×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Leki na serce wspomagają terapię przeciwnowotworową

Każda kolejna choroba coraz mocniej nadwyręża nasze zdrowie, ale jak się okazuje, współistnienie niektórych, nawet bardzo poważnych schorzeń, może mieć pozytywny wpływ na ich leczenie. Naukowcy z Hiszpanii przeprowadzili badania, które dowodzą, że przyjmowanie leków na serce zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia uszkodzeń serca będących skutkiem ubocznym terapii przeciwnowotworowej. To zjawisko nosi nazwę kardiotoksyczności.

Postępy w leczeniu onkologicznym dają pacjentom nadzieję na długie życie i skuteczne wyleczenie, ale jednocześnie choroba sercowo–naczyniowa jest jednym z najczęstszych działań niepożądanych terapii przeciwnowotworowej. Częstość występowania problemów z sercem różni się w zależności od rodzaju leku, wielkości dawki i cech samego pacjenta. 

Kardiotoksyczność leczenia przeciwnowotworowego

Zjawisko kardiotoksyczności dotyczy przede wszystkim pacjentów leczonych cytostatykami, ze szczególnym uwzględnieniem antybiotyków antracyklinowych oraz leczonych radioterapią w rejonie klatki piersiowej. To właśnie one w największym stopniu działają toksycznie na mięsień sercowy, wywołując długotrwałe, negatywne konsekwencje dla układu sercowo–naczyniowego, utrzymującego się nawet ćwierć wieku po zakończeniu leczenia.

Powikłania kardiologiczne terapii onkologicznej występują najczęściej u pacjentów z już istniejącymi chorobami tego rodzaju, takimi jak choroba niedokrwienna serca, kardiomiopatia czy niewydolność krążenia. Ryzyko powikłań zwiększa także terapia łączona, obejmująca chemio– i radioterapię. 

Leki na serce kontra kardiotoksyczność

Podczas kongresu naukowego Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego naukowcy z dwóch hiszpańskich szpitali przedstawili wyniki badań sugerujące, że podawanie leków nasercowych pacjentom z rakiem pozwala zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia kardiotoksyczności. Metoda ta jest skuteczna w przypadku osób z białaczką i rakiem piersi, pozwala uniknąć schorzeń serca przez 10 proc. chorych. 

W ramach badania pacjentom chorym na wspomniane nowotwory podawano beta-blokery, inhibitory konwertazy angiotensyny, bądź blokery receptora angiotensyny. Dobór leku powinien uwzględniać indywidualne uwarunkowania zdrowotne każdego pacjenta, tak by dodatkowe leki nie pogorszyły jego stanu. 

Obiecujące wyniki eksperymentu

Badanie, które doprowadziło naukowców do wspomnianych wniosków, uwzględniało spostrzeżenia płynące z dziewięciu randomizowanych badań. Ich uczestnicy, w liczbie 913, byli poddawani przede wszystkim chemioterapii antracyklinami. W ramach eksperymentu 534 pacjentów otrzymywało leki nasercowe: beta-blokery, inhibitory ACE lub ARB, bądź oba typy leków. Na potrzeby badania kardiotoksyczność została zdefiniowana jako obniżenie funkcji pompy serca, rozumiane jako spadek frakcji wyrzutowej lewej komory poniżej 50 proc. lub niewydolność serca możliwa do zaobserwowania w okresie obserwacji wynoszącym 12 miesięcy. Jak się okazało, kardiotoksyczność wystąpiła u 108 pacjentów, natomiast ryzyko jego wystąpienia u chorych biorących leki nasercowe było znacznie niższe. 

Pacjentki wysokiego ryzyka

Kardiotoksyczność to w dużej mierze problem pacjentów (czy też przede wszystkim pacjentek) z rakiem piersi, ponieważ to w ich wypadku najczęściej stosuje się radioterapię w rejonie klatki piersiowej. Z tego względu naukowcy poszukują sposobów na obniżenie ryzyka negatywnych skutków ubocznych dla serca. W 2018 r. ukazało się badanie lekarzy z Uniwersytetu w Kentucky, które wskazuje na dwa leki o wysokiej skuteczności w kontekście zapobiegania kardiotoksyczności powiązanych z tym rodzajem nowotworu. 

W badaniu przyglądano się reakcji na wspomniane leki pacjentek z rakiem piersi HER2-dodatnim leczonych herceptyną, środkiem niezwykle skutecznym w terapii raka piersi, a zarazem znacząco zwiększającym ryzyko chorób układu sercowo–naczyniowych. U jednej na cztery pacjentki rozwijają się schorzenia tego typu. 

Naukowcy postanowili sprawdzić, czy podawanie im beta-blokerów lub inhibitorow ACE jest w stanie zmniejszyć skalę powikłań kardiologicznych. Jak się okazało, w przypadku, gdy pacjentom podawano wyłącznie herceptynę, dodatkowe leki nie były w stanie zredukować jej negatywnego wpływu. Jeśli jednak pacjentki przed otrzymaniem herceptyny dostały także doksorubicynę, ryzyko wystąpienia problemów sercowych było znacznie niższe. W grupie kontrolnej wynosiło ono aż 47 proc. natomiast w eksperymentalnej, gdzie pacjentki dostawały leki nasercowe, spadało do nawet 30 proc. 

Potwierdzenie wyników badań wymaga dalszych prac, by móc stwierdzić, którzy pacjenci najmocniej skorzystają na łączeniu terapii onkologicznej i kardiologicznej. Wiadomo jednakże, że nowotwory i choroby układu sercowo–naczyniowego łączą wspólne czynniki ryzyka, takie jak otyłość, palenie papierosów i niezdrowe odżywianie. Działaniem profilaktycznym w przypadku obu typów schorzeń, zaliczających się do ścisłej czołówki w zakresie przyczyn śmiertelności jest więc zmiana trybu życia na zdrowszy. 

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. University of Kentucky, Study: Two drugs prevent heart problems in breast cancer patients, "eurekalert.org" [online], https://www.eurekalert.org/pub_releases/2018–03/uok–std030918.php, [dostęp:] 10.12.2019 r.
  2. European Society of Cardiology, Common heart drugs linked with less heart damage from cancer therapy, "eurekalert.org" [online], https://www.eurekalert.org/pub_releases/2019–12/esoc–chd120219.php, [dostęp:] 10.12.2019 r.

Podziel się: