Kolejne ułatwienia dla lekarzy w sprawie recept elektronicznych

E-recepty mają szansę zrewolucjonizować polską służbę zdrowia – pod warunkiem, że system uda się upowszechnić. Podstawową przeszkodą, która stoi temu na drodze, jest wyposażenie gabinetów lekarskich, a właściwie jego brak – nie wszystkie gabinety są bowiem skomputeryzowane. Resort zdrowia chce dofinansować zakup sprzętu w gabinetach lekarzy pierwszego kontaktu.

Lekarze POZ mogą liczyć na dofinansowanie 60% kwoty niezbędnej do wyposażenia ich gabinetów w komputery, dzięki czemu możliwe będzie wystawianie recept elektronicznych – zadeklarował resort zdrowia. Mowa w sumie o kilkudziesięciu milionach złotych, których przeznaczenie na ten cel przewiduje projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Pieniądze z tej puli trafią do 13 tysięcy praktyk lekarskich, dzięki czemu lekarze pierwszego kontaktu będą w stanie wystawiać recepty elektroniczne. Warto dodać, że wspomniane środki trafią nie tyko do lekarzy, którzy zamierzają doposażyć swoje gabinety czy wykupić konieczne oprogramowanie, ale również do tych, którzy już to zrobili. W pierwszym wypadku konieczne będzie złożenie deklaracji, w której znajdzie się zapewnienie, że gabinet zostanie doposażony do określonego terminu – jego niedotrzymanie ma skutkować zwrotem środków. Przewidziane w ustawie dofinansowanie ma pomóc w realizacji założonego celu, czyli upowszechnienia e-recept od 1 stycznia 2019 roku.

10 tysięcy recept pilotażowych

Oficjalny pilotaż programu e-recept trwa od połowy lutego 2018 roku w Skierniewicach i Siedlcach, gdzie w sierpniu liczba wystawionych recept elektronicznych prawdopodobnie przekroczy 10 tysięcy. W obu miastach z tej możliwości skorzystały 2 tysiące osób, spośród których ponad połowę stanowiły osoby powyżej 60. roku życia. Minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślił, że ten fakt pokazuje, iż korzystanie z recept tego typu nie będzie stanowić problemu dla seniorów, czego wcześniej się obawiano. Dodał jednak, że większość wspomnianych recept pacjenci otrzymali w formie wydruków. We wrześniu pilotaż programu recept elektronicznych ma objąć kolejne miasta, w tym Krynicę-Zdrój, Polanicę-Zdrój, Pleszew i Chełm.

Kontrola i bezpieczeństwo

Z punktu widzenia lekarzy e-recepty mogą pomóc w monitorowaniu i prawidłowym przebiegu terapii. Wszystkie będą przechowywane na indywidualnych kontach pacjentów w przeznaczonym do tego serwisie internetowym, dzięki czemu pacjenci nie zapomną o ich realizacji.

Każdy będzie mógł również umożliwić swojemu lekarzowi wgląd w recepty, co pozwoli mu na kontrolę procesu leczenia osób chorujących przewlekle. Jeśli medyk zauważy, że recepta nie została wykupiona, będzie mógł przesłać pacjentowi przypomnienie o konieczności kontynuacji leczenia dla powodzenia terapii. Upoważnienie do wglądu w recepty mogą otrzymać także członkowie rodziny. To rozwiązanie wprowadzono zwłaszcza z myślą o seniorach, aby ich dzieci lub wnuki mogły sprawdzać, czy krewny wykupił receptę, a w razie potrzeby także zrealizować ją samodzielnie.

E-zwolnienia w grudniu 2018

Równocześnie trwa dyskusja nad wprowadzeniem elektronicznych zwolnień lekarskich, które mają się upowszechnić od 1 grudnia 2018 roku. Lekarze mają możliwość wystawiania ich od 2016 roku, jednak jak dotąd niechętnie korzystają z tego prawa. To niepokoi pracodawców, którzy zgodnie ze stanowiskiem Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, są mocnymi zwolennikami e-zwolnień. Ich wprowadzenie zmniejszy skalę nadużyć, które w obecnym systemie są bardzo trudne do wykrycia, biorąc pod uwagę, że pracownik ma 7 dni na dostarczenie zwolnienia. W systemie elektronicznym informacja o zwolnieniu trafiałaby do pracodawcy natychmiast, dając mu więcej czasu np. na zorganizowanie zastępstwa. Na ten moment zwolnienia elektroniczne wystawia około 25 tysięcy lekarzy w Polsce.

Co dalej z elektronicznym skierowaniem?

W najbliższym czasie rozstrzygnie się także sprawa skierowań elektronicznych, a pilotaż tego programu, zgodnie z zapowiedziami resortu, ma się rozpocząć niebawem – w IV kwartale 2018 roku. Z ujawnionego kilka dni temu projektu ustawy zakładającego ich wprowadzenie, e-skierowania miałyby dotyczyć świadczeń z zakresu badań diagnostycznych, w tym medycznej diagnostyki laboratoryjnej, ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych i leczenia szpitalnego. Nie obejmą one kierowania pacjentów na badania w ramach już udzielanych pacjentom świadczeń opieki zdrowotnej – mowa np. o kierowaniu na badanie niezbędne przed zaplanowaną operacją.

Skierowania elektroniczne miałyby również rozwiązać częściowo problem kolejek do specjalistów – ma temu pomóc niemożność zapisania się do kilku lekarzy tej samej specjalności na podstawie danego skierowania, nawet jeśli leczony otrzyma kilka podobnych dokumentów od różnych lekarzy.

Nieustanny problem kolejkowy

Skrócenie kolejek to problem najbardziej palący właśnie w kwestii leczenia szpitalnego i to w tej sferze e-skierowania mogłyby przynieść najwięcej pozytywnych skutków. Zgodnie z najnowszymi wynikami barometru fundacji WHC, który określa długość oczekiwania na poszczególne świadczenia opieki zdrowotnej, obecnie najwięcej cierpliwości muszą mieć oczekujący na protezoplastykę stawu kolanowego. Średni czas oczekiwania na tę operację wynosi niecałe 43 miesiące, czyli około 3,5 roku. O połowę krócej czeka się na operację usunięcia zaćmy (ponad 22 miesiące). Wśród specjalistów generujących najdłuższe kolejki znajdują się także ortodonta (9,5 miesiąca), endokrynolog (9,4 miesiąca) oraz angiolog (9 miesięcy). Średnio 7 miesięcy czeka się na świadczenia z zakresu geriatrii, reumatologii i stomatologii. Podobne standardy dotyczą oczekiwania na badania specjalistyczne. W tym wypadku zdecydowanie najdłużej, bo średnio 17,6 miesiąca, czeka się na wykonanie angiografii stawu biodrowego. Od 7 do 8 miesięcy trwa oczekiwanie na wykonanie badania elektrofizjologicznego serca, rezonansu magnetycznego głowy oraz kręgosłupa. 6,3 miesiąca trzeba czekać na rezonans magnetyczny całego ciała, a 5,6 miesiąca na badanie bezdechu śródsennego. Około 4,5 miesiąca wynosi czas oczekiwania na echo serca u dziecka, USG Dopplera kończyn dolnych oraz angiografię naczyń mózgowych. Najkrócej spośród analizowanych badań czekamy na wykonanie tomografii komputerowej klatki piersiowej – około 3,5 miesiąca.

Źródło: Gazeta Prawna, Rzeczpospolita, Medexpress, Rynek zdrowia


Podziel się: