Ból brzucha po jedzeniu – skąd się bierze?

Z bólem brzucha po jedzeniu spotkał się niemal każdy. Ale czy zawsze jest to problem związany wyłącznie z popełnionym błędem dietetycznym? Czy może też zwiastować chorobę?

Ból brzucha po jedzeniu może mieć różne podłoże, wiele przyczyn – zarówno błahych, jak i poważnych. Jeśli się powtarza, nie wolno nam go bagatelizować. Swoją drogą, dobrze, że jest! W zamyśle natury ból skłania do poszukiwania przyczyn, co pozwala unikać wywołujących go bodźców lub wdrożyć leczenie choroby, która go spowodowała. 

Ból brzucha po jedzeniu – przyczyna na talerzu

Zawsze, gdy zaboli nas brzuch, powinniśmy dokładnie przeanalizować okoliczności jego wystąpienia. Jakość i świeżość zjadanych produktów jest niezwykle istotna. Wydaje się być oczywiste, że posilenie się wyciągniętym z otchłani naszej lodówki dawno zapomnianym „smakołykiem” może nie skończyć się zbyt dobrze i wywołać ten niepożądany objaw. Jeśli pojawią się dodatkowo wymioty, biegunka lub gorączka, zawsze powinniśmy w takiej sytuacji mieć na uwadze zatrucie pokarmowe i przy utrzymujących się dolegliwościach zgłosić się do lekarza. Duże znaczenie odgrywa również regularność posiłków oraz czas trwania samej konsumpcji. Łapczywe jedzenie, szczególnie dużych ilości na czczo, powoduje znaczne rozciągnięcie ścian żołądka i pobudzenie znajdujących się w nich receptorów bólowych. Jeśli zdarza się to sporadycznie, nie towarzyszą temu inne objawy i ewidentnie widzimy związek przyczynowo-skutkowy z naszym postępowaniem, nie powinno nas to niepokoić. Koniecznie natomiast trzeba przyjrzeć się swoim nawykom żywieniowym i w miarę możliwości starać się je poprawić. 

Jeśli ból brzucha po jedzeniu nawraca, zaczynają pojawiać się inne dolegliwości, powinniśmy zwiększyć czujność. To dobry czas, by rozpocząć diagnostykę.

Ból brzucha po jedzeniu – dolegliwość zestresowanych 

Około 20 proc. konsultacji gastrologicznych z powodu bólu brzucha nie wiąże się z chorobami organicznymi, czyli takimi, którym towarzyszą nieprawidłowości w badaniach laboratoryjnych czy obrazowych. Są to przypadki zaburzeń tzw. czynnościowych. Mają one podłoże nerwicowe. Ból taki występuje zazwyczaj nagle i ma dość duże nasilenie. Może mu towarzyszyć poposiłkowe uczucie pełności, wczesne uczucie sytości, a także pieczenie w nadbrzuszu (tzw. objawy dyspeptyczne). Jest on zazwyczaj spowodowany gwałtownym skurczem błony mięśniowej żołądka lub dwunastnicy. Ból ten może wynikać z wcześniejszego silnego zdenerwowania (także w przeszłości) albo długotrwałej stresującej sytuacji. Dlatego tak istotne i ważne jest nasze zdrowie psychiczne oraz samopoczucie. Więc jeśli codziennie rano budzimy się z bólem brzucha, a na myśl o pracy mamy mdłości, może czas ją zmienić?

Podobne podłoże ma również zespół jelita drażliwego (IBS), któremu towarzyszy nie tylko ból brzucha po jedzeniu, ale dodatkowo zaburzenie rytmu wypróżnień, czyli jasno rzecz ujmując - biegunka lub zaparcia, a także gazy i wzdęcia. Objawy te nie są jednak charakterystyczne - często występują również w innych schorzeniach. 

Ból brzucha po jedzeniu – winna choroba

Zapalenie błony śluzowej żołądka, choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, choroba refluksowa przełyku, rzadziej zapalenie trzustki – wszystkie te choroby mogą powodować objawy podobne do IBS, tj. ból brzucha po jedzeniu. Dlatego tak ważna jest diagnostyka. Pomocnym badaniem może się okazać gastroskopia, podczas której można m.in. pobrać wycinki do badania w kierunku zakażenia Helicobacter pylori. Według badań przeprowadzonych w CMKP w Warszawie za aż 80 proc. przypadków wrzodów żołądka i 90 proc. wrzodów dwunastnicy odpowiada zakażenie tą właśnie bakterią. Ocenia się, że w Polsce zakażonych jest ok. 84 proc. osób dorosłych i 32 proc. osób do 18. roku życia. 

Jeśli ból brzucha po jedzeniu nasila się po tłustych posiłkach i pojawia się głównie po prawej stronie, powinniśmy również brać pod uwagę choroby dróg żółciowych, w tym najczęstszą - kamicę. Dyspepsja bywa także działaniem niepożądanym niektórych leków przyjmowanych przewlekle, jak na przykład powszechnie stosowanych niesteroidowych leków przeciwzapalnych (ibuprofen), preparatów żelaza i potasu, niekiedy antybiotyków.

Powinniśmy również pamiętać o coraz częściej występujących chorobach autoimmunologicznych, tzw. nieswoistych zapaleniach jelit, do których zalicza się wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz chorobę Leśniowskiego-Crohna. Bólowi brzucha towarzyszy wówczas biegunka, nierzadko z domieszką krwi. Może pojawić się również gorączka i utrata masy ciała. Do postawienia ostatecznego rozpoznania niezbędne jest wykonanie badania endoskopowego (kolonoskopii), dzięki któremu można dokładnie obejrzeć jelito od środka. 
Warto również wspomnieć tu o celiakii – chorobie o podłożu genetycznym, która wiąże się z nietolerancją na gluten. Jej także może towarzyszyć ból brzucha po jedzeniu. Pod wspólną, jakże w ostatnim czasie popularną nazwą „gluten” kryją się poszczególne składowe białka zawartego w zbożach (pszenicy, życie, jęczmieniu i owsie). Obecność w diecie wyżej wymienionych produktów może przyczynić się do wystąpienia wielu, nie zawsze oczywistych i nasuwających prawidłowe rozpoznanie objawów. Począwszy od biegunki, spadku masy ciała, bólowi brzucha mogą towarzyszyć również zmiany skórne, niedokrwistość, bóle kostno-stawowe czy nawet depresja. Wyeliminowanie zawierających gluten produktów z naszej diety, oczywiście po wcześniejszym rozpoznaniu choroby, może spowodować ustąpienie dolegliwości.

Nie zapominajmy również o stosunkowo najrzadszej, ale za to najgroźniejszej przyczynie. To nowotwór. Według danych zaczerpniętych z Krajowego Rejestru Nowotworów udział raka żołądka w zachorowaniach na nowotwory w Polsce na szczęście zmniejszył się w ciągu ostatnich czterech dekad niemal trzykrotnie, jednak wciąż stanowi on ok. 5 proc. u mężczyzn oraz 3 proc. u kobiet. Nowotwór umiejscowiony w różnych narządach jamy brzusznej może dawać podobne objawy do wszystkich wymienionych powyżej chorób – z bólem brzucha po jedzeniu włącznie. Zawsze powinniśmy o nim myśleć, szczególnie jeśli należymy do grup ryzyka. Im wcześniej rozpoznany, tym lepsza jest skuteczność leczenia.

Dlatego jeśli tylko coś nas niepokoi – badajmy się! Nie bójmy się lekarza. Dbajmy nie tylko o to, by nasze brzuchy były najedzone, ale przede wszystkim zdrowe.


Podziel się: