×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Olejki ziołowe — właściwości i zastosowanie

Olejki ziołowe mają zbawienny wpływ na organizm. Wciąż jednak do końca nie wiadomo, w jaki sposób dopasować je do konkretnych dolegliwości. Zamiast syropu na kaszel, warto wykonać kąpiel ziołową z dodatkiem olejku tymiankowego, a na nieprzyjemny oddech dobra jest płukanka z olejkiem jałowcowym. 

Niemal każdy człowiek przynajmniej 2 razy dziennie ma do czynienia z miętą. Jeśli nie w paście do zębów, to w gumie do żucia czy herbacie. Świeżą miętę oczywiście można dodawać do mnóstwa różnych potraw i deserów lub dla orzeźwienia dołączyć do letniej lemoniady. Olejek miętowy użyty do „parówki” ziołowej wzmacnia odporność organizmu oraz udrażnia drogi oddechowe. Kilka kropli olejku dodanych do kąpieli w wannie silnie rozgrzeje organizm i przy okazji przeczyści nos, a także zatoki — zadziała antyreumatycznie. Także ból głowy można pokonać tylko przy pomocy olejku miętowego. Zimny kompres nasączony tym olejkiem uśmierzy ból.

Znienawidzone przez wszystkich, zwłaszcza latem komary nie przepadają za zapachem mięty, dlatego będzie ona skutecznym straszakiem na te uciążliwe owady.

Olejek z melisy

Na uspokojenie dobra jest melisa. To prawda powszechnie znana i stosowana. Warto zatem wiedzieć, że ta najpopularniejsza postać melisy — kupiona w sklepie w liściach lub saszetkach do zrobienia herbatki ma w sobie najmniej właściwości uspokajających. Najlepszym sposobem na skuteczną walkę z nerwami jest napar z suszonej melisy wyhodowanej we własnym ogródku. Inną równie skuteczną metodą są „parówki” z dodatkiem olejku z melisy. Można kilka kropel dodać do ciepłej wody w wannie, a oprócz umysłu uspokoi i zrelaksuje się także ciało. Aby masaż pleców był podwójnie odprężający, należy dodać go do oliwki lub innego naturalnego oleju. Warto spróbować połączyć melisę i olej z pestek winogron, który nawilża skórę oraz nadaje jej sprężystości.

Olejek z kasztanowca

Kasztany bardzo dobrze wpływają na nogi i pękające naczynka, bo są składnikiem wielu maści oraz kremów. Najlepiej stosować olejek bezpośrednio na skórę jako balsam do ciała, ponieważ dobrze się wchłania. Działa cuda na tzw. „wory pod oczami” i żylaki, ponieważ poprawia krążenie. Wspomaga procesy gojenia się, pielęgnuje przesuszoną skórę dzięki silnemu działaniu regenerującemu oraz poprzez stymulację tkanek do odnowy. Poprawia też jej elastyczność. Olejek z kasztanowca dobrze działa na tłustą cerę i jest zalecany przy silnie przetłuszczających się włosach.

Olejek jałowcowy

Olejek jałowcowy działa silnie antybakteryjnie, dlatego stosuje się go głównie do odkażania jamy ustnej w postaci płukanki. Pomaga w leczeniu trądziku młodzieńczego i rozstępów — po połączeniu z ulubionym olejem stosowanym do masażu, w stosunku nie więcej niż 5 kropli olejku na łyżkę stołową oleju bazowego. Olejek jako inhalator pomaga w leczeniu bezsenności i wzmacnia umysł. Można dodać  go do kąpieli, co znacznie podniesie poziom kondycji skóry. Nie należy jednak przesadzać z jego ilością, ponieważ 10-15 kropli  będzie wystarczające.

Olejek jałowcowy może działać drażniąco na skórę, dlatego należy uważać z jego stosowaniem i przede wszystkim nie używać go bezpośrednio na skórę w formie nierozcieńczonej. Alergicy oraz kobiety w ciąży powinni skonsultować jego stosowanie z lekarzem.

Olejek tymiankowy

Olejek tymiankowy jest owiany niezbyt dobrą sławą za sprawą Egipcjan, którzy używali go do balsamowania zwłok ze względu na silnie odkażające działanie. Współcześnie najczęściej stosuje się go do inhalacji dróg oddechowych, ponieważ nie tylko działa wykrztuśnie, ale zwalcza przeziębienie i grypę. Przyjemnym doświadczeniem w przypadku choroby będzie kąpiel z dodatkiem olejku tymiankowego, która nie tylko odpręży ciało, ale także przyspieszy proces regeneracji organizmu oraz zapobiegnie przyszłym przeziębieniom, ponieważ zwiększa odporność. Olejek stosowany jako płukanka pomaga przy bólu gardła. Łagodzi też objawy menstruacji.

Ziołowe olejki eteryczne mają wiele właściwości, które warto znać, aby od razu nie pędzić do lekarza. Wystarczy zerknąć do domowego „zielnika” i wykorzystać to, co natura dała najlepszego.


Podziel się: