnikami każdej żywej komórki. Spełniają one różnorodne funkcje w żywych organizmach. Szczególną, ochronną rolę pełnią właśnie w stosunku do skóry, która odtłuszczona szybko obumiera i odpada płatami. Lipidy znajdujące się na jej powierzchni tworzą tzw. płaszcz tłuszczowy chroniący skórę przed działaniem promieni UV, innych czynników atmosferycznych, związków detergentowych, nadmiernym odparowywaniem wody. Omówione funkcje fizjologiczne jak i ochronne lipidów zdeterminowały ich wiodącą role zarówno w tradycyjnych jak i nowoczesnych preparatach kosmetycznych i dermatologicznych. Są one niezbędnymi składnikami większości preparatów pielęgnacyjnych.

Pomocne oleje roślinne

W przemyśle kosmetycznym stosuje się zarówno tłuszcze roślinne jak i zwierzęce. Najstarszymi naturalnymi kosmetykami stosowanymi już czasach starożytnych w Egipcie, Chinach, Mezopotamii były właśnie oleje roślinne. Współcześnie są one powszechnie używane zarówno w kosmetykach do pielęgnacji skóry jak i włosów. Na ogół są to ciekłe tłuszcze otrzymywane z nasion, owoców, kiełków i innych części roślin oleistych. Wprowadza się je do kremów i balsamów, maseczek kosmetycznych, płynów kąpielowych i bezpośrednio na skórę podczas masażu. Są składnikami szamponów, odżywek oraz innych preparatów do włosów. Bardzo często w kosmetyce używane są oleje: rycynowy, jojoby, migdałowy, z pestek moreli czy brzoskwiń, które wykazują znakomite właściwości natłuszczające i odżywcze.

Stosowane są w zarówno w preparatach pielęgnacyjnych do skóry suchej, jak i zniszczonych włosów szczególnie po okresie słonecznego lata. Na szczególną uwagę jeżeli chodzi o działanie, przede wszystkim w stosunku do suchej skóry, zasługują tak zwane biooleje, czyli tłuszcze o wysokiej zawartości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych: linolowego, linolenowego, arachidonowego. W literaturze kosmetycznej znane są one jako witamina F, bądź NNKT. Produkty te zawierają na ogół również inne witaminy, fosfolipidy i fitosterole, dzięki czemu wykazuję dużą aktywność biologiczną. Skóra stanowiąca barierę ochronną organizmu odnawia nieustannie swoją strukturę, której głównymi składnikami są właśnie nienasycone kwasy tłuszczowe. Naturalne lipidy naskórka mogą ulegać zniszczeniu np. pod wpływem słońca i wolnych rodników. Niezbędne zatem staje się ich dostarczanie na przykad w postaci preparatów kosmetycznych. Witamina F jest bardzo dobrze przyswajalnym zespołem tłuszczy odbudowujących płaszcz lipidowy naskórka i normalizujących jego fizjologiczne właściwości ochronne. Przeciwdziała ona utracie wody i hamuje procesy starzenia powierzchniowej warstwy skóry. Biooleje nadają kosmetykom właściwości natłuszczające, wygładzające oraz regenerujące.

Powodują prawidłowe nawilżenie skóry, przywracają jej funkcje ochronne, zapewniają prawidłowe pH (~5,5), działają przeciwzapalanie i przeciwalergicznie. Ich obecność w preparacie kosmetycznym korzystnie wpływa na przyswajanie innych witamin. Pod hasłem witaminy F w kosmetykach kryją się takie oleje jak słonecznikowy, sojowy, z zarodków pszenicy czy kukurydzy. Ostanie dwa produkty są również bogatym źródłem witaminy E znanej ze swych cennych właściwości kosmetycznych. Do szczególnie pożądanych w preparatach posłonecznych bioolejów zalicza się surowce zawierające duże ilości kwasu -linolenowego (GLA) takie jak olej z nasion wiesiołka, ogórecznika czy czarnej porzeczki. Naturalne oleje roślinne w wielu preparatach kosmetycznych o działaniu nawilżającym i ochronnym bywają zastępowane olejami silikonowymi. Podobnie jak one, tworzą na powierzchni skóry cienki niewidoczny, ochronny film, który zabezpiecza skórę przed działaniem czynników zewnętrznych oraz przed utratą wilgoci. Nie tylko zwiększa on zawartość wody w warstwie rogowej skóry, ale także hamuje utratę tej wody w procesach fizjologicznego parowania. Oprócz olejów w preparatach o silnym działaniu nawilżającym powinny znaleźć się także składniki, które będą wzmacniały barierę lipidową w warstwie rogowej naskórka takie jak ceramidy, cholesterol czy też skwalen.

Szczególnie ważne są tu ceramidy, które wraz z kwasami tłuszczowymi i cholesterolem tworzą tzw. cement międzykomórkowy, czyli barierę wodno-lipidową naskórka. Kolejnym bardzo pożądanym surowcem w preparatach pielęgnacyjnych do suchej, podrażnionej słońcem skóry są ekstrakty z alg. Działają one nawilżająco, kojąco, łagodząco, wzmacniają barierę ochronną skóry. Produkty zawierające je w swoim składzie recepturalnym poprawiają przede wszystkim stan cery: odwodnionej, podrażnionej, zaczerwienionej. Przywracają skórze świeżość i naturalny wygląd, łagodzą podrażnienia skóry wywołane m. in. działaniem promieni słonecznych. Ważną grupę związków o działaniu nawilżającym stanowią mukopolisacharydy (MPS), które tworzą na powierzchni skóry niewidoczny film, który ma właściwości ochronne, a jednocześnie zabezpiecza przed odparowaniem wody z głębszych jej warstw. Podobnie jak algi wykazują one działanie łagodzące i kojące. Zmniejszają możliwość podrażnień i uczuleń oraz zwiększają odporność skóry na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Nawilżanie skóry można również prowadzić poprzez tzw. hydratację. Polega ona na zastosowaniu w preparacie kosmetycznym substancji silnie higroskopijnych, które przeciwdziałają utracie wody wiążąc ją w skórze. Spośród surowców o takim działaniu na uwagę zasługują m.in. gliceryna, glikol propylenowy, sorbitol czy tez składniki naturalnego czynnika nawilżającego głównie aminokwasy, mleczany i mocznik.

Witaminy ważne też dla skóry

Do prawidłowej regeneracji skóry po lecie niezbędne są również witaminy Bardzo wszechstronnym surowcem kosmetycznym jest witamina E, która zabezpiecza skórę przed działaniem promieni słonecznych, oraz naprawia uszkodzenia komórek skóry wywołane słońcem. Jest to możliwe dzięki zdolności do wychwytywania i wiązania wolnych rodników powstających na skutek promieniowania UV. Wolne rodniki mogą przyczyniać się nie tylko do podrażnienia i oparzeń słonecznych (a w konsekwencji przyspieszonego procesu starzenia skóry), ale również prowadzić do jej zmian nowotworowych. W efekcie skutecznej ochrony przeciwrodnikowej witamina E przeciwdziała zmianom starczym i degeneracyjnym skóry oraz chroni ją przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych. Stosowana miejscowo ma działanie przeciwzapalne i przeciwobrzękowe. Aktywizuje ona i działa odżywczo na skórę, poprawia jej ukrwienie oraz zwiększa elastyczność tkanki łącznej.

Witamina E ze względu na swoje wielostronne działanie często określana jest mianem witaminy młodości. Kolejną witaminą bardzo pożądaną w preparatach kosmetycznych jest witamina A. Odgrywa ona dużą rolę w metabolizmie skóry, stąd często określana jest mianem jej normalizatora. Reguluje proces rogowacenie naskórka. Stymulując produkcję nowych komórek wspomaga jego regenerację. Wywiera również znaczący wpływ na równowagę wodno-tłuszczową, dzięki czemu ogranicza szorstkość i złuszczanie skóry. Długotrwałe stosowanie kosmetyków zawierających w swoim składzie witaminę A poprawia elastyczność skóry, działa na nią odżywczo, opóźnia procesy starzenia. Szerokie zastosowanie w kosmetyce znalazły także preparaty zawierające karoteny będące prowitaminą witaminy A. Po zastosowaniu miejscowym mają one zdolność przekształcania się w witaminę.

W USA i Europie Zachodniej, zarówno w dermatologii, jak i w kosmetyce, w likwidowaniu zmarszczek i usuwaniu uszkodzeń skóry wywołanych promieniowaniem UV wykorzystuje się pochodną witaminy A tzw. kwas retinowy lub retinu A. Kwas ten reguluje procesy metaboliczne w komórkach naskórka. Pod jego wpływem zostaje usunięta zewnętrzna warstwa naskórka, cera staje się jaśniejsza, bardziej gładka, delikatniejsza w dotyku. W preparatach kosmetycznych często pojawia się również witamina C, która opóźnia proces fotostarzenia się skóry. Wywiera ona korzystny wpływ na produkcję kolagenu, białka odpowiedzialnego m. in. za elastyczność, sprężystość i gładkość skóry. Zwiększa też mechaniczną odporność ścian naczyń włosowatych i przyspiesza proces gojenia oparzeń wywołanych działaniem promieniowania słonecznego. Ważnym surowcem w preparatach pielęgnacyjnych jest także D-pantenol czyli prowitamina witaminy B5. Związek ten łatwo wchłania się przez barierę warstwy rogowej. Działa aktywizująco na podziały komórek naskórka, przyspieszając gojenie i łagodząc podrażnienia, szczególnie słoneczne. Charakteryzuje się on własnościami przeciwzapalnymi. Podwyższa wilgotność skóry, uelastycznia ją.

Słoneczne przebarwienia

Problemem, który staje się szczególnie istotny po lecie jest sprawa pojawiających się na skórze przebarwień pigmentacyjnych. Dermatolodzy szacują, że ponad 60 % plam barwnikowych wywoływanych jest właśnie działaniem promieniowania UV. Jednym ze skuteczniejszych naturalnych związków wybielających jest hydrochinon. Stosowany w preparatach w stężeniu 2% na ogół działa efektywnie, nie powodując przy tym odczynów alergicznych. Produkty z hydrochinonem można stosować jednak maksymalnie do 4-6 miesięcy. Jeśli po tym czasie nie nastąpi poprawa praktycznie dalsza kuracja traci swoją zasadność. W kosmetykach do rozjaśniania skóry używane są także pochodne hydrochinonu.

Szczególnie często stosowana jest arbutyna , której produktem rozkładu jest właśnie hydrochinon. Do substancji o udowodnionych klinicznie właściwościach odbarwiających należą także kwas kojowy i kwas azelainowy. Skutecznymi środkami wybielającymi są także omawiane już witaminy C i A, które spowalniając syntezę melaniny, naturalnego barwnika skóry, zapewniają efekt depigmentacyjny i rozjaśniający. Działanie to jest szczególnie skuteczne w przypadku przebarwień powstałych w wyniku nadmiernej ekspozycji na światło słoneczne. Kolejną grupę środków rozjaśniających stanowią kwasy owocowe (AHA i BHA), które wywierają wpływ na barwę naszej skóry poprzez biologiczne złuszczanie naskórka. Dzięki swym właściwościom ułatwiają one penetrację innych składników aktywnych, w tym także związków wybielających. Rozpulchniając zewnętrzną warstwę komórek naskórka oraz rozpuszczając biologiczne spoiwo łączące komórki jego zewnętrznej warstwy, pobudzają go do złuszczania. Podobnie do nich działają enzymy. W rozjaśnianiu przebarwień wykorzystuje się zarówno układy pochodzenia roślinnego (wyciąg ananasa, ogórka, banana, papai) jak i enzymy zwierzęce (np. trzustkowe).

Zastosowanie w preparatach rozjaśniających znalazł także cały szereg innych ekstraktów roślinnych, w tym między innymi ekstrakty z mącznicy lekarskiej, krwawnika, rumianku, cytryny, grejpfruta, rezedy, piwonii białej, pietruszki, morwy, lukrecji, zielonej herbaty, kawy, krokosza barwierskiego, tamaryndowca. Cenionym surowcem często stosowanym w produktach rozjaśniających skórę jest ekstrakt z brzozy.

Systematyczność zawsze w cenie

Na koniec tego krótkiego przeglądu, pamiętajmy o tym, że pielęgnacja skóry suchej musi być systematyczna. Krem na noc powinien być o wiele bogatszy w wymienione substancje biologicznie aktywne, niż używany w ciągu dnia. W czasie snu proces odnowy naskórka przebiega bowiem kilkakrotnie efektywniej. Skóra oddycha intensywniej, dzięki czemu jest lepiej ukrwiona, organizm wydala toksyny, a cera doskonale wchłania dostarczane jej składniki. Do codziennej pielęgnacji trzeba używać produktów myjących nie zawierających mydła, gdyż usuwa ono nie tylko zanieczyszczenia, ale i ochronną warstwę lipidową naszej skóry. Najlepsze w tym wypadku są kosmetyki, które myją i jednocześnie pozostawiają na skórze cienki ochronny film. Preparaty takie powinny zawierać duże ilości substancji natłuszczających takich jak masło kakaowe, lanolinę czy olej migdałowy oraz nawilżających (między innymi glicerynę).


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus