"Must have" na wycieczce z dziećmi

Wakacje to czas, kiedy wiele podróżujemy. Czasami podróż jest krótka, czasami trwa kilka dni, jednak bez względu na jej czas, jeśli jedziemy w nią razem z dzieckiem, powinniśmy pamiętać o kilku sprawach.

Przede wszystkim i po pierwsze - bezpieczeństwo

Jeśli wybieramy się w podróż samochodem, pamiętajmy o dobrym foteliku dla naszej pociechy. Fotelik samochodowy to najważniejsza w podroży rzecz i absolutnie nie powinniśmy na niej oszczędzać - tani fotelik kupiony w markecie nie spełni bowiem swojego zadania i w razie stłuczki nie uchroni naszego dziecka przed jej konsekwencjami. Fotelik zatem należy kupić w sklepie z artykułami dziecięcymi, musi mieć on atest i udokumentowany udział w testach bezpieczeństwa. Najlepiej, aby mieścił się w pierwszej piątce tych testów - oczywiście taki fotelik nie będzie tani, ale jest to wydatek jednorazowy, a będzie służył dziecku przez dłuższy okres. Pamiętajmy też koniecznie o tym, aby fotelik był właściwie dobrany do masy ciała dziecka - nie przewoźmy zatem malucha w za małym foteliku, bowiem także i taki fotelik nie spełni swojego zadania.

Po drugie - właściwa ochrona przed słońcem

Oparzenia słoneczne, poza tym, że są bolesne, niosą też poważniejsze konsekwencje. Maluch, który w dzieciństwie wielokrotnie ulegnie poparzeniu słonecznemu, w dorosłym życiu będzie bardziej narażony na wystąpienie raka skóry. Ponadto za długie przebywanie na słońcu może doprowadzić do przegrzania i udaru słonecznego. Dlatego też w czasie wakacyjnych wojaży na słońcu nie należy przebywać w godzinach pomiędzy 11 a 16, a maluch zawsze powinien mieć na głowie czapeczkę lub kapelusz. Przed wyjściem na słońce, skórę dziecka należy posmarować kremem z wysokim filtrem - od 30 do 50. Powinien być to preparat, który zawiera filtry mineralne (fizyczne) odbijające promieniowanie słoneczne. Pamiętajmy o miejscach szczególnie wrażliwych na promienie UV, takich jak usta, uszy, kark, stopy oraz znamiona barwnikowe – należy je zabezpieczyć grubszą warstwą kremu. Pocenie się, wycieranie ciała ręcznikiem, zabawa w piasku i w wodzie powodują usunięcie kosmetyku ochronnego, dlatego krem powinien być nakładany wielokrotnie i za każdym razem po wyjściu dziecka z wody (nawet, jeśli preparat jest wodoodporny). Warto zaopatrzyć się w duże, rodzinne opakowanie w sprayu produktu ochronnego, odpowiedniego dla skóry twarzy i ciała – będzie tańsze i wygodniejsze w użytkowaniu.

Nie zapominajmy również o kosmetykach po opalaniu, które ukoją i nawilżą podrażnioną skórę. Aby przynieść ulgę zaczerwienionej i oparzonej słońcem skórze zaleca się stosowanie panthenolu w sprayu lub kosmetyków o właściwościach regenerujących i chłodzących na bazie olejów roślinnych, aloesu, allantoiny, mentolu.

W czasie upałów warto mieć przy sobie wodę termalną w sprayu, zawierającą wiele składników mineralnych. Wystarczy spryskać nią skórę, aby załagodzić podrażnienia, nawilżyć skórę i zredukować obrzęki.

Pamiętajmy również o okularach przeciwsłonecznych dla dziecka odpowiednio dobranych przez optyka oraz o kostiumie kąpielowym ze specjalnej tkaniny ochronnej, nie przepuszczającej promieni słonecznych.

Po trzecie - uważajmy na kleszcze

Za każdy razem, kiedy przebywamy z dzieckiem w lesie lub na łące (najwięcej kleszczy jest zwykle w rejonie Mazur), ale także nawet po zwykłym spacerze, kiedy dziecko przechodziło pod drzewami lub w trawie, dokładnie należy sprawdzić całą skórę malucha, w tym także głowę. Po zauważeniu kleszcza należy go usunąć - delikatnie pociągnąć pęsetą do góry i zdezynfekować miejsce ukąszenia. Jeśli boimy się sami usunąć kleszcza, należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza - na wyjeździe możemy skorzystać z pomocy tamtejszego szpitala lub ośrodka zdrowia.

Po czwarte - apteczka

Jadąc z dzieckiem w podróż należy zawsze zabrać ze sobą leki przeciwgorączkowe (ibuprofen i paracetamol), środki do smarowania po ukąszeniu przez owady, syrop na suchy kaszel, syrop na kaszel mokry. Jeśli wiemy, że dziecko jest alergikiem, lekarz pediatra na rejonie powinien przepisać zapas leków, które maluch bierze na stałe z powodu alergii. Jeśli natomiast dziecko reaguje bardzo silnymi reakcjami uczuleniowymi na ukąszenie przez pszczoły czy osy, warto zapytać lekarza na rejonie o możliwość przepisania specjalnej adrenaliny w penie. Należy mieć też ze sobą probiotyk i doustny płyn nawadniający - jest to środek niezbędny w czasie biegunki.

Po piąte - choroba lokomocyjna

Niestety cierpi na nią duża część maluchów. Aby jej zapobiegać, najlepiej jest wyruszyć w podróż na noc - maluch wtedy będzie spał i dzięki temu ominą go nudności i złe samopoczucie. Jeśli nie możemy jechać w nocy lub podróż jest tak długa, że i tak jej większą część spędzimy jadąc w ciągu dnia, należy zastosować dostępne bez recepty w aptece środki przeciwko objawom choroby lokomocyjnej.  Ponadto w czasie podroży w samochodzie lub autokarze powinna być włączona klimatyzacja, aby nie było duszno, w samochodach bez klimatyzacji należy zawsze choć trochę uchylić okno. Dziecko nie powinno przed podróżą być bardzo najedzone, ale również nie powinno mieć pustego żołądka - najlepiej podać maluchowi przed drogą lekki posiłek. Kiedy dziecko zacznie zgłaszać, że czuje się źle, należy zatrzymać samochód i pozwolić maluchowi pooddychać świeżym powietrzem. Starsze dzieci nie powinny w samochodzie czytać, lepiej zająć je rozmową lub zabawą. Warto też zwrócić uwagę na to, aby przed podróżą dziecko było wypoczęte - zmęczenie bowiem znacznie nasila objawy choroby lokomocyjnej. 

Po szóste - higiena

Pamiętajmy o tym, aby jadąc z dzieckiem w ciepłe kraje (Egipt, Turcja, Tunezja) dbać o właściwa higienę dziecka.Chcąc chronić nasze pociechy przed "zemstą faraona", absolutnie nie podawajmy im do picia niebutelkowanej wody, wszystkie warzywa i owoce myjmy w wodzie mineralnej, podobnie jak do mycia zębów podawajmy dziecku także wodę mineralną z butelki. Jadąc do ciepłych krajów z niemowlakiem zabierzmy dla niego do jedzenia słoiczki z obiadkami i deserami z Polski - będziemy mieć gwarancję, że dziecko nie ucierpi z powodu biegunki, która dla niemowląt jest szczególnie niebezpieczna.

W czasie podróży bardzo przydatne będą nawilżane chusteczki odświeżające. Dzięki nim szybko oczyścimy skórę twarzy czy dłoni dziecka przed i po posiłku, wytrzemy praktycznie wszystkie powierzchnie użytkowe, w tym fotelik do karmienia, a także wykorzystamy je przy zmianie pieluszki.

Niezbędne są także antybakteryjne chusteczki i żele do mycia rąk, które pozwolą nam zachować odpowiednią higienę w każdej sytuacji, szczególnie gdy nie mamy bezpośredniego dostępu do wody np. podczas podróży samochodem. Podczas urlopu warto mieć przy sobie także podkłady higieniczne toaletowe na deskę, gdy korzystamy z toalety na stacji benzynowej czy w hotelu. Do przewijania pieluszki u niemowląt sprawdzą się również jednorazowe podkłady do przewijania – zapewnią wygodę i ochronę przed zakażeniem, a także zabezpieczą materac przed przeciekaniem pieluszki.

Gdy wybieramy się za granicę i dziecko jeszcze nie potrafi korzystać z toalety warto mieć przy sobie odpowiednią ilość pieluch na zmianę, gdyż skóra dziecka może zareagować wysypką lub odparzeniem na inny rodzaj pieluszki. Dobrze jest się także zaopatrzyć w jednorazowe pieluchy lub wielorazowe majtki do pływania.

Mama musi także pamiętać o swojej higienie intymnej. W czasie krwawienia miesiączkowego musimy spakować do torby: płyn do higieny intymnej w małym, turystycznym opakowaniu, podpaski oraz tampony, które przydadzą się na plaży lub do uprawiania sportów. Podczas podróży niezbędne będą także chusteczki do higieny intymnej.

Pamiętając o tych kilku punktach możemy bezpiecznie podróżować z naszymi maluchami i w pełni cieszyć się urokami wakacji.


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus