Coś na pamięć i koncentrację - przegląd preparatów wspomagających

Pamięć to zdolność przechowywania i ochrony informacji oraz możliwości skorzystania z nich w razie potrzeby. Z kolei koncentracja to zdolność skupiania uwagi. Nie od dziś wiadomo, że na pamięć i koncentrację mają wpływ nie tylko nasze geny, ale również nasz styl życia. Z pewnością nie powinniśmy tu lekceważyć diety czy gimnastyki, którą nasz mózg lubi nie tylko za wydzielane wówczas hormony szczęścia (beta-endorfiny), ale również za wzrost stężenia tzw. neurotropowego czynnika pochodzenia mózgowego (BDNF od ang. Brain Derived Neurotrophic Factor). A jakimi aptecznymi preparatami warto wspomóc te wysiłki? I czym kierować się w tym wyborze?

 

Lecytyna

Lecytyna jest naturalnie występującym fosfolipidem. Stanowi źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych i choliny. Dzięki temu lecytyna jest ważnym elementem strukturalnym błon komórkowych i jako składnik osłonek mielinowych odgrywa istotną rolę w funkcjonowaniu układu nerwowego. Wspomaga też funkcjonowanie wątroby oraz emulgację cholesterolu, co zapobiega powstawaniu złogów tłuszczowych. W preparatach z lecytyną dość często znajdziemy dodatek witamin z grupy B, które potęgują jej właściwości. Lecytyna sprawdzi się szczególnie w przypadku osób, które chcą jednocześnie poprawić tolerancję pokarmowych tłuszczów i profil lipidowy. Dobrze przyswajalnym źródłem lecytyny jest soja. Jedna kapsułka zawiera zwykle minimum 1200 mg, a w dziennej porcji powinniśmy jej dostarczyć minimum 2000 mg.

Miłorząb dwuklapowy (Ginkgo biloba)

W aptecznych preparatach znajdziemy go pod nazwą „miłorząb japoński”, mimo, iż pochodzi z Chin i od wielu lat jest stosowany w medycynie właśnie tego kraju. Gatunek ten charakteryzuje się dużą odpornością na zanieczyszczenia środowiska i choroby. Ma też wiele, równie unikalnych, właściwości zdrowotnych. Wyciąg z Ginkgo biloba chroni komórki nerwowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, a przede wszystkim poprawia krążenie mózgowe. Opisane efekty wymagają jednak wielotygodniowego stosowania. Należy też zachować pewne środki ostrożności. Jednoczesne stosowanie leków zmniejszających krzepliwość krwi z preparatami miłorzębu może prowadzić do objawów „przedawkowania” leków przeciwzakrzepowych, a więc krwawień z nosa i dziąseł czy samoistnych siniaków. Preparaty te mogą być z kolei doskonałym wyborem w przypadku osób borykających się jednocześnie z szumami usznymi czy zawrotami głowy o przyczynie niedokrwiennej. Apteczne portfolio tego typu preparatów jest obszerne. Znajdziemy tu środki o statusie suplementu diety oraz produkty lecznicze. Zwróćmy również uwagę na preparaty, których kapsułka jest standaryzowana pod względem zawartości glikozydów flawonowych (około 20 mg/kapsułka) i laktonów terpenowych (około 5 mg/kapsułka), a więc głównych składników aktywnych miłorzębu.

Wyciąg z liści brahmi

Bacopa monnieri L. (bakopa drobnolistna) jest z jedną z podstawowych i najważniejszych roślin systemu hinduskiej Ayurvedy. Występuje naturalnie na podmokłych terenach południowych Indii. Najważniejsze związki czynne tej rośliny to saponiny triterpenowe. Współczesne badania przypisują najsilniejsze właściwości bakozydom A i B. Główne działanie tych związków polega na zwiększeniu przepływu krwi w mózgu, polepszeniu koncentracji oraz przeciwdziałaniu stresowi. Istnieją również doniesienia o właściwościach przeciwwrzodowych oraz rozkurczających mięśnie gładkie jelit. Choć wymagają one dalszych badań (zwłaszcza, że w większości przypadków były oceniane in vitro), to można je rozważyć np. w przypadku osób poszukujących preparatów korzystnie wpływających na koncentrację i nastrój, a jednocześnie borykających się z zespołem jelita drażliwego.

 

Żeń-szeń

Podczas wzmożonego wysiłku intelektualnego polecane są również preparaty z żeń-szeniem. Sprawdzą się one najlepiej w przypadku osób przemęczonych czy w okresie rekonwalescencji po chorobie. Głównymi składnikami biologicznie czynnymi żeń-szenia są ginsenozydy. Ponieważ żeń-szeń jest rośliną uprawną, jakość jego korzeni może różnić się znacznie pomiędzy poszczególnymi uprawami. Dobrej jakości preparaty z żeń-szenia są zawsze standaryzowane na określoną zawartość ginsenozydów i na to powinniśmy zwrócić uwagę. I w tym przypadku konieczne jest jednak zachowanie pewnych środków ostrożności. Mianowicie, przyjmowanie żeń-szenia może nieznacznie obniżać poziom glukozy we krwi (wzmagać działanie leków przeciwcukrzycowych), niwelować działanie leków przeciwnadciśnieniowych (choć tu dane nie są spójne) czy nasilać działanie leków przeciwzakrzepowych (zwiększając ryzyko krwawień). Wyciąg z żeń-szenia może wchodzić też w interakcje z lekami zawierającymi tzw. inhibitory monoaminooksydazy (m.in. niektóre leki przeciwdepresyjne). Środki z żeń-szeniem przyjmujemy regularnie rano, a po dwóch miesiącach konsekwentnego stosowania robimy 4-tygodniową przerwę.

Kwasy omega-3 i kwas alfa-liponowy

Kwasy omega-3 należą do grupy wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Kwasy omega-3 pochodzą z oleju z ryb (EPA, czyli kwas eikozapentaenowy i DHA, czyli kwas dokozaheksaenowy), ale także z produktów roślinnych (np. kwas α-linolenowy pochodzący z oleju lnianego). Nie ma wątpliwości, że ich spożywanie ma korzystny wpływ na mózg i przyczynia się do jego prawidłowego funkcjonowania. Większość z nas słyszała także o ich korzystnym wpływie na układ krążenia. Dużym zaskoczeniem może być natomiast doniesienie, że zwiększenie spożycia tych kwasów może zmniejszać sztywność poranną u pacjentów z RZS. Preparaty zawierające kwasy omega-3 są również zalecane jako uzupełnienie diety osób z zaburzeniami widzenia, w celu wspomagania rozwoju układu nerwowego u dzieci i w profilaktyce alergii. Kiedy wobec tego należy zachować ostrożność? Otóż należy uwzględnić możliwość wydłużenia czasu krwawienia np. u osób przyjmujących leki przeciwzakrzepowe czy planujących zabiegi chirurgiczne. Z kolei kwas alfa-liponowy to idealny przeciwutleniacz. Wspiera prawidłowy metabolizm komórek nerwowych, wspomagając je szczególnie w stanach stresu oksydacyjnego. Preparat ten stanowi więc dobre uzupełnienie diety dla diabetyków poszukujących aptecznego wsparcia dla pamięci i koncentracji.  

Przed samą sesją?

Często odwiedzamy aptekę tuż przed samym egzaminem i oczekujemy szybkiego wsparcia naszej psychicznej wydolności. W aptece dostępnych jest szereg suplementów, które producenci dedykują takich grupom. Zwykle mają one postać musujących tabletek i zawierają po prostu potężną porcję kofeiny, a oprócz tego: magnez, L-karnitynę i niektóre aminokwasy. Nie da się zaprzeczyć, że kofeina zmniejsza uczucie zmęczenia psychicznego i senności oraz zwiększa zdolność do wysiłku fizycznego. W zalecanych porcjach jest dobrze tolerowana, ale przecież w czasie sesji łączymy ją bezrefleksyjnie z filiżanką kawą, napojami typu „cola” czy napojami energetycznymi, które zawierają kolejną porcję kofeiny. Należy również pamiętać, że wiele leków przeciwbólowych i  przeciwgrypowych zawiera w swym składzie niemałe ilości kofeiny. Tymczasem nadmierne spożycie kofeiny może wywołać nerwowość, drażliwość, stany lękowe, bezsenność i zaburzenia rytmu serca. W takim stanie trudno jest funkcjonować, a co dopiero skupić się na nauce. Preparatów tego typu nie powinny również przyjmować osoby z chorobą wrzodową, gdyż kofeina nasila produkcję kwasu solnego w żołądku.

Starania o dobrą kondycję naszych komórek nerwowych warto rozpocząć odpowiednio wcześniej. Nie łudźmy się, że przez kilka dni zdziałamy cuda. Pamiętajmy też, że żadne suplementy nie zastąpią specjalnej diety „dla mózgu” i ruchu na świeżym powietrzu. Zabierzmy się też za naukę odpowiednio wcześniej, gdyż kortyzol (hormon stresu) nie będzie służył uporządkowanemu procesowi uczenia.  

 


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus