Bez porozumienia po spotkaniu rezydentów z premier Szydło

Premier Beata Szydło i minister zdrowia Konstanty Radziwiłł spotkali się z przedstawicielami protestujących rezydentów, jednak nie udało się osiągnąć porozumienia. Rezydenci nie usłyszeli konkretów, a jedynie deklaracje o wysiłkach zmierzających ku zwiększeniu finansowania służby zdrowia w przyszłości.

O zamiarze kontynuacji protestu głodowego poinformował wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Łukasz Jankowski, który uczestniczył we wspomnianym spotkaniu. Lekarze nie otrzymali odpowiedzi na trzy kluczowe z ich punktu widzenia pytania: o perspektywę czasową wzrostu nakładów na ochronę zdrowia i ich poziomu, wysokość płac personelu medycznego (nie tylko lekarzy), skrócenie kolejek oraz poprawę jakości leczenia pacjentów. 

Zespół rozwiąże problemy?

Z punktu widzenia protestujących, na spotkaniu nie padły żadne wiążące deklaracje, za wyjątkiem powołania wspólnego zespołu mającego wypracować konkretne rozwiązania systemowe. Premier podkreślała jednak, że ustalenia w tej sprawie muszą zapaść wewnątrz rządu, co w teorii ogranicza wpływ rezydentów na podejmowanie jakichkolwiek decyzji. Zgodnie z deklaracjami premier Beaty Szydło, zespół miałby pracować do 15 grudnia. Szefowa rządu podkreślała, że jest to pierwsza sytuacja w historii, gdy przedstawiciele konkretnej grupy zawodowej zostali poproszeni o opracowanie konkretnych, kierunkowych rozwiązań dotyczących nakładu środków przeznaczonych na ich dziedzinę. Decyzję o przystąpieniu bądź nie do wspomnianego zespołu rezydenci mają podjąć w dniu dzisiejszym. 

Na konferencji pani premier przypomniano także o istnieniu projektu ustawy, która zakłada że do 2025 roku wzrost nakładów na służbę zdrowia sięgnie 6 proc. PKB. Jest to deklaracja zbieżna z oczekiwaniami rezydentów, którzy jednak chcieliby, żeby wspomniany wzrost nastąpił znacznie szybciej, już do 2021 lub 2022 roku. 

Zwiększanie wydatków na służbę zdrowia jest faktem, o czym świadczy przyjęta w połowie września specustawa, która zakłada przeznaczenie dodatkowych 280 mln złotych na aparaturę medyczną, sprzęt i wyposażenie między innymi szkolnych gabinetów dentystycznych. Zgodnie z zapowiedziami wicepremiera Mateusza Morawieckiego, do końca tego roku nakłady na służbę zdrowia mają wzrosnąć w sumie o ponad miliard złotych.

Mniejsze kolejki, więcej zabiegów

Dodatkowe pieniądze mają pomóc także w poprawie dostępności do świadczeń zdrowotnych przez zmniejszenie kolejek do najbardziej obleganych zabiegów i badań, w tym rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej, a spośród zabiegów operacji usunięcia zaćmy i endoprorezoplastyki stawu biodrowego, na które obecnie czeka się średnio po dwa lata. 

Ze środków zatwierdzonych w specustawie finansowane będą również szkolne gabinety profilaktyki zdrowotnej, których powrót zapowiadał rząd. Dzięki nim w każdej szkole ma znaleźć się miejsce dla pielęgniarki lub higienistki. Tam, gdzie to możliwe, powstać mają również szkolne gabinety stomatologiczne, a uczniowie szkół do tego nieprzystosowanych będą mogli korzystać z dentobusów, które w założeniu mają kursować zwłaszcza po mniejszych miejscowościach lub wsiach. 

Specustawa zwiększyła także limit wydatków na szczepionki na obecny i przyszły rok (2017 i 2018), co wiąże się z wprowadzeniem nowego, obowiązkowego szczepienia przeciwko pneumokokom wszystkich dzieci, które urodziły się po 31 grudnia 2016 roku. 

Źródło: PAP, Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza


Podziel się: