Stomatolog od kołyski: tak rząd chce walczyć z epidemią próchnicy
Katarzyna Szulik

Stomatolog od kołyski: tak rząd chce walczyć z epidemią próchnicy

Każde dziecko od chwili narodzin ma mieć przypisanego stomatologa – to najnowszy pomysł ministerstwa zdrowia na poprawę kondycji naszych zębów. Zgodnie z informacjami „Dziennika Gazety Prawnej”, w tym modelu stomatolodzy mieliby kompetencje podobne do lekarzy pierwszego kontaktu.

Pomysł w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” przedstawił wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Zgodnie z jego koncepcją, do stomatologii miałyby zostać włączone rozwiązania znane z podstawowej opieki zdrowotnej, w tym stawka kapitacyjna. Dzięki temu dentyści otrzymywaliby pieniądze nie za wykonaną usługę, jak dzieje się to obecnie, ale za każdego zapisanego pacjenta. Leczenie zębów najmłodszych miałoby więc stać się bardziej opłacalne, a większa dostępność stomatologów pomoże w profilaktyce próchnicy oraz powiązanych z nią chorób.

Pozycja stomatologa ma więc być zrównana z lekarzem pierwszego kontaktu, co pozwoli na wygodną i bieżącą kontrolę uzębienia dzieci i szybkie reagowanie na ubytki. W razie poważniejszych problemów z uzębieniem, leczenie zostanie przekazane do właściwej poradni specjalistycznej lub szpitala.

Nowe stawki to większe możliwości

Zmiany w stomatologii miałyby zacząć obowiązywać od 2018 roku, obejmując również nową wycenę świadczeń. Zgodnie ze wstępną propozycją, stomatolodzy leczący małych pacjentów otrzymywaliby ryczałt, a także premię, jeśli stan uzębienia dzieci utrzyma się na dobrym poziomie. Stawki państwowe siłą rzeczy są niższe od tych ustalanych w prywatnych gabinetach, jednak eksperci przekonują, że wciąż mnóstwo osób korzysta z publicznej opieki stomatologicznej, a jeśli dodamy do tego urealnienie wycen oraz stabilizację finansową wynikającą z kontraktu z publicznym świadczeniodawcą, perspektywa zdecydowanie się poprawia.

Zdrowe zęby dzieci to również odpowiedzialność rodziców

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, konsultant krajowa w dziedzinie stomatologii dziecięcej, w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną wstępnie poparła zaproponowane rozwiązania, ale ma także pewne wątpliwości. Jedna z nich dotyczy premiowania lekarzy za zdrowe zęby pacjentów, co w praktyce równa się zrzucaniu na nich odpowiedzialności, którą w największej mierze ponoszą rodzice. To ich zadaniem jest wpojenie dzieciom prawidłowych zasad odżywiania i higieny jamy ustnej, które są niezwykle ważne w profilaktyce próchnicy.

Pomysł zasługuje na pochwały również ze względu na bardzo niewielką liczbę placówek specjalizujących się w dziecięcej stomatologii. W kilkudziesięciu powiatach w Polsce w ogóle ich nie ma, choć w przywróconej niedawno książeczce zdrowia znajduje się punkt dotyczący wizyt stomatologicznych. Większa dostępność stomatologów nie powinna jednakże zagrozić konkurencji prywatnej, ponieważ dentystów specjalizujących się w stomatologii dziecięcej również jest niewielu. Mimo wątpliwości, każdy krok w kierunku lepszej opieki stomatologicznej nad dziećmi jest ważny, ponieważ obecnie ich stan uzębienia jest fatalny. Próchnicę ma niemal 76 proc. dwunastolatków i ponad połowa trzylatków, co oznacza, że złe nawyki i niewystarczająca kontrola zaczynają się w bardzo młodym wieku, tuż po wyrośnięciu pierwszych zębów mlecznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi Ikona

Polecane artykuły

  • Które ryby warto przyrządzić na święta?

    Trudno wyobrazić sobie świąteczny stół bez ryby. Oprócz tradycyjnego karpia czy śledzia warto w oryginalny sposób zaserwować również inne gatunki tej niezwykle zdrowej potrawy. 

  • Święta w ciąży – co może jeść ciężarna, a czego musi unikać?

    Kobieta w ciąży powinna jeść nie za dwoje, a dla dwojga, musi starać się tak komponować swoją dietę, aby dostarczała ona maluszkowi wszystkich niezbędnych składników. Znalezienie balansu między smakiem i zdrowiem może być szczególnie trudne w święta, gdy stół wręcz ugina się pod ciężarem aromatycznych potraw. 

  • Wielkanoc dla alergików: bez mleka, jaj i pszenicy

    Nietolerancje pokarmowe dają się szczególnie we znaki podczas świąt. Osoby nietolerujące laktozy, a więc mleka i jego przetworów, muszą zapomnieć o tradycyjnym serniku, bezglutenowcy nie zjedzą żurku, zaś uczuleni na jaja zostaną zmuszeni obyć się bez koronnej, wielkanocnej potrawy. Czym zastąpić żelazne pozycje ze świątecznego menu?

  • Pachnące święta - przegląd korzennych przypraw

    Imbir, cynamon i anyż trafiają do każdej polskiej kuchni w okresie przedświątecznym jako składniki pierniczków, ciast i kompotu z suszu. Warto o nich pamiętać, ponieważ usprawniają trawienie, dzięki czemu łagodzą skutki świątecznego przejedzenia. Ulga w dolegliwościach żołądkowych to jednak tylko jedna z wielu prozdrowotnych właściwości korzennych przypraw.

  • Dziecko w samochodzie w upał

    Wraz z nadejściem letnich upałów media zasypują nas informacjami o dzieciach i zwierzętach pozostawianych w rozgrzanych do czerwoności samochodach. Roztargnienie lub brak wyobraźni często prowadzą do tragedii, ponieważ nawet godzina spędzona w takich warunkach może grozić śmiercią dziecka. Najnowsze badanie potwierdzają, że ryzyko jest równie duże także w pojeździe pozostawionym w cieniu.

  • Jak obchodzić Święta Wielkanocne podczas pandemii?

    W tegoroczne Święta Wielkanocne ze względu na pandemię koronawirusa, podobnie jak w roku ubiegłym, musimy zrezygnować z rodzinnych spotkań i odwiedzin, a w większości przypadków również z uczestnictwa w rytuałach religijnych. Nie oznacza to, że nawet w tych trudnych warunkach nie można przeżyć świąt radośnie i duchowo – wręcz przeciwnie, właśnie teraz warto zadbać, by w miarę możliwości utrzymać dobrze znane tradycje i zadbać o  namiastkę normalności w tym trudnym okresie. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

  • COVID-19 a ciąża: nikłe szanse na zarażenie dziecka koronawirusem podczas porodu

    Rozłąka z dzieckiem tuż po porodzie to traumatyczne przeżyci dla każdej matki, do którego w wielu wypadkach zmusiła pandemia. W trosce o zminimalizowanie ryzyka zakażenia, matki chore na COVID-19 rodzą przez cięcie cesarskie i są izolowane od dziecka tuż po porodzie, bez możliwości kontaktu i naturalnego karmienia do chwili stwierdzenia, że niebezpieczeństwo związane z chorobą minęło. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że te środki ostrożności są zbyt drastyczne, ponieważ ryzyko transmisji wirusa z matki na dziecko jest znikome. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Ikona przypomnienie o zażyciu leku.
Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w Aplikacja google play Aplikacja appstore
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

ikona niższe koszty leczenia
Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Ikona encklopedia leków i ziół
Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Ikona porady na czacie z farmaceutą
Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij