×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Problemy z dostępnością leków

Ostatnie dni pokazały jak delikatny i wrażliwy jest polski rynek farmaceutyczny i jak wiele czynników ma wpływ na dostępność leków w naszym kraju.

Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Farmaceutyczny uspokajają, że wszystko jest pod kontrolą, lecz doniesienia medialne opowiadają odmienną historię. Farmaceuci, reprezentowani przez Naczelną Radę Aptekarską, wystosowali do Ministra Zdrowia list otwarty, w którym przekazali informację, o deficycie podstawowych produktów leczniczych, m.in. na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę, alergię i cukrzycę. Zaczyna brakować także leków onkologicznych i neurologicznych. Nadmienili również, że problem dotyczy ponad 500. produktów oraz że sytuacja pogarsza się z dnia na dzień.

Istnieje kilka podstawowych przyczyn braku leków w naszym kraju. Wiele z nich jest skutkiem pojedynczych zaniedbań oraz tego, jak kształtowana była polska polityka lekowa.

Kłopoty z importem substancji czynnych z Chin

Polska stała się rynkiem zamienników – tzw. leków generycznych. Oryginalne leki są wypierane przez tańsze zamienniki, co jest ekonomicznie pozytywne dla pacjentów, którzy płacą za leki i swoją terapię mniej. Europejski rynek generyków uzależniony jest jednakże od wytwarzanych w Chinach substancji czynnych. Ta największa, ale i niezwykle tania pod względem kosztów produkcji, gospodarka świata została w ostatnich miesiącach dotknięta wieloma kontrolami. Skutkiem tego były liczne wycofania produktów leczniczych ze względu na zaniedbania jakościowe przy procesie produkcji. Spowodowało to również zamknięcie kilkunastu fabryk farmaceutycznych, które produkowały substancje czynne niezbędne do wytwarzania leków. Wiele z nich aktualnie migruje do innych krajów lub wprowadza zlecone działania naprawcze. Brak surowca do produkcji leków oznacza brak leków.

Restrykcyjne wymogi unijne dla producentów

Wielu wytwórców porzuciło produkcję swoich towarów ze względu na zbyt wysokie wymogi stawiane przez organy kontrolujące i Unię Europejską. Prawo, a w szczególności to, które jest ustanowione w Europie, jest bardzo wymagające i restrykcyjne w stosunku do rynku farmaceutycznego. Nie tylko produkcja i wytwarzanie mają swoje wysoko postawione wymogi. Również rynek dystrybucji hurtowej i aptecznej podlega prawu farmaceutycznemu oraz wymogom Dobrej Praktyki Dystrybucyjnej, które mają zagwarantować bezpieczeństwo i wysoką jakość dostarczanych produktów. Ostatnie miesiące to próba zmierzenia się z wymogami tzw. Dyrektywy Fałszywkowej, która narzuca na wszystkich ogniwach łańcucha dostarczania leków nowe obowiązki, dotyczące oznakowania produktów oraz weryfikacji na każdym etapie dystrybucji. Ze względu na trudności w spełnieniu tych wymogów wiele podmiotów wycofuje się z rynku lub modyfikuje swój asortyment, przez co oferta lekowa może się zmieniać. Jedne środki znikną ze sprzedaży, inne się pojawią.

Nielegalny wywóz leków

Obserwatorzy rynku podkreślają, że walka z nielegalnym łańcuchem dystrybucji jest kluczowa w wyeliminowaniu problemu z lekami. Problem przestępczego wywozu leków faktycznie dotyczy środków leczniczych wartych około 2 miliardy złotych. Proceder ten dotyczy jednakże przede wszystkim leków drogich i oryginalnych – wykorzystywanych w terapii onkologicznej, neurologicznej, przeciwzakrzepowej. U nas zaczęło brakować leków podstawowych – tanich leków na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę, alergię i cukrzycę. Choć jest to więc problem znaczący, nie jest on jednak główną przyczyną braku dostępności leków, który omawiamy w tej chwili.

Jak poradzić sobie z brakiem leków?

Minister wydał kilka oświadczeń uspokajających społeczeństwo. Łukasz Szumowski odpowiedział m.in., że leki są dostarczane do hurtowni i aptek, oraz że problem powinien być coraz mniej odczuwalny. Co możemy zrobić, gdy okaże się jednak, że naszego leku nie ma już w najbliższej aptece? Rozwiązań jest kilka i warto z nich skorzystać.

Aby uniknąć bezcelowych wycieczek do aptek, chorzy lub ich opiekunowie mogą skorzystać z infolinii DOZ.pl i dowiedzieć się o dostępności danego specyfiku. Wykorzystując numer 800 110 110 pacjent może dowiedzieć się, w której aptece znajduje się poszukiwany przez niego lek.

Na infolinii pracują osoby wykwalifikowane w udzielaniu informacji oraz farmaceuci, którzy chętnie udzielą porad i odpowiedzą na pytania dotyczące potrzebnych preparatów. Infolinia jest obsługiwana w języku polskim, angielskim, ukraińskim i rosyjskim.

Dodatkowo na każdej karcie produktu można ustawić znacznik „Powiadom o dostępności”, aby dostać informację mailową, kiedy dany lek będzie dostępny w ofercie oraz możliwy do zamówienia.



Z funkcjonalności dostępnych na stronie internetowej DOZ.pl można również skorzystać poprzez aplikację mobilną dostępną na platformy Android oraz iOS. Warto wykorzystać te możliwości, aby bez wychodzenia z domu zdobyć informacje o dostępności konkretnego produktu.

Ministerstwo też próbuje reagować

Ministerstwo Zdrowia w piątek uruchomiło infolinię, która ma pomóc pacjentom uzyskać informację o lekach. Po wybraniu numeru 800 190 590 powinna zgłosić się automatyczna sekretarka, która poprosi dzwoniącego o wybranie tematu rozmowy.

W tym trudnym dla pacjentów czasie warto postępować racjonalnie. Masowe wykupywanie na zapas leków pogłębia problem i powoduje, że specyfików brakuje dla innych. Dodatkowo badania wskazują, że nadmiar leków na domowych półkach często ulega przeterminowaniu i trafia do kosza, zamiast być wykorzystany terapeutycznie.

Braki niektórych leków nie są do końca winą rządu i problemem jedynie naszego kraju. Uwarunkowania światowe, a w szczególności to, co się dzieje w Chinach, jest bezpośrednią przyczyną utrudnień w dostępie do produktów leczniczych. Miejmy nadzieję, że sytuacja jak najszybciej zostanie zażegnana i stan rynku aptecznego powróci do normalności.


Podziel się: