1 mln złotych odszkodowania za NOP

To pierwszy taki przypadek w Polsce – rodzice dziecka, które wskutek obowiązkowego szczepienia po narodzinach zapadło na gruźlicę, pozwali Skarb Państwa i domagają się 1 mln zł odszkodowania oraz dożywotniej renty w wysokości 2 tysięcy złotych miesięcznie.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, do polskich sądów jak do tej pory wpłynęło kilkadziesiąt pozwów w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych, jednak ten z Warszawy jest pierwszym, w którym stroną pozwaną jest Skarb Państwa. Do tej pory rodzice pozywali przede wszystkim lekarzy i szpitale, jak również firmy farmaceutyczne. W opinii pozywających w tym wypadku państwo reprezentuje Główny Inspektor Sanitarny, ponieważ to on układa kalendarz szczepień nakładający obowiązek podawania szczepionek już w pierwszej dobie życia dziecka.

Głównym argumentem rodziców za tak wysokim odszkodowaniem jest fakt, że mimo przymusu szczepień nasz kraj nie posiada systemu odszkodowawczego na wypadek wystąpienia powikłań. W 2009 roku, na przykładzie sprawy z Włoch, Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że państwo stosujące takie praktyki narusza konwencję o ochronie praw człowieka. Pozytywnie w tej sprawie wypowiadał się również obecny minister zdrowia Łukasz Szumowski, który także stwierdził, że rodzice powinni mieć prawo domagania się odszkodowania, jednak nie sprecyzował od kogo. 

Pieniądze od Państwa dla ofiar szczepień

Tę kwestię ma rozwiązać powstanie Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień – zapisy nowelizacji prawa o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi w tej sprawie od grudnia 2017 roku są przedmiotem konsultacji społecznych. Powstanie Funduszu Kompensacyjnego ma być wyrazem odpowiedzialności państwa, które nakłada na rodziców obowiązek szczepienia dzieci – tłumaczy cytowany przez PAP Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz. 

Fundusz ma być finansowany z wpłat dokonywanych przez firmy farmaceutyczne odpowiedzialne za dostarczenie szczepionek do wykonywania obowiązkowych szczepień ochronnych. Wpłata ma stanowić maksymalnie 2 proc. brutto danej umowy, a pieniądze złożone w Funduszu będą przysługiwać opiekunowi dziecka, u którego odnotowano poważne powikłania poszczepienne. Poważne, a więc skutkujące objawami chorobowymi wymagającymi leczenia szpitalnego na okres nie krótszy niż 14 dni.

O wypłacie świadczenia decydować będzie minister zdrowia na podstawie opinii lekarza wchodzącego w skład 5-osobowego zespołu opiniodawczego Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych. 

Eksperci szacują, że liczba takich przypadku nie przekroczy kilkudziesięciu w ciągu roku, natomiast środki mają być wypłacane w ciągu 30 dni od złożenia wniosku. Maksymalna kwota świadczenia przyznawana jako zadośćuczynienie za powikłania poszczepienne wynosić ma 70 tys. złotych, przy czym za każdy dzień hospitalizacji w ciągu 14 dni przysługiwać będzie świadczenie wynoszące około 500 złotych. Rodzice, którzy uznają przyznane im środki za niewystarczające, będą mogli ubiegać się o dodatkowe pieniądze przed sądem w postępowaniu cywilnym. 

Zniesienie obowiązku szczepień jest możliwe?

Pozew spierają zwolennicy ruchu STOP NOP, czyli przeciwników szczepień, dla których każda ze spraw tego typu stanowi argument za zniesieniem obowiązku szczepień. W tym celu stowarzyszenie stworzyło obywatelski projekt ustawy, który na ten moment podpisało ponad 20 tys. osób. Antyszczepionkowy projekt trafił do Sejmu 28 marca 2018 roku, natomiast 11 kwietnia został oficjalnie zarejestrowany przez marszałka. By mógł być procedowany, członkowie STOP NOP muszą zebrać co najmniej 100 tys. podpisów do 11 lipca. Twórcy ustawy powołują się na ustawodawstwo innych państw Unii Europejskiej, w których szczepienia są nieobowiązkowe. Zgodnie z deklaracjami STOP NOP, mowa o 20 krajach, w tym Niemczech. Wspomniany obowiązek nadal funkcjonuje między innymi w Bułgarii, na Litwie czy na Węgrzech.

Zapisy projektu przewidują całkowitą dowolność szczepień poza sytuacjami, gdy wojewoda bądź minister ogłoszą stan zagrożenia epidemiologicznego lub epidemii.

Kolejnym punktem projektu jest prawo do informacji dotyczącej potencjalnego ryzyka związanego z wykonaniem szczepienia. Jego twórcy chcą, żeby służby medyczne były zobligowane do przeprowadzenia dokładnego wywiadu oraz udzielenia pisemnej informacji o ryzyku wynikającym ze szczepienia przed i po wykonaniu go. Ponadto, opiekunowie dzieci mogliby zgłaszać uwagi do zmian w kalendarzu szczepień. 

Przeciwników szczepień przybywa

Ruchy antyszczepionkowe w Polsce rosną w siłę od kilku lat, co skutkuje lawinowym wzrostem liczby dzieci, które nie przechodzą obowiązkowych szczepień. Zgodnie z informacjami Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH), w 2012 roku odnotowano 5 tys. takich przypadków, a w 2016 r. już 23 tysiące. O coraz większej aktywności antyszczepionkowców świadczy rosnąca liczba kar nakładanych na rodziców odmawiających szczepienia dzieci. Z danych NIZP-PZH wynika, że tylko między 2015 a 2016 rokiem ich liczba wzrosła z 16 do 23 tysięcy, podczas gdy w latach 2006-10 odnotowywano średnio 4 tys. takich przypadków rocznie. Rodzicom, którzy odmawiają szczepienia dzieci, grożą kary finansowe, nakładane w ostateczności, po wielokrotnym ignorowaniu wezwań. Jednorazowa grzywna z tego tytułu może wynieść nawet 10 tys. złotych, a łącznie do 50 tys. złotych, przy czym zazwyczaj kary są znacznie niższe. Inspektorom NIZP-PZH zależy przede wszystkim na tym, by rodzice zrozumieli, że szczepionki w żadnym wypadku nie zagrażają ich dzieciom. 

Informacja przede wszystkim

To samo na uwadze ma Rzecznik Praw Pacjenta, dlatego na jego stronie internetowej pojawiły się materiały informacyjne dla wszystkich zainteresowanych tematyką szczepień, w tym poradnik pozwalający ocenić wiarygodność informacji na ich temat oraz dane o potencjalnych powikłaniach.

Wszystkie ulotki zostały opracowane przez portal Szczepienia.info, który od 2007 roku służy poszerzaniu informacji na temat szczepień. Gotowe do pobrania materiały dotyczą wspomnianego kalendarza szczepień, wiarygodności informacji o szczepieniach oraz niepożądanych odczynów poszczepiennych. Trzy kolejne poświęcono konkretnym typom szczepień, przeciwko pneumokokom, odrze oraz krztuścowi.  

W broszurze dotyczącej wiarygodności informacji o szczepieniach wskazywane są między innymi kryteria oceny ich źródeł. Zgodnie z radami autorów, rodzice powinni zwracać uwagę między innymi na to, kim jest autor informacji (osobą prywatną czy powiązaną z instytucją zajmującą się tematyką), jakie kompetencje przemawiają za tym, by ufać jego słowom, czy powołuje się na materiały źródłowe o rzetelnej wartości naukowej i czy są one aktualne. 

Źródło: Rzeczpospolita, Polska Agencja Prasowa, Rynek Zdrowia


Podziel się: