Jak trawisz, tak żyjesz

Większość ludzi w średnim wieku ma w swoich jelitach nawet do... kilku kilogramów niestrawionej treści pokarmowej, która przywiera do jelita grubego. Ta przyklejona do jelit, niestrawiona materia jest wysoce toksyczna i osłabia system odpornościowy organizmu.

Jest też potencjalną przyczyną gromadzenia się gazów, występowania wzdęć i spowolnienia działania układu pokarmowego. Redukuje przyswajanie środków odżywczych i spowalnia cały metabolizm.

Uf... to robi wrażenie! A powinno też dać do myślenia. Za przemyśleniami idą czyny. Coraz więcej osób z pożeraczy byle czego przeistacza się w świadomych konsumentów. Chcą wiedzieć, co jedzą, i jaki to będzie miało wpływ na ich zdrowie. 

Bo przecież...

...układ trawienny jest centralnym punktem naszego organizmu, a zdolność przyswajania składników odżywczych z pożywienia jest dla naszego zdrowia czynnikiem kluczowym. 

Działający prawidłowo układ trawienny jest podstawą naszego dobrego samopoczucia, a wiele chorób i alergii jest spowodowanych właśnie problemami z trawieniem. 

Te problemy niejedno mają imię. Wśród licznych plag dotykających naszych jelit wymieńmy chociażby: zaparcia nawykowe, jelito drażliwe (biegunki), uchyłki jelita grubego, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, niedrożność jelit, niedokrwienne zapalenie okrężnicy, zespół niedokrwienia jelit, chorobę Leśniowskiego-Crohna, rak... Co zrobić, aby uniknąć poważnych problemów rodzących się w układzie trawienia, a rzutujących na stan całego organizmu?

Wiesz, jak jesz?

Większość ludzi Zachodu wrzuca w siebie wysoce przetworzone jedzenie bez należytego przeżucia tego, co jedzą. Tymczasem – przeżuwanie jest pierwszym i ważnym etapem procesu trawienia. 

Rozdrobnienie i dobre nawilżenie pokarmów jest potrzebne do wymieszania enzymów trawiennych z pożywieniem, co jest niezbędne dla prawidłowego przyswajania składników odżywczych przez organizm. Ślina nawilża jedzenie, ułatwiając połykanie. Jest również bogata w enzymy trawienne, które rozkładają węglowodany. 

Następnie, w czasie dalszego procesu trawienia, enzymy wydzielane przez trzustkę i wątrobę wspomagają proces trawienia przez jelita; przebiega to lepiej, gdy jedzenie ma formę „płynną”, osiąganą przez „obróbkę” właśnie w jamie ustnej. Warto zapamiętać absurdalne z pozoru hasło: przeżuwaj nawet zupę i pij nawet pokarmy stałe!

Tak więc pierwszym krokiem jest dobre przeżuwanie i niezbyt spieszne jedzenie. Drugi krok to przestrzeganie prawidłowo przygotowanej, kompletnej diety.

Wiesz, co jesz?

Wysokokaloryczne jedzenie z niską zawartością błonnika, które kojarzone jest z zachodnim stylem odżywiania, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka jelita grubego.

Przeprowadzono badania na temat związku stylu odżywiania się z ryzykiem zachorowania na choroby jelit. Wyróżniono cztery schematy żywieniowe:

1. Dieta bogata w owoce i warzywa, dużo oliwy z oliwek oraz ryby. Jest ona z grubsza podobna do diety śródziemnomorskiej i uważana za najzdrowszą dla jelit. Spożywanie ryb uznaje się za szczególnie zdrowe.

2. Dieta zachodnia. Jest to dieta bogata w przetworzone mięso, jajka, masło, ziemniaki, przetworzone produkty zbożowe i sery. Ta dieta kojarzona jest z 39-procentowym wzrostem ryzyka zachorowania na choroby jelitowe.

3. Dieta „pijących.” Charakteryzuje się znacznym spożyciem alkoholu, zakąsek, kanapek i przetworzonego mięsa. W tym przypadku ryzyko wzrasta  o 42 procent.

4. „Konsumenci mięsa” (mięso i drób). Tutaj wskaźnik ryzyka popadnięcia  w kłopoty wynosi aż o 58 procent. Głównym winowajcą jest mięso czerwone. Wnioski nasuwają się same.

Pamiętaj: błonnik!

Ogólnie – można przyjąć, że około 80 procent naszej diety powinno składać się z produktów uważanych za dobre dla jelit, a co do pozostałych 20 procent – hm... można sobie pofolgować. Jedyną rzeczą, której nie można ignorować w diecie, jest błonnik.

Można wyszczególnić kilka odmian błonnika, ale najczęściej słyszymy o dwóch: to błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny. Błonnik z otrębów, takich jak otręby pszenne, to błonnik nierozpuszczalny. Nie zatrzymuje on wody, ale może stymulować jelita przez naturalny proces „drapania” ścian jelit w czasie przesuwania się przez nie, co pobudza ich perystaltykę.

Natomiast błonnik rozpuszczalny ma większą zdolność wchłaniania i zatrzymuje więcej wody – dlatego jest bardziej kleisty. Jego lepkość powoduje, że jest „łagodniejszy” dla układu trawiennego, a więc lepszy dla ludzi z wrażliwymi jelitami. Dobrym przykładem błonnika rozpuszczalnego jest babka płesznik (psyllium), której nasiona są szczególnie bogate w tę substancję. 

Dużo błonnika – oznacza krótszy czas trawienia,a to powoduje mniejsze ryzyko występowania chorób jelitowych. Według naukowców, każdy powinien spożywać ok. 35 gramów błonnika dziennie i to koniecznie rozpuszczalnego, bo to on obniża ryzyko otyłości, cukrzycy drugiego typu i raka jelita grubego.Jednak zdrowie jelit może wymagać więcej niż tylko właściwego rodzaju błonnika. Potrzeba też dużych ilości... bakterii.

Zaprzyjaźnij się z bakterią

Na pewno słyszeliście o tym, jak ważne dla jelit, układu odpornościowego i zdrowia są przyjazne bakterie. Posiadanie ich w jelitach w dużej ilości zmniejsza zagrożenie dominacją bakterii złych, co redukuje problemy jelitowe.

Dla wielu specjalistów od żywienia długotrwały brak występowania dobrych bakterii oznacza początek choroby jelitowej. Jednym z powodów takiego stanu może być długotrwałe stosowanie antybiotyków – ze względu na to, że zabijane są wówczas zarówno dobre, jak i złe bakterie. Dlatego, jeśli przyjmujesz antybiotyki, spróbuj wziąć także probiotyki. Sztuka w tym, aby brać je w innym czasie niż antybiotyki. Parę godzin przerwy wystarczy, żeby antybiotyki na pewno nie wymiotły probiotyków oraz innych dobrych bakterii z układu pokarmowego.

Utrzymanie dobrego poziomu bakterii w jelicie grubym jest ważne dla trwałego zachowania zdrowia.

Zrób to sam

Istnieją pewne wyciągi warzywne o działaniu fermentującym, będące dobrym źródłem zdrowych bakterii probiotycznych. To tzw. prebiotyki. Wędrują one przez cały układ pokarmowy, a gdy dotrą do jelita grubego, przekształcają się w przyjazne bakterie, które zaczynają tam swoje działanie. Mogą one być również źródłem pożywienia dla przyjaznych bakterii zamieszkujących nasze jelita, przedłużając w ten sposób ich żywotność i aktywność.

Dobrym źródłem prebiotyków są: cebula, pory, karczochy. Ale ich ogólna zawartość w pożywieniu jest niewielka, a więc stosowanie prebiotycznego proszku jest sposobem na to, by wytworzyć więcej zdrowych bakterii.

Synergia złotego trójkąta

Najlepszy efekt dla utrzymania układu trawiennego w dobrym stanie daje połączone działanie wspomnianych wyżej składników. Zastosowane we właściwych proporcjach: błonnik, probiotyki i prebiotyki – czyszczą nasze wnętrze z nagromadzonych przez lata złogów niestrawionych resztek i – wspomagając trawienie – strzegą jelit przed powstaniem nowych. Taka ulga dla jelit ma zbawienny wpływ na cały nasz organizm! 


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus