Znamiona – na co uważać latem?

Gorący piasek i morze, czy jednak piesze wędrówki po górach? Bez względu na to, jaką formę wakacji preferujemy, jedno jest pewne – lato kojarzy nam się z piękną pogodą, a przede wszystkim ze słońcem. Warto z niego korzystać, ale trzeba koniecznie zadbać o odpowiednią ochronę skóry – w szczególności wszystkich znamion. 

Słońce ma swoje plusy!

Promieniowanie ultrafioletowe (UV) emitowane przez słońce można podzielić na UVA, UVB i UVC. Z tych trzech jedynie UVC nie dociera do powierzchni ziemi, ponieważ jest zatrzymywane przez warstwę ozonową naszej planety. Promieniowanie UVA jest obecne przez cały rok, nawet w pochmurne dni. Przenika przez chmury i szkło, dociera aż do komórek skóry właściwej, które ulegają zniszczeniu. Wysokoenergetyczne promienie UVB odpowiadają za opalanie się, ale także za oparzenia słoneczne, reakcje alergiczne i powstawanie nowotworów.

Słońce ma zbawienny wpływ na nasze samopoczucie, działa antydepresyjnie i poprawia naszą aktywność. Jest także pomocne w osteoporozie i bólach mięśniowo-stawowych. Nierozsądne opalanie może jednak doprowadzić do powstania wielu szkód w ludzkim organizmie. Może dojść do ostrej reakcji skórnej, a nawet oparzenia słonecznego. Po kilku/kilkunastu godzinach ekspozycji pojawia się rumień, któremu mogą towarzyszyć pęcherze, obrzęk skóry, osłabienie, gorączka, mdłości, a nawet zaburzenia krążenia. Promieniowanie wywołuje również odległe skutki – przyspiesza proces starzenia, nasila pojawianie się zmarszczek. Zaostrza także przebieg niektórych chorób, np. tocznia rumieniowatego. Może spowodować reakcje alergiczne po zażyciu leków (m.in. antybiotyków, cytostatyków, niesteroidowych leków przeciwzapalnych czy leków przeciwpadaczkowych) oraz rogowacenie słoneczne, które uważa się za wczesną fazę raka skóry. Dlatego niezwykle istotne jest zachowanie umiaru.

Znamiona – co trzeba o nich wiedzieć?

Znamię barwnikowe to łagodny rozrost komórek zawierających melaninę (substancję odpowiedzialną za zabarwienie naszej skóry). Szacuje się, że przeciętny dorosły człowiek ma około 20 znamion. Niewielki ich odsetek jest obecny już w chwili urodzenia, a większość rozwija się później, najczęściej w okresie dojrzewania płciowego i we wczesnym wieku dorosłym. Uważa się, że znamiona mogą być punktem wyjścia czerniaków złośliwych. Liczba zachorowań na ten nowotwór w 2010 roku wynosiła prawie 1200 u mężczyzn i 1350 u kobiet – od roku 1980 wzrosła aż czterokrotnie!

Nadmierna ekspozycja na słońce, która może prowadzić do poparzeń oraz przewlekła, sumaryczna dawka UV są czynnikami mogącymi spowodować zezłośliwienie znamienia. Należy je więc systematycznie obserwować, a w przypadku pojawienia się niepokojącego objawu (np. zmiany zabarwienia, zaczerwienienia, swędzenia, pieczenia) należy zgłosić się do dermatologa.

Pacjenci, u których stwierdza się znaczną liczbę dużych, płaskich znamion, powinni być poddawani kontroli co 6-12 miesięcy.

Czym jest dermatoskopia?

Badanie dermatoskopowe polega na oglądaniu zmian skórnych dermatoskopem, czyli urządzeniem z powiększeniem (zazwyczaj dziesięciokrotnym) i wbudowanym oświetleniem, które pozwala na uwidocznienie głębszych struktur oglądanej zmiany. Jest ono całkowicie bezbolesne. Aparat przykłada się do powierzchni badanej skóry po uprzednim pokryciu okularu olejkiem immersyjnym (czyli takim, który zmniejsza rozpraszanie i odbijanie światła).

Ochrona jest najważniejsza

Jedynym skutecznym sposobem na ograniczenie niekorzystnego działania słońca jest odpowiednia ochrona skóry. Fotoprotekcję można podzielić na zewnętrzną oraz naturalną – ta druga zależy od karnacji danej osoby, jej wieku oraz skłonności genetycznej; nie mamy więc na nią wpływu. Możemy zadbać o to, by odpowiednio osłaniać skórę z zewnątrz. Naukowcy z Londynu udowodnili, że stosowanie kremu przeciwsłonecznego znacząco zmniejsza wystąpienie uszkodzeń DNA w komórkach skóry. Na rynku istnieje mnóstwo preparatów, które zawierają filtry UV stanowiące pierwszą linię obrony przed szkodliwym promieniowaniem. Który krem do opalania wybrać?

SPF (sun protection factor) to wskaźnik ochrony przed promieniowaniem słonecznym. Powinniśmy zwrócić uwagę na jego wartość przy wyborze kosmetyku. Wyróżnia się kilka stopni SPF – od niskiego 2-6 SPF do ultrawysokiego 50+ SPF. Kremy z wysokim filtrem powinny stosować przede wszystkim dzieci, osoby z jasną karnacją, pacjenci po zabiegach z zakresu medycyny estetycznej (peelingach, dermabrazjach), osoby z grupy zwiększonego ryzyka (rodzinne występowanie czerniaka), ze skłonnością do występowania przebarwień, przyjmujące leki światłouczulające, a także pacjenci po przeszczepieniu narządów.

Filtr chemiczny czy fizyczny?

Obecnie większość kosmetyków zawiera mieszankę obu rodzajów. Filtry fizyczne (mineralne) są bardzo dobrze tolerowane przez skórę i rzadko wywołują reakcje alergiczne. Zaleca się je osobom o delikatnej i wrażliwej skórze, a także dzieciom. Są ponadto fotostabilne – nie tracą swoich właściwości pod wpływem promieniowania lub upływu czasu. Wymagają jednak częstej aplikacji, ponieważ starcie filtru powoduje utratę ochrony. Filtry chemiczne wnikają w wierzchnie warstwy naskórka, pochłaniają promienie UV, uwalniając je następnie w postaci ciepła. Likwidują wolne rodniki i wykazują działanie przeciwutleniające.

Prawidłowa osłona przeciwsłoneczna

Bez względu na to, który krem z filtrem wybierzemy, pamiętajmy, aby stosować go systematycznie – nie tylko podczas wakacyjnego urlopu. W mieście jest nawet więcej promieniowania niż na łonie natury, bo jest więcej promieni odbitych, m.in. od karoserii samochodów. Nakładajmy krem co najmniej 15 minut przed wyjściem z domu, a jeśli przebywamy na zewnątrz, to powinniśmy powtarzać aplikację co 1,5-2 godz. Ważna jest też ilość nakładanego kremu. Standardowa tubka (150 ml) przy stosowaniu na całą powierzchnię skóry u dorosłego człowieka powinna wystarczyć maksymalnie na tydzień. A co, jeśli zostało nam prawie całe opakowanie z poprzedniego roku? Niestety często „ugotowany” na plaży albo po prostu źle przechowywany krem traci swoje właściwości ochronne.

Znamiona, niezależnie od rodzaju filtra, należy pokryć grubszą warstwą preparatu, a jeśli znamię jest duże, najbezpieczniej zakleić je plasterkiem lub osłonić ubraniem.
 

Podziel się: