Moda na szczupłość

We współczesnym świecie, gdzie wszystko odbywa się w szybkim tempie, nauczyliśmy się oceniać innych na podstawie najbardziej widocznych czynników. Aby poznać czyjś charakter, jego cechy osobowości, wady i zalety – potrzeba czasu i wysiłku. Natomiast najłatwiej i najszybciej jest „osądzić” kogoś po wyglądzie. Dlatego też o atrakcyjności (szczególnie kobiet) decyduje ich figura, ubiór, uroda.

Na wygląd zewnętrzny składają się cechy:

  • stałe np. wzrost
  • względnie stałe, np. waga
  • zmienne, np. ubranie.

Na cechy stałe nie mamy żadnego wpływu, nie jesteśmy w stanie zmienić swojego wzrostu (możemy jedynie nosić buty na wysokim obcasie). Cechy względnie stałe, tak jak mówi nazwa, są modyfikowalne, możemy schudnąć albo przytyć, jednak wymaga to wysiłku i czasu. Najszybciej zmieniamy wygląd za pomocą ubrania, makijażu, fryzury. Ostatnio ogromny nacisk kładzie się na zmianę cech zmiennie stałych (wszędzie mówi się o dietach, ćwiczeniach, operacjach plastycznych). Waga jest jednym z głównych wyznaczników atrakcyjności. Naukowcy wyróżniają trzy typy sylwetek różniących się między sobą właśnie wagą:

  • Typ endomorficzny – osoba charakteryzująca się miękkością ciała i zaokrągloną figurą. Dominuje tkanka tłuszczowa.
  • Typ mezomorficzny – osoba taka charakteryzuje się mocną i kanciastą budową, dominują kości i mięśnie. Ciało jest silne i twarde, odporne na uszkodzenia, dobrze przygotowane do wytężonych i długotrwałych wysiłków.
  • Typ ektomorficzny – osoba charakteryzuje się smukłością i wątłością, płaską piersią i delikatnym ciałem. Zwykle jest chuda i słabo umięśniona.

Ideałem atrakcyjności kobiet jest bardzo szczupła sylwetka czyli typ ektomorficzny.

Model szczupłej sylwetki

Ideał kobiecego ciała był modelowany przez wieki, historia pokazuje jak zmieniał się w zależności od obowiązujących standardów i trendów i jak kobiety starały się do tego dostosować. Szczupłe ciało wcale nie jest nowością, już dużo wcześniej kobiety krępowały się gorsetami aby uzyskać efekt „talii osy”.
Współczesna moda na szczupłość rozpoczęła się w USA, gdzie zaczął pojawiać się problem otyłości. Stwierdzono, że społeczeństwo jest za tłuste, je za dużo i nie to co trzeba. Do tego nie uprawia się sportu, a większość osób prowadzi siedzący tryb życia. Dlatego też opracowano koncepcję idealnej wagi (wyznaczonej przez wzrost). Tak powstał współczynnik BMI, który jest stosunkiem wagi ciała do wzrostu. Model szczupłej sylwetki powiązano z optymalnym zdrowiem i długowiecznością i zaczęto go promować. Ideologia zdrowego życia szybko znalazła oddźwięk w społeczeństwie, a szczególnego znaczenia nabrała w latach sześćdziesiątych. Ideał szczupłości przetrwał do dziś i nadal jest obowiązujący.
Jaką rolę w tej obsesji odegrały media? Analizy treści przekazów z mediów wskazują, że przeciętna modelka lub aktorka jest bardziej szczupła niż 95% populacji kobiet. Badania nad programami w telewizji amerykańskiej wykazały, że ok. 70% postaci kobiecych, które tam występowały, było bardzo szczupłych. Analiza treści popularnych czasopism wykazała, że znalazło się tam ok. 100 reklam zorientowanych na promowanie szczupłej sylwetki i ponad 50 reklam produktów związanych z dietą. Kobiety występujące w reklamach telewizyjnych są młode, ładne i niezwykle zadbane. Media pokazując takie kobiety tworzą wzór atrakcyjności fizycznej, konstruują obraz pożądanej sylwetki, kształtu, wagi ciała. Propagując określony model tworzą powszechne standardy i oczekiwania w tej sferze.

Uzyskanie szczupłego ciała

Współczesny ideał szczupłości jest niezgodny z naturalną, biologiczną tendencją kobiecego ciała do gromadzenia tkanki tłuszczowej. Dzieje się tak szczególnie w czasie dojrzewania, ciąży, menopauzy. Dlatego też ze względów biologicznych, uzyskanie i utrzymanie idealnie szczupłej sylwetki jest niemożliwe dla większości kobiet, nawet jeśli „się zagłodzą”. Jedynie 5% kobiet w naturalnej wadze zbliża się do ideału, pozostałe 95% zmuszonych jest do prowadzenia nieustannej walki. Nawet w przypadku, kiedy kobieta osiągnie wymarzone kształty i wagę to prawdopodobieństwo utrzymania jej jest bardzo niewielkie. W większości wypadków szybko odzyskują utraconą wagę.
Jednak media nie widzą tego w taki sposób. Proponują wiele sposobów na to, aby ciało ciągle udoskonalać. Można to robić za pomocą diety, ćwiczeń, operacji plastycznych. Nie pozostają jedynie w roli doradcy, przekonują także, że wszelkie te zabiegi są łatwe i przyjemne. Pokazują, że bycie szczupłą i piękną to nic trudnego. Tym samym nie posiadanie idealnej sylwetki świadczy o niedbalstwie, lenistwie i braku zainteresowania własnym wizerunkiem. W czasopismach pojawiają się porady, co robić by być piękną, jak dbać o swoje ciało, jak ulepszyć swój wizerunek. Gdyby jakakolwiek kobieta postanowiła stosować się do tych rad, nie miałaby czasu na nic innego. Lansuje się pomysł, żeby przynajmniej na weekend zamknąć się w domu i całkowicie poświęcić czas pielęgnacji ciała. Chyba wiele kobiet wpada w tę pułapkę, gdzie wszystko odbywa się pod hasłem „zrób coś dla samej siebie”.

„Osobowość” atrakcyjnych osób

Patrząc na atrakcyjną osobę jesteśmy przekonani, że jest ona również inteligentna, pewna siebie itd. Mamy tendencję do szukania związków między cechami fizycznymi i psychicznymi. Często na podstawie fizycznych cech człowieka tworzymy szerszy, psychologiczny obraz tej osoby. Efekt ten wykorzystywany jest przez media, które kreując ideał szczupłej sylwetki wzmacniają go poprzez skojarzenia atrakcyjnej, chudej kobiety z pozytywnymi cechami, takimi jak sukces, zdrowie, posiadanie kontroli czy atrakcyjność seksualna. Z kolei osoby z nadwagą (a tym bardziej otyłe), postrzegane są jako brzydkie, schorowane, pozbawione kontroli nad swoim życiem, a także leniwe, zachłanne i pobłażające sobie. Szczupłość sylwetki utożsamiana jest z ogólnym powodzeniem w życiu: szczupły = seksowny = ważny = szczęśliwy.

Ocena własnego wyglądu

Wszyscy, mimo wieku, chcą być atrakcyjni fizycznie, każdemu zależy na tym, aby dobrze wyglądać. Jest jednak pewien etap w życiu, w którym wygląd staje się szczególnie ważny. Jest to okres dojrzewania. W tym czasie dziewczęta zaczynają zwracać uwagę na to, jak wyglądają. Ogromne zainteresowanie własnym wyglądem zdominowane jest też tym, że koledzy i koleżanki, również właśnie na tym skupia swoją uwagę. To wtedy powstaje wiele kompleksów dotyczących tego co się we własnym wyglądzie podoba, a co nie. Związane są z tym silne emocje oraz często duża motywacja do zmiany.
Przykładem jest wypowiedź nastolatki „Być szczupłą - ten dzwonek ciągle dźwięczał w mojej głowie, a żyłam przecież zupełnie zwyczajnie, normalnym życiem, normalnej dziewczyny. Jadłam coraz mniej i bardzo schudłam. Godzinami skakałam na skakance w swoim pokoju, lecz czułam się coraz gorzej. Nie mogłam się skupić, słyszałam głosy, przenosiłam na papier swoje kolorowe wizje. Czułam w sobie taki niepokój jak stado dudniących słoni... Czy depresja może być spowodowana głodem? Czy chodzi o głód czy o tę niewyuczalną niechęć do siebie? ... Dlaczego zawsze w lustrze widziałam potwora? O tym, żeby pomyśleć o sobie pochlebnie, w ogóle nie mogło być mowy, chyba, że się to zdarzyło przypadkiem, nieświadomie, zanim się nie skontrolowałam – nie, to niemożliwe”.
Już w 1966 roku, badacze stwierdzili, że 70% badanych studentek jest nieszczęśliwych z powodu swojego wyglądu i chciałoby stracić na wadze. Nowsze badania potwierdziły u studentek niezadowolenie ze swojej sylwetki, częste stosowanie restrykcyjnych diet i niskie poczucie psychicznego dobrostanu. Studentki chciałyby być znacznie szczuplejsze niż są obecnie. Uważają również, że mężczyźni preferują szczuplejsze kobiety. Badania pokazują, że kobiety mają bardzo zaburzoną percepcję własnego wyglądu, wydaje im się, że są grubsze niż w rzeczywistości. Jedynie bardzo szczupłe, wręcz wychudzone kobiety, których wskaźnik masy ciała (BMI) jest mniejszy od 20, okazują się zadowolone z własnego wizerunku.

Kobiety i mężczyźni

Kobiety są bardziej niezadowolone ze swojego wyglądu niż mężczyźni. Małe dzieci nie różnią się między sobą oceną wyglądu, natomiast wraz z wiekiem obniża się samoocena u dziewcząt, a podnosi się u chłopców. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że często dziewczęta nie patrzą na całokształt, ale na poszczególne części ciała. Oceniają swoje nogi, brzuch, twarz itd. Oglądając dokładnie każdą partię ciała łatwo jest doszukać się jakiejś niedoskonałości. Również media przyczyniają się do takiego sposobu postrzegania przez kobiety własnego ciała. Traktują je jako poszczególne elementy, które można zmieniać, ulepszać. Można to robić na różne sposoby: cerę poprawić za pomocą kosmetyków, piersi powiększyć poprzez operację plastyczną, a wagę zrzucić podczas treningów ruchowych. Magazyny mody i reklamy ciągle przypominają o różnych niedoskonałościach kobiecego ciała. Pokazują fałdy tłuszczu, cellulitis, zmarszczki, mówią, że to jest brzydkie i należy z tym walczyć. Nie sprzyja to akceptacji siebie.

Nastrój związany z oceną własnego wyglądu

U większości kobiet poczucie bycia piękną koreluje pozytywnie z wysokim poczuciem własnej wartości. Komunikaty zawarte w przekazach dotyczących wzorów kobiecego ciała powodują niską samoocenę, a nierzadko poczucie frustracji (spowodowanej tym, że nie jest się tak doskonałym, jak tego pragną media). Rezultatem zbyt wysokich, nierealnych standardów kobiecego ciała – pięknego, bardzo szczupłego i wiecznie młodego, jest brak satysfakcji z własnego wyglądu u wielu kobiet. Obiektywne środki o oceny takie jak lustro, miara czy waga mówią nam, ile ważymy, ile mamy wzrostu itp. Ale względem kanonu społecznego, jesteśmy „za wysokie(cy)”, „za niskie(cy)”, „za grube(i)”. Kobiety, które oglądają wizerunki atrakcyjnych mężczyzn i kobiet w czasopismach mniej akceptują swoje ciało i przeżywają wobec siebie bardziej negatywne uczucia. Jest to tak zwany efekt kontrastowy. Jeżeli porównujemy się z kimś bardzo atrakcyjnym to powstaje duży kontrast między nim a naszym własnym wizerunkiem, przez co jeszcze gorzej oceniamy siebie. Niepokojące jest to, że nie pisze się o tym, że zdjęcia w czasopismach są retuszowane, że modelki mają komputerowo wydłużane nogi itd. Pozwala się kobietom wierzyć, że naturalnie można osiągnąć taką sylwetkę

Podatność na wpływ społeczny

Istnieją dwa rodzaje wpływu społecznego: informacyjny (osoby przysłuchują się opiniom innych w celu wyrobienia własnej opinii) oraz normatywny (osoby zachowują się tak, jak nakazują normy społeczne w celu uzyskania aprobaty innych). Informacyjny wpływ społeczny może służyć do nauczenia się, jakie ciało jest aktualnie uważane za atrakcyjne. Natomiast normatywny wpływ społeczny sprawia, że kobiety chcą tak wyglądać i robią bardzo dużo ku temu, aby uzyskać szczupłą sylwetkę. Osoby zależne od opinii innych ludzi podporządkowują się normom społecznym. Istnieje wiele takich norm, którym ulegają wszyscy, przykładem takim może być moda. Zwykle ubieramy się w to, co jest uważane za odpowiednie i gustowne w danym czasie. Normatywny wpływ społeczny ujawnia się właśnie w tym, że wyglądamy podobnie do większości osób dookoła. Istnieje jednak groźniejsza forma normatywnego wpływu społecznego. Np. taka, która zmusza kobiety do podporządkowania się kulturowemu stereotypowi atrakcyjnego ciała.
Model idealnej sylwetki został wykreowany i lansowany przez media. Od wielu lat atrakcyjne ciało jest kojarzone ze szczupłością. Prawie wszyscy przywiązujemy do wyglądu dużą wagę, ulegamy presji odchudzania się. Szczególnie istotne staje się to w okresie dorastania, kiedy wygląd jest podstawowym czynnikiem wpływającym na samoocenę. Młode dziewczęta stosują różnego rodzaju diety, czasami nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób niszczą swój rozwijający się właśnie organizm. Coraz częściej odchudzanie się przybiera drastyczne rozmiary i prowadzi do skrajnego wychudzenia. Anoreksja jest chorobą coraz szerzej znaną, dużo się o tym mówi. Jednak nie pomaga to zmniejszyć rozmiarów tego problemu - dziewczęta wciąż narażają swoje zdrowie, a nawet życie. A wszystko po to, aby dorównać wysokim wymaganiom, jakie stawia współczesny wizerunek atrakcyjnej kobiety. Jednak należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto?


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus