×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Paradoks atlety - trening a liczba wolnych rodników

Z czym kojarzą nam się wolne rodniki? Nowotwory, miażdżyca, procesy starzenia — ogólnie rzecz biorąc, nic co chcielibyśmy spotkać, czytając własną kartę chorobową. Czy w takim razie oznaczają one tylko zagrożenie dla zdrowia i organizmu? Może jednak są jakieś „plusy” ich występowania? Czym jest „paradoks atlety” i czy trening zwiększa liczbę wolnych rodników? 

Wolne rodniki to cząsteczki chemiczne, które mają jeden niesparowany elektron lub więcej na swojej orbicie. Co to znaczy? W normalnych warunkach elektron ten, dzięki odpowiednim procesom obronnym „otrzymuje” swoją parę i przestaje być groźny. Jeśli jednak tak się nie stanie, niesparowany, tak jak w powiedzeniu „na bezrybiu i rak ryba”, atakuje wszystko, co spotka na swej drodze. Mogą to być: błony komórkowe, białka (kolagen, elastyna), DNA, nienasycone kwasy tłuszczowe etc. Takie właśnie uszkodzenia prowadzą do zmian miażdżycowych, szybszych procesów starzenia się, powstawania nowotworów oraz zburzeń w działaniu innych narządów.

Nadmiar wolnych rodników — zasada równowagi

Organizm w walce z dużą ilością wolnych rodników posługuje się orężem dwojakiego pochodzenia. Sam wytwarza enzymy je neutralizujące oraz opiera się na substancjach, które dostarczamy mu w pożywieniu: witaminie E, C, beta-karotenie, selenie, kartenoidach, związkach polifenolowych, koenzymie Q10 oraz innych. W skomplikowanych procesach biochemicznych reguluje poziom wolnych rodników i chroni nas przed ich negatywnym działaniem.

Trening a wolne rodniki

Wolne rodniki powstają w organizmie w bardzo wielu reakcjach (oddychanie, utlenianie, reakcje enzymatyczne etc.). Co się dzieje, gdy trenujemy? Wszystkie zachodzą szybciej i bardziej intensywnie. Wniosek: wytwarzana jest większa ilość wolnych rodników! Czy w takim razie osoby uprawiające sport są bardziej narażone na groźne choroby? Odpowiedź brzmi: Nie! Dlaczego? — „Paradoks atlety”! Mimo zwiększonej produkcji organizm osoby uprawiającej sport (przy zbilansowanej diecie i odpowiednim treningu) nie wykazuje objawów ich negatywnego działania. Nie jest to tak naprawdę paradoks, a naturalny proces adaptacji zdrowego organizmu do zadań przed nim stawianych. Więcej wolnych rodników to silniejsze systemy obrony przed nimi.

Wolne rodniki na „plus”?

Czy wolne rodniki mogą być pożyteczne? Tak! Jak donoszą badacze z Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej, ich odpowiedni poziom jest bardzo istotny w procesach treningowych. Dlaczego? Wysiłek fizyczny to bodziec dla organizmu, aby dokonał zmian adaptacyjnych — dzięki nim nasze ciało może „więcej, dalej, szybciej”! Badania wykazały, że odpowiednie (niskie) stężenie wolnych rodników w komórkach mięśniowych jest sygnałem dla organizmu do właściwych zmian adaptacyjnych (np. syntezy białek mięśniowych). W przypadku ich braku nie będzie bodźca, a przez to nie dojdzie do zmian w naszych mięśniach.


Podziel się: