Pierwszy w Polsce program walki z fonoholizmem

Fonoholizm, czyli uzależnienie od smartfonów i innych mobilnych urządzeń elektronicznych, staje się coraz poważniejszym problemem zwłaszcza wśród młodzieży. Walkę z nim chce podjąć Dbam o mój z@sięg, na początek przygotowując listę zasad korzystania z technologii, które uchronią nas przed przedawkowaniem.

Fonoholizm to przede wszystkim uzależnienie odcinające nas od bliskich, które stopniowo utrudnia codzienną komunikację i kontakty międzyludzkie. Osoby kwalifikujące się do tej grupy nie potrafią rozstać się ze smartfonem i odczuwają wyraźny lęk, stres i dyskomfort, gdy nie mają go w pobliżu. Wspomniany strach przed utratą urządzenia nazywany jest nomofobią. Problem jest realny, ponieważ liczba użytkowników smartfonów systematycznie rośnie, a zjawisko fonoholizmu pogłębia coraz szerszy zakres dostępu do internetu.

Nawet co szósty nastolatek jest zagrożony fonoholizmem

Fundacja Dbam o Swój Zasięg i Uniwersytet Gdański rozpoczęły analizę tego zjawiska od badania prowadzonego wśród uczniów lokalnych szkół. Pokazały one, że w domach 60 proc. z nich nie ma żadnych zasad korzystania ze smartfonów. 35 proc, przyznało, że rodzice nigdy nie przestrzegali ich przed szkodliwością wynikającą ze zbyt częstego korzystania z komórek. W efekcie w grupie osób między 12 a 18 rokiem życia zjawisko fonoholizmu przybiera niepokojące rozmiary. Zgodnie z badaniem fundacji problem z nadmiernym korzystaniem z telefonów może mieć nawet 15 proc. nastolatków z tej grupy. 2-3 proc. z nich to przypadki skrajnego uzależnienia, gdy telefon jest używany przez kilka do kilkunastu godzin na dobę realnie wpływając na codzienne funkcjonowanie. Na tym etapie uzależnienia konieczna jest pomoc psychologa, a biorąc pod uwagę niewielką liczbę psychologów i psychiatrów dziecięcych w Polsce powinno się robić wszystko, żeby to zjawisko się nie rozszerzało. 

Co więcej, symptomy fonoholizmu mogą mieć także dzieci, które nie posiadają własnych smartfonów czy tabletów, ponieważ rodzice nie stawiają im żadnych granic przy korzystaniu z urządzeń dostępnych w domu. 

Mądre korzystanie z telefonów

Statystyki pokazują, ze polskie dzieci otrzymują własne telefony w wieku 10 lat. Eksperci radzą, żeby na początku uniemożliwić im korzystanie z Internetu, co ułatwi naukę zdrowego i rozsądnego obchodzenia się z urządzeniem, którego podstawowym zadaniem jest umożliwianie komunikacji.

Uczniowie nadużywający smartfonów mogą zacząć opuszczać się w nauce, tracić zainteresowanie aktywnościami pozaszkolnymi i kontaktem z rówieśnikami, co może skutkować także fobią szkolną. Problem w największym stopniu dotka dzieci urodzonych po 1995 roku, nazywanych pokoleniem Z, które w zasadzie od początku funkcjonowało w realiach powszechności smartfonów i tabletów. 

Francuski sposób na smartfony

Tymczasem We Francji trwa dyskusja o całkowitym zakazie korzystania z telefonów komórkowych przez uczniów. Już teraz dzieci nie mogą używać ich podczas lekcji, natomiast od września 2018 roku zakazane będzie wnoszenie ich na teren szkoły. Zakaz ma obowiązywać w szkołach podstawowych i gimnazjalnych, a argumentem za wprowadzaniem go jest szeroko pojęte „zdrowie publiczne”, związane z zapobieganiem alienacji oraz cyber-prześladowania dzieci. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez London School of Economics, uczniowie szkół, w których obowiązuje zakaz korzystania z telefonów komórkowych, osiągają lepsze wyniki w nauce od tych uczęszczających do placówek, gdzie zakazu nie ma. Mowa jednak o zaledwie 6,5 procentowej poprawie. Kolejnym argumentem za zakazem mógłby być negatywny wpływ nadmiernego korzystania ze smartfonów na psychikę dzieci, co może prowadzić do problemów z właściwym postrzeganiem rzeczywistości.

Źródła: Tokfm.pl, TVN24.pl, Dziennik Bałtycki


Podziel się: