Sposoby na senność za kierownicą

Każdy kierowca chociaż raz przeżył sytuację, w której, prowadząc samochód, zaczynała ogarniać go senność. Kiedy prowadzimy auto przez wiele godzin, zwłaszcza na autostradzie, na której nic się nie dzieje, zaczynają dopadać nas znużenie i zmęczenie, którego często nie jesteśmy w stanie opanować. Wtedy już jesteśmy tylko o krok od wypadku. Dlatego warto wiedzieć, co można zrobić, aby zmęczenie przy prowadzeniu samochodu nas nie dopadało, a także w jaki sposób jesteśmy w stanie opanować senność za kierownicą, kiedy już nas dopadnie.

Jak często powinniśmy robić przerwę, prowadząc samochód?

Ponieważ przyczyną senności za kierownicą jest po prostu zmęczenie i znużenie organizmu, musimy przede wszystkim pamiętać, że prowadząc samochód przez wiele godzin i przez wiele kilometrów, koniecznie powinniśmy robić sobie częste, piętnastominutowe przerwy. Taka przerwa powinna odbywać się co dwie godziny. Powinniśmy wtedy zjechać na parking i wysiąść z samochodu, aby rozprostować nogi oraz zaczerpnąć świeżego powietrza. Najlepiej jest wtedy chwilkę pospacerować – dzięki temu rozruszamy się i nasz organizm się dotleni, a znużenie, które zaczynało nas dopadać, skutecznie się od nas oddali. Niektórzy na pewno powiedzą, że robienie tak częstych przerw w długiej podroży jeszcze bardziej wydłuży czas jej trwania i że w związku z tym takie postoje nie mają żadnego sensu. Jest to jednak błędne myślenie. Dlaczego? Ponieważ osoba, która będzie się zatrzymywać po to, aby chwilę odpocząć, będzie bardziej wypoczęta za kierownicą, w związku z czym będzie mogła znacznie szybciej i sprawniej prowadzić samochód. Natomiast kierowca, który nie będzie odpoczywał w czasie podroży, będzie już tak znużony, że – aby nie spowodować wypadku – będzie zmuszony do bardzo wolnej jazdy, a tym samym podróż i tak bardzo wydłuży się w czasie, będąc dodatkowo niebezpieczną. Dlatego naprawdę warto zatrzymywać się na postoje w czasie jazdy.

Świeże powietrze i odpowiednia temperatura w samochodzie

Kolejną metodą na pokonanie senności w czasie jazdy jest otwieranie okna po to, aby do wnętrza samochodu dostawało się świeże powietrze, które nas orzeźwi. Nie zawsze bowiem istnieją dogodne warunki do tego, aby się można było zatrzymać i otworzenie okna ma na celu choć trochę zastąpić nam krótką przerwę na świeżym powietrzu.

Poza tym, nie chcąc, aby w samochodzie dopadała nas senność, musimy pamiętać o tym, aby panowała w nim odpowiednia temperatura. Dlatego w czasie długiej podróży naprawdę warto zrezygnować z podgrzewania foteli, zaś temperaturę w samochodzie ustawić maksymalnie na dwadzieścia stopni.

Dzięki temu we wnętrzu samochodu będzie panowała przyjemna temperatura i nie zrobi się bardzo gorąco – a przecież wysoka temperatura i duchota powodują, że od razu człowiek się rozleniwia, staje się mniej skoncentrowany i najchętniej od razu położyłby się spać. Jeśli jednak mimo komfortowej temperatury i tak poczujemy się senni podczas jazdy, możemy dodatkowo chociaż na kilka minut puścić na siebie zimny nawiew, dzięki któremu od razu poczujemy się zdecydowanie mniej senni i zmęczeni.

Pobudzająca muzyka dla sennego kierowcy

Na niektórych dobrze działa głośna muzyka – można więc wypróbować również taką metodę. Kiedy poczujemy się za kółkiem senni i zmęczeni, możemy bardzo głośno ustawić radio lub energetyzującą płytę. Wtedy też odruchowo zaczniemy nucić ulubione piosenki, a głośne dźwięki dodatkowo nas rozbudzą i już nie pozwolą nam usnąć w czasie prowadzenia samochodu.

Musimy jednak pamiętać, że kiedy już poczujemy się lepiej, muzykę powinniśmy od razu ściszyć – zbyt głośna muzyka zagłusza bowiem wszelkie inne dźwięki dochodzące ze środka i z zewnątrz samochodu, które powinniśmy słyszeć dla bezpieczeństwa swojego oraz innych (możemy na przykład nie usłyszeć nadjeżdżającej karetki lub tego, że w silniku naszego auta zaczęło coś „terkotać”).

Nic nie działa tak jak drzemka

Doskonałą metodą na regenerację sił za kółkiem jest też po prostu krótka drzemka po zjechaniu z trasy. Jeśli jedziemy już bardzo długo i żadna z powyższych pobudzających metod nie działa, możemy zjechać na stację benzynową lub parking (pamiętajmy, by zawsze wybierać taki parking, na którym stoi wiele innych samochodów) i zdrzemnąć się chwilkę. Wystarczy 15-20 minut snu (możemy nastawić sobie budzik w telefonie), abyśmy poczuli się znacznie lepiej i mogli dalej bezpiecznie prowadzić samochód.

Kawa i energetyki na senność za kierownicą

Jeszcze jedną metodą na senność za kierownicą są napoje i różnego rodzaju preparaty zawierające kofeinę. Kierowcy mają więc do wyboru kawę, napoje energetyzujące oraz środki farmakologiczne w postaci tabletek lub gotowych szotów kofeinowych.

Musimy jednak pamiętać, że zarówno kawę, jak i innego rodzaju „energetyki” powinniśmy przyjmować w rozsądnych ilościach. Przedawkowanie kofeiny oczywiście pomoże nam z sennością, ale może doprowadzić do nadmiernego wzrostu ciśnienia tętniczego, przyspieszenia czynności serca oraz bólu głowy – a prowadzić auta w takim stanie absolutnie nie powinniśmy.

Chcąc spokojnie dojechać do celu, zawsze powinniśmy prowadzić samochód rozsądnie i z głową, myśląc o bezpieczeństwie naszym i innych. Jeśli czujemy się zmęczeni, to naprawdę warto przez chwilę odpocząć i zregenerować swoje siły. Dzięki temu będziemy mogli lepiej skupić się na jeździe, przestaniemy czuć się zmęczeni i będziemy mieć gwarancję, że nie spowodujemy żadnego wypadku.
 


Podziel się: