Już kilkanaście ofiar „choroby legionistów” w USA

Epidemia legionellozy opanowała Nowy Jork i zbiera śmiertelne żniwo. Władze miasta poinformowały, że od początku lipca w jej wyniku zmarło 12 osób, a tylko w południowym Bronksie do tej pory odnotowano około 100 zachorowań.

„Chorobę legionistów” wywołuje bakteria Legionella, której namnażaniu sprzyja wysoka temperatura i brak higieny. Zachorowania w Nowym Jorku prawdopodobnie wywołały drobnoustroje, które pojawiły się w klimatyzatorach zainstalowanych w kilku budynkach.

Legionellozę odkryto w połowie lat 70. w Filadelfii, gdy zaatakowała uczestników zjazdu weteranów Legionu Amerykańskiego i właśnie stad wzięła swoją nazwę. Wówczas zmarło na nią 29 osób i od tej pory bakteria zabija kilka tysięcy ludzi rocznie. Choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka, a jej objawy są podobne do zapalenia płuc, z którym bywa mylona, dlatego trudno wykryć ją we wczesnym, wyleczalnym stadium.

Na legionellozę chorują najczęściej osoby o obniżonej odporności, starsze, palące papierosy oraz chorujące na cukrzycę. Osoby zmarłe w Nowym Jorku (za wyjątkiem jednej) miały mniej niż 40 lat i problemy zdrowotne. Okres inkubacyjny choroby wynosi 10 dni, jednak władze miasta zapewniają, ze od 3 sierpnia nie odnotowano innych zachorowań.

Ryzyko zachorowania na „chorobę legionistów” jest niewielkie i wynosi zaledwie 2 proc. jednak śmiertelność sięga 20 proc.

Źródło: PAP/Rynek zdrowia


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus