Chińskie zioła mogą pomóc w walce z demencją

Miłorząb japoński, żeń-szeń i szafran mogą okazać się ważnym orężem w walce demencją – taką tezę stawiają naukowcy z Australii. Podobnie jak w większej części świata zachodniego, również na tym kontynencie demencja staje się coraz większym problemem, dlatego tamtejsi naukowcy planują przeprowadzenie szeroko zakrojonego badania nad skutecznością chińskich ziół w jej leczeniu.

Terapia ziołowa miałaby celować w łagodzenie objawów demencji naczyniopochodnej, czyli drugiej najczęściej występującej formy tego schorzenia na świecie – po chorobie Alzheimera. Demencja ta jest charakterystyczna dla osób starszych i pojawia się wskutek wystąpienia licznych drobnych urazów kory mózgowej lub serii miniudarów, które powodują obumieranie komórek mózgu zlokalizowanych w istocie białej. W grupie ryzyka jej wystąpienia znajdują się zwłaszcza osoby cierpiące na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, miażdżycę czy nadmiar cholesterolu we krwi. Można podejmować działania profilaktyczne bądź łagodzące tę formę demencji, lecz jej wyleczenie jest niemożliwe. 

Siła chińskich ziół

Ziołowa terapia proponowana przez Australijczyków ma potencjał, by poprawić kognitywną kondycję chorych – wpływając między innymi na usprawnienie pamięci.

Ekstrakt, który zamierzają badać, bazuje na trzech ziołach – ginkgo biloba, żeń-szeniu i szafranie powszechnych w medycynie chińskiej. Naukowcy wykorzystali je do stworzenia substancji o nazwie Sailuotongm, w skrócie S-L-T, który właśnie przechodzi ostatnią fazę testów na terenie Australii. 

Trwa nabór ochotników

Dotychczasowe badania przedkliniczne prowadzone w laboratorium wykazały, że substancja ta może poprawić cyrkulację krwi w mózgu, a nawet zapobiegać powstawaniu zakrzepów. W ten sposób oddziałuje na dwie najważniejsze przyczyny powstawania demencji naczyniopochodnej. Wnioski muszą zostać potwierdzone w toku badań klinicznych – na pacjentach. Testy są już zaplanowane, a ich uczestnikom dwa razy dziennie podawane będą tabletki zawierając wyciąg ze wspomnianych ziół. By wyniki były rzetelne, w badaniu musi wziąć udział przynajmniej 226 pacjentów. Nabór chętnych trwa nadal, a do udziału zachęcani są Australijczycy od 40. roku życia wzwyż, u których stwierdzono demencję na poziomie lekkim lub średniozaawansowanym. Właśnie w tej grupie chorych efekty stosowania leku mają być najlepsze. 

Wszechstronne zioła

Ziołowe składniki ekstraktu zdobyły uznanie już kilka wieków temu, a ich działanie potwierdziły liczne badania. Miłorząb japoński, oryginalnie pochodzący z Japonii, jest ceniony za poprawę stanu skóry, wspieranie męskiej płodności oraz pracy mózgu, co tłumaczy jego obecność w leku na demencję. Jest bogaty w substancje bioaktywne, między innymi przeciwutleniacze. Znajdziemy go w składzie kosmetyków zwalczających cellulit, przeznaczonych dla cery naczyniowej i z oznakami starzenia, preparatów na erekcję, a także tych usprawniających pamięć, przy czym zdania naukowców na temat tego przeznaczenia są podzielone.

Z kolei wyciąg z żeń-szenia polecany jest osobom z problemami na tle sercowym, ponieważ pobudza pracę organu, obniża poziom cukru i cholesterolu we krwi oraz działa przeciwzakrzepowo. Podobnie jak miłorząb, działa także na potencję i zwiększenie libido, sprzyjając rozkurczowi naczyń krwionośnych. Jego pobudzające właściwości sprawiają, że dobrze sprawdza się również w stanach zmęczenia i braku energii, do tego poprawia koncentrację i odporność na stres.

Badania nad właściwościami szafranu wciąż trwają, ale dotychczasowe analizy sugerują, że jego składniki aktywne mogą być pomocne między innymi w leczeniu depresji (w jej łagodnym stadium), choroby wrzodowej i problemów z niepłodnością.

Nowe odkrycia w walce z chorobami neurodegeneracyjnymi

Choroby neurodegeneracyjne, takie jak demencja i alzheimer, stanowią jedno z największych wyzwań współczesnej medycyny. Jedno z najnowszych badań prowadzonych w tym kierunku wskazuje na skuteczność leków na cukrzycę zastosowanych w celu terapii tych schorzeń. Badania były prowadzone przez zespół pod przewodnictwem prof. Christiana Holschera z Lancaster University w Wielkiej Brytanii. Przeprowadzono eksperymenty na transgenicznych myszach, którym wszczepiono zmutowane, ludzkie geny wywołujące Alzheimera. Tym, u których choroba rozwinęła się w znaczącym stopniu, podano kombinację glukagonu, glukagonopodobnego peptydu 1 (GLP-1) i glukozozależnego peptydu insulinotropowego (GIP). 

Wspomniane substancje mają zdolność ochrony komórek nerwowych przed degeneracją na tej samej zasadzie, na jakiej robi to insulina. Właśnie z tego powodu zapadnięcie na cukrzycę typu 2. uważa się za czynnik zwiększający ryzyko zapadnięcia na chorobę Alzheimera. 

Jak się okazało, u myszy otrzymujących wspomnianą mieszankę przez dwa miesiące zauważono wyraźną poprawę zdolności poznawczych, w tym pamięci i zdolności uczenia się. Obie te cechy sprawdzano podczas testu w labiryncie. Wykazano, że dzięki kuracji zmniejszyła się liczba blaszek amyloidowych w mózgu związanych z chorobą Alzheimera, podniósł się z kolei poziom mózgowego czynnika wzrostu odpowiedzialnego za ochronę komórek nerwowych. Dodatkowo zaobserwowano spadek tępa utraty komórek nerwowych oraz nasilenia stresu oksydacyjnego i przewlekłych procesów zapalnych. 

Naukowcy twierdzą, że uzyskane wyniki mogą być pozytywnym prognostykiem dla ludzi chorych na Alzheimera, co jednak wymaga dalszych testów. 

Źródło: 9news.com.au, Poradnik Zdrowie, Polska Agencja Prasowa


Podziel się: