Zielona kawa i kawa zbożowa, czy pomogą w odchudzaniu?

Kawa to dla wielu z nas nieodłączny, poranny rytuał. Na efekt nie trzeba długo czekać. Szczyt kofeiny we krwi występuje po około 45-60 minutach, a jej podwyższone stężenie oraz związane z tym pobudzenie utrzymuje się przez około 4 godziny.

Osoby regularnie pijące kawę oraz palacze mogą jednak nie odczuwać aż tak spektakularnych efektów. Tyle na temat "małej czarnej". Ostatnio więcej uwagi poświęca się bowiem zielonej kawie, której producenci kuszą łatwym zrzuceniem zbędnych kilogramów. Na ile te obietnice są wiarygodne? Jak powstaje ta "tajemnicza" zielona kawa, która króluje na internetowych forach czy blogach osób odchudzających? A może w celu wsparcia procesu odchudzania warto udać się w sentymentalną podróż i każdego ranka pić … kawę zbożową?
 

Zielona siostra czarnej kawy


Owoce kawowca po osiągnięciu dojrzałości przybierają czerwoną barwę i "skrywają" najczęściej dwa nasiona zbliżone do siebie spłaszczonymi stronami, które po zbiorze są fermentowane i następnie odpowiednio palone. Tak powstaje tradycyjna kawa. Zielona to z kolei najzwyklejsze ziarna kawy, których obróbka zakończyła się przed procesem palenia. Dzięki temu, że wysoka temperatura nie przeniknęła do wnętrza ziaren, zachowane zostały pewne szczególne ich właściwości. Jakie?
 

Kofeina i kwas chlorogenowy


Zielona kawa nie jest wolna od kofeiny. Jest to najbardziej znany składnik nasion kawowych. Powszechnie kojarzy się go wyłącznie z kawą, choć występuje on jeszcze w takich surowcach jak: liście krzewu herbacianego, nasiona kakaowca, guarany czy zarodki kola. Składnik ten zwiększa wydolność psychiczną i fizyczną, ale ostrożnie powinny z nim postępować osoby z chorobami serca, nadciśnieniem czy owrzodzeniami przewodu pokarmowego. Co więc różni zieloną kawę od aromatycznej czarnej? Otóż jest to większa ilość kwasu chlorogenowego – silnego przeciwutleniacza („zmiatacza” wolnych rodników). W ostatnich doniesieniach dyskutuje się ponadto na temat „odchudzających” właściwości tego składnika (m.in. oddziaływanie na gospodarkę cukrów).
 

Płyn czy tabletka?


Kawę zieloną, podobnie jak jej czarną siostrę, przed zalaniem wodą należy zmielić. Nie poleca się jednak wrzucania ziaren od razu do młynka. Z uwagi na fakt, że są twardsze niż te tradycyjne, najlepiej rozbić je uprzednio w moździerzu i zmielić dopiero po poddaniu takiej wstępnej obróbce. Znawcy kawy będą jednak zrozpaczeni. Otrzymany napar pozbawiony jest bowiem charakterystycznego smaku i aromatu. Aby uniknąć takiego „rozczarowania” możemy zakupić kapsułkowany bądź tabletkowany suplement diety z zieloną kawą. Pozbądźmy się jednak nierealnych oczekiwań. Żaden suplement diety nie pomoże nam osiągnąć wymarzonej sylwetki bez odpowiedniej, rozsądnej diety i systematycznych ćwiczeń.
 

Kawa zbożowa - stary, poczciwy sprzymierzeniec dietetyków?


Ma ona niewiele wspólnego z prawdziwą kawą. Określa się ją tak wyłącznie z uwagi na zbliżony „wygląd”. Kawę zbożową przygotowuje się bowiem nie z ziaren kawowca, a z różnych proporcji mieszanek zbóż i korzenia cykorii. Kawa zbożowa nie zawiera kofeiny ani kwasu chlorogenowego. Jako źródło błonnika zmniejsza jednak uczucie głodu i poprawia przemianę materii. Dlatego tak polecana jest osobom odchudzającym się. Smakosze kawy zbożowej dobrze wiedzą, że można z niej wyczarować smaczne cudo np. wersję orzeźwiającą zaserwowaną z kostkami lodu. Jeśli nie jesteśmy na diecie bezglutenowej naprawdę warto rozważyć „zbożówkę”.


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus