Kobiety i mężczyźni starzeją się inaczej

Co w ludzkim ciele starzeje się najszybciej? Dlaczego kobiety są bardziej narażone na chorobę Alzheimera, a mężczyźni – Parkinsona? Czy skoro kobiety żyją dłużej, to starzeją się wolniej? Oto, jak upływ czasu działa na mężczyzn, a jak na kobiety.

Aby stać się długowiecznym, nasz organizm powinien posiadać zdolność jak najszybszej i najskuteczniejszej regeneracji i naprawy uszkodzonych komórek. Gdy jeszcze buzuje w nas młodzieńcza krew, jesteśmy taką zdolnością obdarzeni. Zabiera nam ją nasz główny przeciwnik – czas. Rezultat jest jeden: starzejemy się. Starzenie to inaczej postępujące w czasie zmiany anatomiczne i fizjologiczne, które prowadzą do zmniejszenia istniejących rezerw organizmu i ograniczenia zdolności utrzymania tak zwanej homeostazy. Mówiąc inaczej, starzejący się organizm stopniowo ma coraz więcej kłopotów z utrzymaniem wewnętrznej równowagi, nie radzi sobie z regeneracją uszkodzonych komórek tak sprawnie jak w młodości, traci zdolność regulowania podstawowych parametrów organizmu – takich jak pH, ciśnienie osmotyczne, ciśnienie tętnicze czy objętość płynów ustrojowych. Zmiany zachodzą w każdej pojedynczej komórce człowieka, odnoszą się do wszystkich tkanek i układów. Tak ogólnie rozumiemy starzenie się; jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej, okazuje się, że kobiety i mężczyźni starzeją się zupełnie inaczej.

Hormony i płodność

Badanie prof. Steve’a Horvatha z UCLA dowiodło, że najszybciej starzeją się… kobiece piersi. Są o dwa-trzy lata starsze od reszty organizmu, co jest prawdopodobnie wynikiem intensywnego działania hormonów w tym rejonie. Zmiany hormonalne, które są intensywniejsze u kobiet, uderzają też w ich płodność. O ile mężczyzna mający nawet dziewięćdziesiątkę na karku może jeszcze z biologicznego punktu widzenia zostać ojcem, o tyle u kobiet menopauza oddziela grubą kreską okres reprodukcyjny od nowego rozdziału, kiedy bezpowrotnie zanikają szanse na naturalne zajście w ciążę.

Inaczej też przebiega przekwitanie u kobiet, a inaczej u mężczyzn. Kobiety rzucone w hormonalny wir doświadczają zmian dotkliwiej i intensywniej, skarżą się na uderzenia gorąca, nadmierną potliwość, nawracające infekcje intymne, bóle i zawroty głowy, stany depresyjne, osłabienie pamięci i koncentracji. Z kolei istnienie andropauzy jest przez niektórych ekspertów wręcz kwestionowane, a badanie Uniwersytetu w Manchesterze opublikowane w „New England Journal of Medicine” wskazuje, że tak zwana męska menopauza w rzeczywistości dotyczy niewielkiego odsetka mężczyzn – ok. 2 procent.

Przekwitanie ma w przypadku kobiet groźniejsze konsekwencje zdrowotne. Podnosi ryzyko zaburzeń metabolicznych, chorób układu krążenia, zwłaszcza miażdżycy. Zahamowanie produkcji hormonów sprzyja też częstszym infekcjom intymnym oraz nietrzymaniu moczu. Rośnie prawdopodobieństwo rozwoju osteoporozy.

Mózg

Obliczono, że po 35. roku życia z kory mózgowej może ubywać codziennie nawet 10 tysięcy neuronów. Jest ich jednak na tyle dużo, że zmiany nie są odczuwalne na co dzień, lecz po upływie wielu lat. Choć mózg naturalnie kurczy się z biegiem lat, to wiele wskazuje na to, że nie tak samo u wszystkich. Badania z wykorzystaniem rezonansu MRI dowodzą, że u kobiet i mężczyzn starzenie oddziałuje inaczej na różne obszary mózgu. W rezultacie kobiety są np. bardziej narażone na chorobę Alzheimera, a mężczyźni – Parkinsona.

Przykładowo u kobiet hipokamp i płaty ciemieniowe, odpowiedzialne za pamięć, język i wzrok, kurczą się wcześniej. Zaś u mężczyzn podobny los spotyka płaty czołowe i skroniowe kontrolujące osobowość, emocje i zdolności poznawcze. Neurolodzy z Uniwersytetu w Segedynie na Węgrzech odkryli też, że najgłębsze podkorowe warstwy mózgu szybciej ulegają upływowi czasu u mężczyzn, a redukcję tzw. jądra ogoniastego i skorupy mózgu badacze zaobserwowali tylko u tej płci – oba z tych regionów odpowiadają za poruszanie się. Stąd prawdopodobnie większe ryzyko rozwoju choroby Parkinsona. Także istota szara, składająca się na ośrodkowy układ nerwowy, kurczyła się szybciej u badanych mężczyzn, co może sugerować, że męski mózg starzeje się szybciej niż kobiecy.

Skóra

Kobiety z reguły są bardziej przewrażliwione na punkcie swoich zmarszczek niż mężczyźni. I zdaje się mieć to uzasadnienie, bo prawa natury są dla nich w tym zakresie nieubłagane – kobieca skóra starzeje się wcześniej od męskiej.

Według International Dermal Institute skóra mężczyzn jest odporniejsza na oznaki starzenia, ponieważ dzięki działaniu testosteronu jest ok. 25 procent grubsza niż skóra kobiet. Poza tym zawiera większe stężenie kolagenu odpowiedzialnego za elastyczność i jest lepiej nawilżona, co wynika z tego, że męski pot jest zasobniejszy w korzystny dla skóry kwas mlekowy.

U kobiet najgorsze zaczyna się po menopauzie. Jeszcze po trzydziestce idziemy łeb w łeb – tracimy kolagen mniej więcej w tym samym tempie niezależnie od płci. Dopiero po klimakterium utrata kolagenu u kobiet nabiera rozpędu, zwłaszcza przez pierwsze pięć lat, później wraca do normy. Szkody tego stanu jednak pozostają: więcej zmarszczek, mniejsza elastyczność i jędrność skóry – z tymi problemami kobiety muszą zmierzyć się wcześniej niż panowie.

Serce

Każdy kardiolog powie, że choroby serca mogą dawać zupełnie inne objawy u kobiet, a inne u mężczyzn. Nie jest też tajemnicą, że u mężczyzn są one bardziej typowe (np. ból w klatce piersiowej), u kobiet częściej bywają mylące (np. ból pleców). Mitem jest z kolei, że kobiety rzadziej niż mężczyźni umierają na choroby serca. Jest dokładnie odwrotnie. Choroby układu krążenia są przyczyną zgonów 53 proc. kobiet i 41 proc. mężczyzn. Jak wynika z badania NATPOL 2011, serca Polaków nie starzeją się wzorowo, bo niezależnie od płci są średnio o osiem-dziewięć lat starsze niż wskazuje metryka. Serce mężczyzny dobija do setki stopniowo, kobiece – gwałtowniej.

Badanie wskazuje, że serce Polaka zaczyna się starzeć wcześniej niż Polki, bo ok. 30. roku życia. Organ 35-letniego mężczyzny ma 40 lat, 50-latka – 60-65 lat, a 70-letniego Polaka – 80 lat. 30-letnie Polki mają nadal serca jak dzwony, jednak już po przekroczeniu czterdziestki kondycja tego narządu znacznie spada – jest blisko 10 lat starszy, później starzenie serca u kobiet przyspiesza – u 70-letniej Polki serce ma aż 95 lat – wynika z badań NATPOL.

Kości, stawy, mięśnie

Naturalnie z wiekiem spada też masa kostna i mięśniowa, a stawy zaczynają tracić elastyczność i zdolność regeneracji. To, co za młodu dźwigały bez trudu, staje się nadmiarowym ciężarem. Natura jednak i w tej kwestii nie potraktowała sprawiedliwie obu płci. Masa i gęstość kości zmniejszają się stopniowo od ok. 45. roku życia, jednak zmiany zachodzą szybciej u kobiet. Szczególnie po menopauzie. Estrogeny, hormony, które drastycznie maleją w czasie przekwitania, mają bowiem spory wpływ na starzenie układu kostnego. W efekcie przed menopauzą utrata masy kostnej wynosi ok. 1 procent, a już po niej wzrasta do 7 procent rocznie w ciągu pierwszych pięciu lat. U mężczyzn w wieku 50-59 lat prawidłową masę kości ma 65 procent badanych i już tylko 39 procent kobiet w tym samym wieku. Później różnica jest jeszcze bardziej zauważalna – między 70. a 79. rokiem życia połowa mężczyzn nadal może cieszyć się dobrym stanem kości, w przypadku kobiet jedynie 5 procent ma kości o odpowiedniej masie. Efekt? Kobiety są znacznie bardziej narażone na osteoporozę. Według prognoz wśród obecnych 50-latków do końca życia co druga kobieta i co czwarty mężczyzna doświadczą złamania trzonu kręgu w wyniku osteoporozy. Jak wynika z raportu „Osteoporoza – cicha epidemia w Polsce” po 50. roku życia złamania występują u 30 procent kobiet (dla porównania – u 8 procent mężczyzn), a życiowe ryzyko złamania u kobiety 50-letniej wynosi 40 procent (u mężczyzny – 13 procent).

Po przekroczeniu 45. roku życia tracimy również mięśnie. Średnio 6 procent masy mięśniowej co 10 lat. W jeszcze szybszym tempie nasze mięśnie tracą siłę – pomiędzy 50. a 60. rokiem życia 1,5 procent na rok, a po sześćdziesiątce do 3 procent na rok.

W związku z tym, że wyjściowa masa mięśni jest wyższa u mężczyzn, to u nich maleje bardziej niż u kobiet. Jedno z niedawnych badań wskazało, że kobiety po 65. roku życia produkują więcej białka w mięśniach w ciągu dnia niż mężczyźni, co może tłumaczyć wolniejszą w ich przypadku utratę masy mięśniowej.

Jednak naukowcy zaznaczają, że kobiety są nieco poszkodowane już na starcie, bo zaczynają z wątlejszymi niż panowie „bicepsami”, a w rezultacie mogą być nawet bardziej narażone na niesprawność fizyczną w późniejszych latach. Pocieszający i mobilizujący powinien być dla nas fakt, że niezależnie od płci ćwiczenia, zwłaszcza siłowe, w znacznym stopniu oddalają perspektywę chorób układu ruchu i pozwalają dłużej cieszyć się sprawnością.

Choć mogłoby się wydawać, że czas jest mniej łaskawy dla kobiet, szybciej starzeje się ich skóra, serce gwałtowniej traci kondycję, kości stają się z wiekiem kruchsze, to jednak statystycznie kobiety wciąż żyją od mężczyzn dłużej. W Polsce średnia wieku pań to 81,9 roku, dla panów – 73,8 roku. Eksperci sygnalizują, że choć badania mówią swoje, to każdy z nas może spowolnić starzenie. A kluczem do tego niezmiennie są regularna aktywność fizyczna oraz zdrowe odżywianie, kluczową rolę odgrywa też ograniczanie stresu i palenia papierosów. Bez względu na to, jakiej jesteśmy płci.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. http://newsroom.ucla.edu/releases/ucla-scientist-uncovers-biological-248950
  2. https://www.manchester.ac.uk/discover/news/article/?id=5854
  3. http://www.aterotromboza.org.pl/publikacja,777,pokaz,badanie-natpol-2011-polskie-spoleczenstwo-nie-jest-zdrowe.html#.W7MrZ_ZuJMs
  4. http://gerontologia.org.pl/wp-content/uploads/2016/07/2014-3_Gerontologia_6.pdf
  5. https://www.webmd.com/healthy-aging/news/20080325/muscle-loss-slower-in-women-than-men

Podziel się: