Przygotuj się na długi weekend. Majówka bez komarów

Za oknami piękna słoneczna pogoda, wiosna rozkwita zielenią i krokusami, przyroda budzi się do życia, niestety wraz z nią budzą się również komary. Zbliża się weekend majowy, który w tym roku będzie wyjątkowo długi i sprzyjający rodzinnym wyjazdom. Co zrobić, aby komary nie odebrały nam radości czerpanej z czasu spędzonego na świeżym powietrzu?

Aby skutecznie chronić się przed ukąszeniami komarów warto poznać ich zwyczaje i fizjologię

Owady te, wbrew ogólnej opinii nie gryzą, gdyż nie posiadają aparatu gryzącego, mają za to znakomicie rozwinięty aparat kłująco-ssący, którego używają z wyjątkową determinacją. W Polsce występuje ok 50 gatunków komarów, z czego większość potrzebuje do życia krwi zwierząt stałocieplnych, w tym człowieka. Do najbardziej uciążliwych gatunków należą komar leśny i brzęczący.

Kłują tylko samice, ponieważ potrzebują krwi do wytworzenia w jajnikach setek jaj, samce natomiast odżywiają się nektarem kwiatów i są zupełnie niegroźne.

Zapłodnione samice składają jaja na powierzchni wody, mogą to być naturalne zbiorniki wodne, podmokłe tereny lub zwykła kałuża, po czym zazwyczaj padają. Z jaj po przejściu kilku stadiów rozwoju rozwijają się młode osobniki, które chmarami ruszają na żer. Komary żyją średnio do kilku tygodniu, jednak te, które późno przyszły na świat mogą przetrwać zimę w stanie hibernacji, by obudzić się wczesną wiosną. Owady te nie lubią światła słonecznego i suchego powietrza, dlatego żerują najczęściej od świtu do wczesnych godzin przedpołudniowych, następnie szukają schronienia w zacienionych miejscach, by ponownie uaktywnić się w godzinach popołudniowych między 18 a 21. Podczas pochmurnej pogody mogą być aktywne przez cały dzień. 

Co wabi komary i dlaczego tak ich nie lubimy?

Samice wabi zwiększone stężenie dwutlenku węgla w wydychanym powietrzu oraz zapach ciała, a dokładniej składniki potu takie, jak kwas mlekowy oraz oktanol. W lokalizowaniu „ofiar” pomaga im również zmysł termodetekcji („widzą” ciepłotę ciała), dzięki któremu częściej atakują młodych mężczyzn, kobiety podczas owulacji oraz dzieci. Ich aparat kłująco-ssący przypomina strzykawkę zakończoną dwoma połączonymi ze sobą bardzo ostrymi igłami, z niezwykle silną i wydajną pompą zlokalizowaną w głowie. Owad wkłuwa się najczęściej w por odsłoniętego fragmentu skóry, jednak nawet gruba tkanina taka, jak jeans nie stanowi dla niego przeszkody. Jednym otworem wpuszcza ślinę, której zadaniem jest zmniejszenie krzepliwości krwi, a drugim wysysa rozrzedzoną krew. Zawarte w ślinie enzymy wywołują reakcje alergiczne, co powoduje stan zapalny, zaczerwienienie i świąd w miejscu ukłucia. Swędzące miejsce na skutek drapania może stać się wrotami zakażenia bakteryjnego lub pasożytniczego, dlatego nie powinno się go drapać. Nasze rodzime gatunki są „czyste”, co oznacza, że nie przenoszą miokroorganizmów niebezpiecznych dla człowieka, choć zdarzały się przypadki zakażenia człowieka nicieniem Dirofilaria repens, który jest pasożytem psów. Gatunki tropikalne mogą być źródłem zakażenia pierwotniakiem malarii, dlatego podczas wakacyjnych wyjazdów należy zachować szczególną ostrożność.

Jakie środki stosować, aby zminimalizować ryzyko ukąszeń?

Najskuteczniejszym sposobem jest stosowanie środków zawierających związek DEET, który u komarów zaburza pracę receptorów oktanolowych, dzięki czemu owady nas „nie widzą”. Środki te, tzw. repelenty dostępne w postaci płynów, kremów czy aerozoli nie zabijają owadów, a jedynie je odstraszają. Szczególną ostrożność należy zachować podczas stosowania ich u dzieci. Zawsze przed użyciem należy zapoznać się z informacją producenta zamieszczoną na opakowaniu i wybierać preparaty dostoswane do wieku dziecka. Nie należy rozpylać aerozolu w okolicy twarzy dziecka. Co ważne, środki te skutecznie odstraszają również kleszcze, meszki i bąki. 

Naturalne metody odstraszania komarów oparte na działaniu olejków eterycznych również mogą okazać się skuteczne, choć czas ich efektywnego działania jest zazwyczaj krótszy.

Komary nie lubią zapachu olejku eukaliptusowego, trawy cytrynowej, patchouli, goździkowego, rozmarynowego, lawendowego i wielu innych. Nigdy nie należy stosować stężonego olejku bezpośrednio na skórę, gdyż może mieć działanie drażniące i uczulające. Najlepiej stosować mieszaniny kilku olejków w rozcieńczeniu 5-10% w oleju bazowym, którym może być zwykły olej roślinny, np. migdałowy.

Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku dzieci poniżej 3-ego roku życia i kobiet w ciąży. Do dyspozycji mamy wiele gotowych produktów zawierających mieszaniny olejków w postaci płynów, kremów i atomizerów do stosowania na skórę oraz opaski na rękę, świece zapachowe i inne.

Środki odstraszające komary i inne niezbyt lubiane owady są neutralne dla naszego zdrowia, pamiętajmy jednak o zachowaniu szczególnych środków ostrożności podczas stosowania ich u dzieci i kobiet w ciąży. Nie pozostawiajmy małych śpiących dzieci na świeżym powietrzu bez zabezpieczenia, często wystarczy moskitiera na wózek lub zwykła tetrowa pieluszka. W domach warto stosować moskitiery w oknach i drzwiach. 


Podziel się: