×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Kontakt ze zwierzętami poprawia ludzką kondycję psychiczną

Każdy posiadacz zwierzęcia domowego obiema rękami podpisze się pod stwierdzeniem, że codzienny kontakt z psem, kotem lub innym pupilem nastraja go pozytywnie. Czy to przez wzgląd na bezwarunkową miłość i przywiązanie czy budzące uśmiech psoty, zwierzaki zwiększają nasz komfort psychiczny, a nowe badania naukowe dostarczają twardych dowodów na poparcie tej tezy.

To nienowe zagadnienie wzięli na warsztat naukowcy z Washington State University, którzy postanowili sprawdzić, jak konkretnie kontakt ze zwierzętami wpływa na kondycję psychiczną, w tym na poziomy wywołującego stres kortyzolu. W badaniu udział wzięło 249 studentów, podzielonych na grupy różniące się typem interakcji z kotami i psami. Część mogła się z nimi bawić, druga grupa obserwowała to z bliska, trzecia oglądała zwierzaki wyłącznie na zdjęciach, a czwartej w ogóle do nich nie dopuszczono. W ten sposób można było sprawdzić, czy bezpośredni kontakt ze zwierzętami jest konieczny dla podniesienia nastroju, czy też np. sam ich widok wystarczy by odnieść pozytywne efekty. Dodatkowo od uczestników pobierano próbki śliny, żeby określić pozom kortyzolu, czyli hormonu stresu, w dniu eksperymentu i następnego ranka po nim.

Jak się okazało, u osób, które weszły w bezpośredni kontakt ze zwierzętami, poziomy kortyzolu były znacznie niższe od wyjściowych niezależnie od tego, jaki poziom hormonu stresu odnotowano przed badaniem.

Warto dodać, że kontakt ze zwierzętami był jednorazowy i ograniczył się do 10 minut, i tak dając bardzo pozytywne efekty. W kolejnej edycji badania naukowcy planują przedłużyć okres badawczy do 4 tygodni regularnego kontaktu ze zwierzakami, by sprawdzić, czy efekty będą podobne lub lepsze.

Dzieciństwo ze zwierzakami chroni przed alergią

O zdrowotnych korzyściach z posiadania zwierząt informują też inne badania. Naukowcy z Uniwersytetu w Uppsali dowiedli, że kontakt z psami i zwierzętami gospodarskimi na wczesnym etapie życia paradoksalnie zapobiega rozwojowi astmy u dzieci w wieku szkolnym. Inne badanie, tym razem autorstwa naukowców z Kanady, mówi o tym, że ekspozycja dziecka na kontakt ze zwierzętami na etapie płodowym i do 3 miesiąca życia modyfikuje jego mikrobiotę w sposób zapobiegający rozwojowi alergii w dorosłym życiu. To szczególnie ciekawe odkrycie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to właśnie zwierzęta często odpowiadają za rozwój uczuleń.

Miej serce dla psa

Ponadto, w 2013 r. Amerykańskie Stowarzyszenie Chorób Serca wydało zalecenia sugerujące, że osoby zagrożone chorobami układu krążenia powinny rozważyć posiadanie psa, ponieważ ten fakt obniża wspomniane prawdopodobieństwo. Wynika to między innymi z tego, w jaki sposób czworonóg zmienia tryb życia jego właściciela, miedzy innymi zmuszając go do częstszej aktywności fizycznej w formie spacerów. Jest to powiązane także z obniżeniem ciśnienia, stężenia cholesterolu we krwi i mniejszej skłonności do nadwagi i otyłości.

Pupil łagodzi choroby psychiczne

W kontekście zdrowia psychicznego zwierzaki nie tylko obniżają poziom stresu, ale również pomagają łagodzić objawy chorób psychicznych. Jak wynika z badania przeprowadzonego na Uniwersytecie w Manchesterze, 60% posiadaczy zwierząt, którzy zmagają się z chorobami psychicznymi, uważa swoich pupili za jeden z kluczowych elementów radzenia sobie ze swoją dolegliwością. Pomagały między innymi w odwróceniu uwagi od takich symptomów jak słyszenie głosów czy myśli samobójcze, ale także dawały im poczucie odpowiedzialności za drugą istotę, a tym samym motywację do tego, by mimo własnych ograniczeń mobilizować się do opieki nad zwierzęciem. Ta konieczność dodatkowo wprowadzała w ich życie rutynę, a samo zwierzę (zwłaszcza gdy mowa o psie) poczucie bezpieczeństwa i bezwarunkowego przywiązania.

Kolejnym pozytywem płynącym z kontaktu ze zwierzętami jest lepsza jakość snu, nawet gdy pupil śpi z nami nie w łóżku, ale po prostu w tym samym pomieszczeniu. Ma to między innymi ułatwiać relaks i odprężenie, jak również dawać poczucie bezpieczeństwa.

Posiadanie zwierzęcia, a konkretnie psa, jest wyborem popartym konkretnymi argumentami, aczkolwiek część z nas może być predestynowana genetycznie do podjęcia takiej decyzji. Świadczą o tym badania naukowców z Uniwersytetu w Uppsali. Porównali oni skłonność do posiadania psa u bliźniąt jednojajowych (mających identyczny genom) i dwujajowych (dzielących go po połowie). Okazało się, że jeśli jedno z jednojajowych bliźniąt chciało mieć psa, to drugie również, z kolei u bliźniąt dwujajowych nie było to regułą, mimo że proces ich socjalizacji przebiegał podobnie.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. P. Pendry, J. L. Vandagriff, Animal Visitation Program (AVP) Reduces Cortisol Levels of University Students: A Randomized Controlled Trial, AERA Open [online], https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/2332858419852592, [dostęp:] 23.07.2019.
  2. T. Fall, R. Kuja-Halkola, K. Dobney i in., Evidence of large genetic influences on dog ownership in the Swedish Twin Registry has implications for understanding domestication and health associations, Scientific Reports, nr 9 2019.
  3. H. Brooks, K. Rushton, S. Walker i in., Ontological security and connectivity provided by pets: a study in the self-management of the everyday lives of people diagnosed with a long-term mental health condition, BMC Psychiatry, 2016.

Podziel się: