Płynna słodycz pożywką dla nowotworów
Katarzyna Szulik

Płynna słodycz pożywką dla nowotworów

Nie od dziś wiadomo, że cukier nie tylko nie krzepi, ale w nadmiarze stanowi ogromny problem zdrowotny dla całej populacji. Do tej pory negatywne skutki spożywania go kojarzono przede wszystkim z nadwagą, otyłością i epidemią próchnicy, jednak najnowsze badanie naukowców z Francuskiego Narodowego Instytutu Zdrowia ostrzega, że picie słodzonych napojów, w tym naturalnych soków owocowych, może zwiększać ryzyko wystąpienia najgroźniejszych nowotworów.

By dojść do takich wniosków, badacze ze wspomnianej instytucji poddali analizie sposób odżywiania ponad 100 tys. zdrowych osób przez okres maksymalnie 9 lat i wieku średnio 42 lat (mowa o ludziach mieszkających we Francji). W okresie badawczym musieli oni wypełniać kwestionariusze dotyczące konsumpcji ponad 3300 różnych rodzajów potraw i napojów. Średnie dzienne spożycie słodkich napojów, do których zaliczano te posiadające więcej niż 5% zawartości cukru, wyniosło około 93 ml. Mowa o napojach gazowanych, sokach bez dodatku cukru, syropach, napojach owocowych, ale też mlecznych, izotonicznych i energetycznych.

Cukier sprzymierzeńcem raka piersi

Ci, którzy pili więcej niż 100 ml słodkich napojów każdego dnia, byli o 18% bardziej narażeni na rozwój niektórych odmian nowotworów, przy czym w przypadku raka piersi ryzyko wzrastało do 22%. W spektrum zainteresowania badaczy, poza rakiem piersi, znajdowały się również nowotwory okrężnicy i prostaty. Nie miało znaczenia, czy ogół spożycia stanowiły słodkie napoje gazowane, którym z zasady nie przypisuje się posiadania prawie żadnych dodatkowych substancji odżywczych, czy też stuprocentowe soki, posiadające dodatkowo witaminy, błonnik lub inne dobroczynne składniki odżywcze. Kluczowym czynnikiem ryzyka okazał się cukier, który występuje w dużych ilościach w obu typach napojów.

Słodzik nie taki straszny

Badanie obejmowało również analizę napojów słodzonych sztucznymi słodzikami, a nie cukrem. W tym przypadku naukowcy nie wykryli żadnego związku między ich spożyciem a zwiększonym ryzykiem raka, choć w powszechnym mniemaniu słodziki nie służą zdrowiu. Choć w tym wypadku popularność napojów tego rodzaju była znacznie mniejsza, co wiąże się z mniejszą próbą badawczą, można postawić tezę, że słodzików nie można traktować jako gorszej alternatywy wobec cukru, przynajmniej w kwestii nowotworów.

Słodycz pod znakiem zapytania

Związek między słodzonymi napojami a ryzykiem wystąpienia raka jest prawdopodobny, jednak nie jasny. Naukowcom nie udało się jednoznacznie wytłumaczyć tego zjawiska. Przypuszcza się, że istota może tkwić w wysokim indeksie glikemicznym napojów, który sprzyja zarówno otyłości i nadwadze, jak i cukrzycy. Należy jednak pamiętać, że celem badania nie było odnalezienie związku przyczynowo-skutkowego, ale jedynie relacji między spożywaniem słodkich napojów i występowaniem raka. Warto uwzględniać również wyniki dotyczące napojów wykorzystujących słodziki, które poniekąd obalają przekonanie o ich szkodliwości. W przeszłości kontrowersje budził między innymi aspartam, stosowany szeroko nie tylko w przemyśle spożywczym, ale też farmaceutycznym. Jest on jedynym sztucznym słodzikiem przetwarzanym przez ludzkie organy, a liczne badania jednoznacznie dowiodły jego bezpieczeństwa w przypadku standardowego spożycia. Wcześniej podejrzewano go między innymi o działanie rakotwórcze, jednak badanie, które to sugerowało, było prowadzone wyłącznie na myszach i przy użyciu bardzo dużych dawek substancji.

Kolejny wniosek płynący z badań dotyczy ogólnego ograniczenia spożycia cukru. Myśląc o tym często decydujemy się odstawić produkty najbardziej oczywiste, a więc słodycze. Nie bierzemy pod uwagę, że obecnie cukier jest dodawany do niemal każdego produktu spożywczego, a konsumpcja go w napojach jest szczególnie łatwa i pomaga zapomnieć o tym, że za jedną puszką słodzonego napoju kryje się nawet 10 łyżeczek cukru.

Słodkie szkodzi sercu

Ten fakt zwiększa ryzyko szeregu schorzeń, od otyłości i nadwagi, przez ubytki w jamie ustnej, po choroby układu sercowo-naczyniowego. Wyniki badania naukowców z Centrum Chorób i Prewencji Epidemii z Atlanty w USA dowodzą, że wysokie spożycie cukru jest związane z wyższym prawdopodobieństwem rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego. We wspomnianym badaniu, przeprowadzonym na grupie ponad 160 tys. Amerykanów, dowiedziono, że znaczenie ma przede wszystkim to, jak dużą część codziennej podaży kalorycznej stanowi cukier dodany, a więc nie będący naturalnym składnikiem potraw. Osoby, u których stanowił on co najmniej 25% dziennej podaży kalorycznej, muszą liczyć się ze zwiększonym ryzykiem chorób serca, niezależnie od czynników towarzyszących, takich jak wiek, płeć czy miejsce zamieszkania.

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi

Polecane artykuły

  • Które ryby warto przyrządzić na święta?

    Trudno wyobrazić sobie świąteczny stół bez ryby. Oprócz tradycyjnego karpia czy śledzia warto w oryginalny sposób zaserwować również inne gatunki tej niezwykle zdrowej potrawy. 

  • Święta w ciąży – co może jeść ciężarna, a czego musi unikać?

    Kobieta w ciąży powinna jeść nie za dwoje, a dla dwojga, musi starać się tak komponować swoją dietę, aby dostarczała ona maluszkowi wszystkich niezbędnych składników. Znalezienie balansu między smakiem i zdrowiem może być szczególnie trudne w święta, gdy stół wręcz ugina się pod ciężarem aromatycznych potraw. 

  • Pachnące święta - przegląd korzennych przypraw

    Imbir, cynamon i anyż trafiają do każdej polskiej kuchni w okresie przedświątecznym jako składniki pierniczków, ciast i kompotu z suszu. Warto o nich pamiętać, ponieważ usprawniają trawienie, dzięki czemu łagodzą skutki świątecznego przejedzenia. Ulga w dolegliwościach żołądkowych to jednak tylko jedna z wielu prozdrowotnych właściwości korzennych przypraw.

  • Jak chronić się przed koronawirusem? Oficjalne zalecenia WHO i Ministerstwa Zdrowia

    Koronawirus zaatakował już ponad 100 tys. ludzi w ponad 100 krajach na całym świecie. WHO mówi o pandemii, jednak zaleca spokój, ostrożność i postępowanie, które zminimalizuje ryzyko zakażenia.  Jak zadbać o zdrowie swoje i bliskich w czasie podwyższonego zagrożenia?

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

  • Koronawirus u dzieci – czy naprawdę większość przechodzi go bezobjawowo?

    Pandemia koronawirusa uderzyła przede wszystkim w seniorów, natomiast wśród najmłodszych odnotowano stosunkowo niewiele zakażeń i ofiar COVID-19. Większość dzieci przechodzi infekcję łagodnie lub nawet bezobjawowo, co jednak nie oznacza, że choroba im nie zagraża – ostrzegają badacze z Rutgers University. Zgodnie z ich badaniem, dzieci i nastolatki również są narażone na ciężki przebieg choroby, zwłaszcza gdy posiadają choroby towarzyszące.

  • Jak w okresie izolacji spowodowanej koronawirusem zachować równowagę psychiczną?

    Ostatnie miesiące drastycznie ograniczyły nasze możliwości w zakresie opuszczania domów i utrzymywania standardowych kontaktów towarzyskich. Dla wielu były one więc czasem intensywnego nadrabiania zaległości serialowych, książkowych czy filmowych. Jak się okazuje, taka forma spędzania czasu jest nie tylko przyjemna i skuteczna w przyspieszaniu jego upływu – w tym trudnym czasie pozwala utrzymać równowagę psychiczną. Naukowcy nazywają to zjawisko nietradycyjną socjalizacją.

  • COVID-19 a ciąża: nikłe szanse na zarażenie dziecka koronawirusem podczas porodu

    Rozłąka z dzieckiem tuż po porodzie to traumatyczne przeżyci dla każdej matki, do którego w wielu wypadkach zmusiła pandemia. W trosce o zminimalizowanie ryzyka zakażenia, matki chore na COVID-19 rodzą przez cięcie cesarskie i są izolowane od dziecka tuż po porodzie, bez możliwości kontaktu i naturalnego karmienia do chwili stwierdzenia, że niebezpieczeństwo związane z chorobą minęło. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że te środki ostrożności są zbyt drastyczne, ponieważ ryzyko transmisji wirusa z matki na dziecko jest znikome. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij