Otyłość zabija 4 mln osób rocznie

Właśnie tyle zgonów związanych z otyłością stwierdzono w 2015 roku, co pokazuje alarmującą skalę problemu. Zgodnie z raportem opublikowanym na łamach New England Journal of Medicine, otyłość zagrażająca życiu jest najszybciej rozwijającą się epidemią na świecie.

Z danych przestawionych w raporcie wynika, że z otyłością obecnie zmaga się około 12 proc. dorosłych (603 mln) i 5 proc. dzieci (107 mln), przy czym wnioski pochodzą z 2015 roku. W tym samym roku otyłość uznano za bezpośrednią przyczynę zgonów aż 4 milionów osób, co stanowi około 7 proc. ogółu odnotowanych śmierci. Wysokie BMI, czyli wskaźnik masy ciała, w 70 proc. przypadków wpłynął na zgony powiązane z chorobami układu sercowo-naczyniowego. 

Epidemia otyłości postępuje

Spośród ponad 700 mln osób na cały świecie zmagających się z otyłością, najwięcej pochodzi z USA, gdzie problem postępuje najszybciej, oraz z Chin, gdzie zarówno liczba dorosłych jak i dzieci o zbyt dużej masie ciała jest największa. Te dane pokazują, że otyłość, jak sądzono przez lata, nie jest wyłącznie problemem państw zamożnych. Wynika przede wszystkim ze zmian w nawykach żywieniowych oraz stylu życia, w którym aktywność fizyczna odgrywa coraz mniejszą rolę. 

Sytuacja jest alarmująca również w Polsce. Eksperci z Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością alarmują, że otyłość I, II i III stopnia dotyczy już 27% społeczeństwa, a łącznie z nadwagą – około 70% Polaków. 

Duża waga ciąży zdrowiu

Według analizy opublikowanej na łamach "British Medical Journal", istnieje duża zależność pomiędzy występowaniem otyłości i wyższym ryzykiem zachorowania na wybrane nowotwory złośliwe. Najczęściej zwraca się uwagę na choroby związane z układem pokarmowym oraz warunkowanym przez hormony. Autorzy opracowania, Maria Kyrgiou i Kostas Tsilidis z Imperial College w Londynie zwracają uwagę, że otyłość rozpowszechniła się ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 40 lat, a nowotwory stanowią główny powód zgonów. Zależność między wysokim współczynnikiem masy ciała, a zachorowaniami na raka zauważają zwłaszcza w zakresie raka przełyku, odbytnicy i jelita grubego u mężczyzn, natomiast u kobiet przed menopauzą częstszy jest nowotwór dróg żółciowych, trzustki oraz błony śluzowej macicy. Otyłe panie po menopauzie w większym stopniu narażone są na zachorowanie na raka piersi. Jak wskazują naukowcy, dalsze badania tych zależności mogą pozwolić na podejmowanie działań prewencyjnych wśród osób zaliczających się do grupy podwyższonego ryzyka.

Zagadką wciąż są także mechanizmy powstawania otyłości. Naukowcy za jedną z przyczyn zachorowań na otyłość postrzegają samoregulację procesów biologicznych. Znane są natomiast powody, dla których osoby cierpiące na otyłość olbrzymią mają narastający apetyt – winne jest wydzielanie greliny, czyli 28-aminokwasowego hormonu peptydowego. Jest on wydzielany w żołądku, następnie daje sygnał do mózgu. Za ustępowanie łaknienia odpowiedzialny jest za to peptyd GLP-1, który po dopłynięciu do mózgu daje sygnał, by zakończyć posiłek. 

Choć otyłość w każdej postaci jest niebezpieczna dla zdrowia, nadprogramowa ilość tkanki tłuszczowej wokół talii może grozić nawet przedwczesną śmiercią. Co więcej, dotyczy to również tych, którzy według wskaźnika BMI nie zmagają się z otyłością, ale posiadają sporo tkanki tłuszczowej trzewnej. Według naukowców z Uniwersytetu w Sydney w Australii, ryzyko przedwczesnego zgonu u takich osób jest większe o 22% niż u tych, którzy nadprogramowe ilości tkanki tłuszczowej posiadają w innych miejscach ciała. 

Źródło: PAP, Gazeta Prawna, Medexpress


Podziel się: