Jak przygotować pokój dla nowego lokatora?

Kiedy na świat przychodzi pierwsze dziecko, nic już nie jest takie, jak dawniej... nasze mieszkanie również. Potrzeby nowego lokatora zmuszają do reorganizacji domu i zmiany poglądów na temat urządzenia i wystroju wnętrz. Niezależnie od tego ile metrów kwadratowych zajmie królestwo nowego członka załogi, należy dokładnie przemyśleć strategię i taktykę wyposażenia i urządzenia miejsca dla malucha.

Narodziny dziecka to ogromne wydarzenie, które wywraca dotychczasowe życie rodziców do góry nogami. Nowy członek rodziny staje się często powodem remontów i przemeblowań, które poprzedzają miliony pytań o to, jak przygotować mieszkanie, czy chociażby pokój dla nowego lokatora.

Na pewno nie jeden raz, każda mama będąc jeszcze w ciąży, wyobrażała sobie przytulny kącik dla swojej pociechy. Bujna wyobraźnia daje nam bowiem nieograniczone możliwości... niestety nie zawsze finansowe. Tak naprawdę dla każdego dziecka, aby prawidłowo rozwijało się emocjonalnie potrzebna jest opieka, miłość i bliskość rodziców. Tego nie zapewni nawet najpiękniej urządzony pokój.

Na początku, gdy maleństwo musi przyzwyczaić się do innego, nie maminego „świata”. Najlepszym rozwiązaniem będzie stworzenie małego kącika dla malucha w sypialni rodziców. Jedyne co będzie niezbędne do jego przygotowania to: łóżeczko lub kołyska i przewijak. Przewijakiem może być specjalny mebel – rodzaj komody z szerszym blatem lub też nieduży materacyk czy miękka mata, którą można zamontować na zwykłej komodzie. Niektórzy rodzice uważają jednak, że najlepszym miejscem na przewijanie jest ich własne łóżko, czy też czysta podłoga. Nic dziwnego, są one bardziej komfortowe. Nie ma bowiem ryzyka, że niebezpiecznie wierzgający, zadowolony z możliwości pokazania gołej pupki, niemowlak może spaść z komody, gdy ty będziesz sięgała pieluchę. Dlatego też pamiętaj, aby przed przewijaniem wcześniej przygotować sobie niezbędne akcesoria takie jak: czyste pieluchy, zasypki, chusteczki, pojemnik na brudne pieluchy itp.

Dobrze byłoby, gdyby na czas zamieszkania malucha w waszym pokoju, opróżnić jedną z półek i przeznaczyć ją na ubranka i inne dziecięce różności. Najlepiej też będzie, gdy magazyn ubranek będzie znajdował się niedaleko rzeczy do przewijania. Jeśli w waszym pokoju nie ma za dużo miejsca, możecie wybrać sprzęty wielofunkcyjne jak np.: łóżeczko z szufladą, czy komodę z szerokim blatem, służącą za przewijak.

Najbardziej potrzebne będzie jednak łóżeczko lub kołyska. Istnieje bowiem odwieczny konflikt, które z tych urządzeń jest lepsze dla dziecka. Wiele osób wybiera kołyskę, gdyż ogromnym argumentem jest możliwość kołysania. Większość maluchów bowiem lubi się bujać. Dzięki tej możliwości, ograniczymy w przyszłości wstawanie w nocy do płaczącego dziecka. Wystarczy wtedy tylko kilka razy pchnąć kołyskę i mieć nadzieję, że to wystarczy, aby uśpić maleństwo. Kołyska posiada także inną korzystną cechę, mianowicie nie jest za duża, tylko przytulna i zaciszna. To daje maluchowi poczucie bezpieczeństwa, gdyż „ciasnota” przypomina mu mamusiowy brzuch. Niestety posiada ona jedną dosyć istotną wadę: jest niestabilna – dziecko może w niej spać dopóki nie nauczy się siadać, czyli do około piątego miesiąca życia.

Zupełnie inaczej jest w przypadku łóżeczka. Co prawda, nie posiada ono możliwości bujania i szczególnie w pierwszych miesiącach maluch czuje się w nim jak, na ogromnym polu golfowym czy lotnisku, ale jeżeli zaopatrzymy się w łóżeczko z opuszczaniem jednej ze ścianek lub z wyjmowaniem szczebelków, to będziemy mieć spokój na ok. 3 lata. Te dodatkowe właściwości umożliwią w przyszłości starszemu już dziecku samodzielne wstawanie i opuszczanie łóżka. Stąd też, od razu można kupić większe i praktyczniejsze łóżeczko o wymiarach, np. 40 x 70 cm.

Innym dobrym rozwiązaniem może okazać się zakup tzw. „hybrydy” - łóżeczka na biegunach - stanowiącego jednocześnie rozwiązanie dylematu łóżeczka i kołyski. Jej główną zaletą jest to, że w chwili gdy dziecko nauczy się siadać, można rozmontować bieguny i zamocować kółka, przez co uzyskamy łóżeczko. Cena takiego „wynalazku” jest jednak trochę wyższa.

Pamiętajcie także o tym, aby nie umieszczać łóżeczka, kołyski czy hybrydy przy oknie lub kaloryferze. Miejsce takie bowiem prowokuje przeziębienia i infekcje.

Jeżeli dostaliście używane łóżeczko czy kołyskę, najlepiej będzie jak dokupicie nowy materac. Wybór materaca jest trudny, ze względu na ogromną różnorodność. Popularne są naturalne materace wykonane z samej trawy morskiej czy włókien kokosowych. Jednak największą furorę robią w tej chwili materace mieszane: kokosowo-gryczane i piankowo-kokosowe. Najważniejsze jest to, aby były antyalergiczne, nie za miękkie, antypotne i z atestami.

W przypadku, gdy zdecydowaliście się urządzić pokój dla dziecka, miejcie na uwadze przede wszystkim to, żeby był on przytulny, a zarazem uniwersalny. Dziecko bowiem szybko rośnie. Ze słodkiego niemowlaka przeobrazi się w ciekawego świata odkrywcę, a potem w przedszkolaka i ucznia. Jego pokój będzie zmieniał się wraz z nim, bez sensu jest więc wydawanie na niego majątku, skoro za kilkanaście miesięcy znów trzeba będzie coś zmienić.

Najpierw należałoby zacząć od ścian, kupując odpowiednie farby lub tapety. Najlepiej wybierać farby ekologiczne lub z atestami Polskiego Towarzystwa Alergologicznego. Z tym jednak nie będzie problemu, gdyż oferty takich farb są ogromne. Gorzej będzie z wyborem dominującego koloru...Niemowlęta nie lubią szarości i brązów. Natomiast w żółtych pokojach są bardziej płaczliwe. Dlatego też najsensowniej będzie, gdy wybierzecie spokojny, pastelowy kolor, który będzie uspakajał i usypiał, a nie drażnił. Do takich kolorów należą: odcienie błękitów, różu i zieleni. Na ścianach może być także niewielki, drobny wzorek.

Jeżeli preferujecie bardziej tapety niż farby, dobrym i praktycznym pomysłem mogą okazać się tapety zmywalne z pastelowymi deseniami np. z misiami, kaczuszkami czy ptaszkami. Pamiętajcie o tym, żeby nie były one za bardzo krzykliwe i wzorzyste. Powinny raczej dziecko zainteresować i uspokoić, a nie męczyć i przerażać.

Ważnym elementem w pokoju maleństwa powinno być oświetlenie. Oprócz głównego światła, przydatne jest też oświetlenie punktowe, np. mała lampka nocna niedaleko łóżeczka. Dobrym pomysłem będzie także zamontowanie przy głównym świetle tzw. ściemniaczy. Przytłumione i słabsze światło szczególnie przyda się przy nocnym karmieniu lub usypianiu. Mocne światło natomiast będzie potrzebne podczas przewijania, mycia itp.

Jeżeli chodzi o podłogę najlepsze będą panele lub wykładzina. Łatwo jest je utrzymać w czystości i nawet jeśli nam się zabrudzą lub zniszczą, nie będzie nam ich szkoda.

Podstawą w pokoju niemowlaka, podobnie jak w minipokoiku, są: łóżeczko, przewijak i szafa lub komoda na ubranka. Jeśli w pokoiku jest jeszcze trochę miejsca, warto pomyśleć o wygodnym fotelu lub malutkiej kanapie. Przyda się ona szczególnie dla mamy podczas karmienia piersią. Aby pokoikowi nadać bardziej bajkowy wymiar, można odrobinę „popuścić wodze wyobraźni i portfela” kupując kolorowe zasłonki, przytulną i dobraną kolorystycznie pościel, królewski baldachim czy moskitierę. Jeśli jednak dziecko jest skłonne do alergii, z niektórych „bajerów” należy zrezygnować lub zamienić na mniej alergizujące.

Pamiętajcie Drodzy Rodzice, że „najsłodszy pokoik pod słońcem” nie jest słodszy, gdy ma więcej falbanek i tonę dzidziusiowych różności w jednym kolorze. Nawet najpiękniej urządzony pokój nie zastąpi waszej bliskości i miłości. Tylko wy możecie mu je dać. 

Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus