Śmierć przez samobójstwo jest częstsza niż w wypadku samochodowym

Liczba samobójców w Polsce dwukrotnie przewyższa liczbę śmiertelnych ofiar wypadków samochodowych odnotowywanych w skali roku – mówił Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar podczas konferencji dotyczącej ochrony zdrowia psychicznego Polaków.

Zdaniem rzecznika sytuacja jest fatalna, mimo że w latach 2011-2015 prowadzono Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego. Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika jednak, że przeznaczono na niego zdecydowanie zbyt mało środków, zabrakło również umiejętności właściwej koordynacji działań przez lokalne samorządy. W efekcie Polska cały czas zmaga się z niemożnością zapewnienia osobom z problemami na tle psychicznym szybkiej i adekwatnej pomocy. Podczas wspomnianej konferencji, która odbyła się 4 maja, Adam Bodnar przekonywał, że hospitalizacja osób z takimi problemami powinna być ostatecznością – podstawą jest udzielanie im pomocy w dziennych centrach wsparcia psychicznego, których jednak po prostu brakuje. Podobnie jest ze specjalistami. Z danych NIK wynika, że w 2015 roku w Polsce było 3,5 tys. psychiatrów pracujących z osobami dorosłymi oraz 380 zajmujących się leczeniem dzieci. By zaspokoić potrzeby wszystkich cierpiących na zaburzenia psychiczne, te liczby powinny wzrosnąć dwukrotnie. 

Chorzy potrzebują wsparcia i zrozumienia

Uczestnicy konferencji, wśród których znajdowali się lekarze psychiatrzy oraz chorzy wraz z rodzinami zwracali także uwagę na często fatalną i urągającą ludzkiej godności opiekę w szpitalach psychiatrycznych. Nierzadkie są przypadki, gdy trafiające do nich osoby są przetrzymywane przez lata bez jednoznacznej diagnozy, często tracąc kontakt z bliskimi i perspektywy na normalne życie. 

Skrajnym przekaże niewydolności sytemu opieki psychicznej w Polsce jest duża liczba samobójstw, obecnie wynosząca 6 tys. osób w skali roku, a więc, jak podkreślał Rzecznik Praw Obywatelskich, dwukrotnie więcej, niż liczba osób ginących w wypadkach samochodowych w tym samym okresie. Takim sytuacjom można by zapobiec, gdyby wspomniane osoby otrzymały pomoc w porę, co przy tak niedoskonałym systemie często jest niemożliwe. 

Czy kolejny program coś zmieni?

W 2017 roku rozpoczęła się kolejna edycja Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego, który rozpisano na najbliższe 5 lat, do roku 2022. Ma on zagwarantować osobom cierpiącym na zaburzenia psychiczne kompleksową i powszechnie dostępną opiekę zdrowotną uwzględniającą wszelkie formy pomocy pozwalające na ich normalne funkcjonowanie w środowisku społecznym. Jednym z nadrzędnych celów wspomnianego programu jest doprowadzenie do powstania Centrów Zdrowia Psychicznego, które mogłyby oferować konieczne wsparcie, a także przeciwdziałanie dyskryminacji osób cierpiących na zaburzenia i choroby na tle psychicznym. 

Szacuje się, że na różnego typu zaburzenia psychiczne cierpi około 8 mln dorosłych Polaków oraz kolejne 4 mln dzieci i młodzieży. Zgodnie z informacjami Ministerstwa Zdrowia, w 2015 roku w poradniach różnego typu – zdrowia psychicznego, alkoholowych oraz przeznaczonych dla osób nadużywających substancji psychoaktywnych, leczono ponad 1,5 mln pacjentów. Wszystkie wspomniane liczby uznaje się jednak za niedoszacowane. Zgodnie z wyliczeniami specjalistów, zarówno w Polsce, jak i w Europie, zaburzenia psychiczne różnego typu dotyczą około 20 proc. społeczeństwa. 

Źródło: PAP/Rynek Zdrowia, Rzeczpospolita


Podziel się: