×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Pierwsze osoby dostały szczepionkę przeciw SARS-CoV-2. Efekty dają nadzieję

Naukowcy z Chin ujawnili wnioski z pierwszego badania skuteczności szczepionki na koronawirusa na ludziach. Badanie rozpoczęło się na początku marca, a w powstanie szczepionki zaangażowanych było kilka chińskich instytucji, w tym państwowych. Na łamach pisma Lancet ukazały się wyniki pierwszej fazy badań, mającej sprawdzić bezpieczeństwo leku. Testy zakończyły się pomyślnie i potwierdziły, że przyjęcie szczepionki nie wiąże się z negatywnymi skutkami zdrowotnymi. 

Szczepionka „wytrenuje” układ odpornościowy

Przedmiotem badań była szczepionka nazwana przez jej twórców Ad5-nCoV. Jako bazę wykorzystuje ona adenowirusa, czyli powszechnie występującą formę tego patogenu, która nie ma zdolności do infekowania i replikacji. Został on uzupełniony o proteiny, za pośrednictwem których koronawirus SARS-CoV-2 jest w stanie przyłączyć się do komórek, a co za tym idzie, wniknąć w głąb i je zaatakować. Tak skonstruowana szczepionka, jak tłumaczą badacze, ma za zadanie "wytrenować" ludzki system odpornościowy w rozpoznawaniu obecności wirusa SARS-CoV-2 i wystosowaniu reakcji obronnej. 

A czym dokładnie jest szczepionka? Szczepionka to preparat, który ma w swoim składzie antygen lub antygeny, czyli substancje, których podstawowymi właściwościami są immunogenność oraz antygenowość. Antygeny są identyfikowane przez układ odpornościowy, który następnie produkuje przeciwciała (immunoglobuliny). Szczepionki mogą zawierać antygeny uzyskiwane z żywych drobnoustrojów, które jednak są pozbawione właściwości chorobotwórczych, z inaktywowanych (zabitych) drobnoustrojów, bądź z drobnoustrojów oczyszczonych. Bezpieczeństwo szczepionki jest szczegółowo kontrolowane, zarówno w fazie badań przedklinicznych, jak i w fazie badań klinicznych.

Rzadkie i łagodne skutki uboczne

W pierwsze fazie badań, mającej sprawdzić bezpieczeństwo stosowania leku, udział wzięło 108 uczestników obu płci w równym podziale, o średniej wieku wynoszącej nieco ponad 36 lat. Uczestnicy zostali podzieleni na trzy różne grupy, a każda z nich otrzymała inna dawkę szczepionki: niską, średnią lub wysoką. Wszyscy uczestnicy wiedzieli, w jakim badaniu biorą udział i jaką dawkę otrzymają. 

Przez okres niecałego miesiąca od podania szczepionki krew uczestników była regularnie poddawana badaniom, na bieżąco śledzono także ich tan zdrowia pod kątem ewentualnych objawów mogących świadczyć o negatywnym wpływie szczepionki na ich zdrowie. W 28. dniu po podaniu szczepionki, uzyskane wyniki pozwoliły stwierdzić, że uczestnicy badania dobrze przyjęli lek, a skutki uboczne, które wystąpiły, były łagodne i nie stanowią zagrożenia.

Spośród osób, które otrzymały niską i średnia dawkę szczepionki, około 30, czyli ponad 80 proc., doświadczyło łagodnych skutków ubocznych w ciągu pierwszych 7 dni od jej podania. W przypadku otrzymujących dawkę wysoką, reakcje na szczepionkę odnotowało 27 osób, czyli 75 proc. badanych. Do najczęstszych skutków ubocznych szczepionki należały:

  • ból w miejscu podania szczepionki, 
  • gorączka, 
  • uczucie zmęczenia,
  • ból głowy (doświadczyło ich 40-50 osób), 
  • bóle mięśni (doświadczyło ich 18 osób). 

Tylko jeden uczestnik, który otrzymał najwyższą dawkę szczepionki, doświadczył wysokiej gorączki wynoszącej 38,5 stopnia Celsjusza, której towarzyszyło poczucie zmęczenia, krótki oddech i bóle mięśni, wszystkie symptomy ustąpiły po upływie 48 godzin. Wysoka gorączka wystąpiła także u około 5 osób z grup przyjmujących niższe dawki szczepionki, ale bez dodatkowych skutków ubocznych. 

Coraz bliżej przełomu

Pierwsza faza badania, choć dotyczyła bezpieczeństwa przyjmowania szczepionki, pokazała także, czy system odpornościowy zareagował na podanie szczepionki, co jest wstępnym objawem potwierdzenia jej skuteczności. W 14 dni po jej podaniu u wszystkich uczestników badania, niezależnie od przyjętej dawki leku, zaobserwowano wzrost liczby specyficznych przeciwciał, które rozpoznają cząstki wirusa i łączą się z nimi, choć nie mają zdolności ich zwalczania. U niektórych po upływie tego okresu stwierdzono także obecność przeciwciał atakujących wirusa. Mowa o odpowiednio 10, 11 i 15 osobach przyjmujących niską, średnią i wysoką dawkę leku. Po upływie 28 dni od szczepienia, liczba osób wytwarzających przeciwciała wzrosła, ostatecznie wynosząc po 18 osób z grupy o niskiej i średniej dawce oraz 27 u osób o dawce wysokiej. Naukowcy przyjrzeli się również, czy podanie szczepionki jest w stanie skłonić do odpowiedzi komórki immunologiczne T, co również udało się po 14 dniach.

Oznacza to, że chińska szczepionka daje obiecujące efekty i warto podejmować kolejne kroki w celu zbadania jej skuteczności. Mimo to naukowcy zalecają ostrożność i odradzają entuzjazm, ponieważ na ten moment nie wiadomo, czy fakt powstania przeciwciał wiąże się ze zdolnością do skutecznej walki z wirusem SARS-CoV-2. 

W drugiej fazie badań klinicznych szczepionki, która już się rozpoczęła, naukowcy będą sprawdzać długotrwałe efekty przyjęcia nowej szczepionki w okresie 6 miesięcy od jej podania. Odbędzie się także dodatkowa rekrutacja uczestników, tym razem w wieku od 60 lat wzwyż, by sprawdzić, czy ta sama szczepionka jest w stanie odnieść pozytywne efekty także u osób z grupy podwyższonego ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. F.–C. Zhu, Y.-H. Li, X.-H. Guan i in., Safety, tolerability, and immunogenicity of a recombinant adenovirus type-5 vectored COVID-19 vaccine: a dose-escalation, open-label, non-randomised, first-in-human trial, DOI:https://doi.org/10.1016/S0140-6736(20)31208-3, [dostęp:] 29.05.2020 r.
  2. M. Cohut, First human trial of SARS-CoV-2 vaccine: Initial results in, "medicalnewstoday.com" [online], https://www.medicalnewstoday.com/articles/first-human-trial-of-sars-cov-2-vaccine-initial-results-in, [dostęp:] 29.05.2020 r.

Podziel się: