Zespół złamanego serca, czyli o tym jak stres łamie serce
Kardiomiopatia tako-tsubo - skąd taka nazwa?
Po raz pierwszy choroba została opisana przez dr Hikaru Sato w 1990 roku w Japonii. W klasycznej postaci tego zaburzenia lewa komora przyjmuje w wentrykulografii (badanie z użyciem kontrastu) kształt zbliżony do naczynia o zwężonej szyjce i szerokiej podstawie, które w kraju kwitnącej wiśni używane jest tradycyjnie jako pułapka podczas połowu ośmiornic i nosi nazwę „tako-tsubo”. Szczegółowe badania wykazały, że w następstwie powstałych nieskoordynowanych i nieefektywnych skurczów mięśnia sercowego pojawia się charakterystyczne, przemijające tzw. balotowanie koniuszka.
Rozpoznanie
Często zespół tako-tsubo określa się w literaturze jako naśladujący ostry zespół wieńcowy. Objawy są bowiem podobne. Pacjenci skarżą się na spoczynkowy ból w klatce piersiowej. W zapisie EKG, u większości chorych, obserwuje się nieprawidłowość w postaci uniesienia odcinka ST. Charakterystyczną cechą jest też relatywnie niewielki wzrost stężeń kinazy kreatyny i troponiny w stosunku do rozległości zaburzeń kurczliwości. Główną różnicą w stosunku do ostrego zespołu wieńcowego jest brak istotnych zmian miażdżycowych w naczyniach nasierdziowych (czyli zwężeń, które mogłyby utrudniać przepływ krwi), a także określona dynamika zmian w EKG (uniesienie odcinka ST utrzymuje się do 3. doby, następnie pojawiają się głębokie ujemne załamki T z wydłużeniem odstępu QT, które znikają po kilku dniach, by pojawić się ponownie po ok. 2–3 tygodniach) oraz charakterystyczny obraz echokardiograficzny.
Kto bardziej narażony?
Większość pacjentów stanowią kobiety w wieku postmenopauzalnym (prawdopodobnie w wyniku spadku estrogenów i zmniejszenia odporności na stres), chociaż opisywane są przypadki u młodszych pacjentek i mężczyzn. Bardzo charakterystyczną cechą kardiomiopatii tako-tsubo jest bezpośredni związek z silnym stresem, który poprzedza pojawienie się objawów klinicznych. Stres ten może mieć charakter zarówno psychiczny (śmierć bliskiej osoby, odebranie złej wiadomości, poważna kłótnia) lub fizyczny (uraz, nadmiernie wyczerpujący wysiłek). Czynnikami sprzyjającymi są nadciśnienie tętnicze, dyslipidemia, cukrzyca czy palenie tytoniu. Mimo licznych badań nie poznano jednak dokładnego podłoża tej choroby. Najbardziej prawdopodobna jest teoria zakładająca upośledzenie mikrokrążenia wieńcowego oraz toksyczne oddziaływanie hormonów stresu - katecholamin, których nadmierny wyrzut towarzyszy silnym bodźcom stresowym. Hormony te mają szczególne powinowactwo do koniuszka serca, gdzie znajduje się najwięcej receptorów układu współczulnego.
Leczenie
Do momentu postawienia ostatecznej diagnozy każdy pacjent jest traktowany tak jak z ostrym zespołem wieńcowym. Po ustaleniu rozpoznania najwłaściwszym postępowaniem wydaje się leczenie objawowe. W dostępnej literaturze zwraca się uwagę na priorytetowe znaczenie beta-adrenolityków, które niwelują wpływ katecholamin na receptory adrenergiczne. Mimo, że ostry okres choroby może przebiegać ze wszystkimi powikłaniami charakterystycznymi dla zawału serca, rokowanie jest dobre. Zaburzenia czynności skurczowej serca ustępują samoistnie w ciągu 4 tygodni, nawroty nie są częste.
Śmiać się czy płakać?
Do tej pory sądzono, że tylko przykre wydarzenia, których doświadczamy w swoim życiu, mogą się poważnie odbić na kondycji naszego serca. Obserwacje szwajcarskich specjalistów zasugerowały jednak, że, paradoksalnie, także intensywne, szczęśliwe zdarzenia zwiększają takie ryzyko. Niewątpliwie wymaga to jednak dalszych badań.