×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Ciekawostki o witaminach — witamina B6 i B7 (biotyna)

W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku wydzielano i odkrywano witaminy, które dziś zaliczamy do witamin z grupy B. Nie było to łatwe, m.in. dlatego, że często witaminy te występują razem, np. w drożdżach, wątrobie lub zbożach. Znano już tiaminę (wit. B1) i ryboflawinę (B2), jednak szczury doświadczalne karmione półsyntetyczną dietą z dodatkiem witamin B1 i B2, w ciągu paru tygodni zapadały na chorobę zwaną „akrodynią szczurów”. Choroba ta objawiała się głównie opuchlizną, zaczerwienieniem i łuszczeniem skóry na łapach, nosie, pyszczku i uszach. Pomimo podobieństwa do pelagry, choroba ta była leczona przez czynnik obecny w drożdżach, niebędący jednak witaminą PP, czyli przeciw-pelagryczną. 

Witamina B6 – dla mózgu i skóry

Po szczegółowych badaniach okazało się, że jest to związek z grupy pirymidyn, a właściwie trzy związki o podobnej budowie, wszystkie mające u zwierząt i ludzi aktywność witaminy: pirydoksyna, pirydoksal i pirydoksamina. Związki te określane są mianem witaminy B6.

U ludzi niedobory witaminy B6 objawiają się chorobą skóry podobną do pelagry – stąd pirydoksyna była nazywana również aderminą, czyli substancją leczącą chorobę skóry. Oprócz tego, chorzy z jej niedoboru, cierpią także na zaburzenia ze strony układu nerwowego, czyli neuropatie. Niedobory witaminy B6 zdarzają się rzadko, ponieważ ten związek występuje w bardzo wielu produktach spożywczych, jednak bywa sztucznie wywołany u pacjentów przyjmujących lek przeciwgruźliczy – izoniazyd. Nie jest to jedyny przypadek, kiedy zażywanie niektórych leków wpływa na obniżenie stężenia pewnych witamin. Podobnie dzieje się w przypadku np. metotreksatu i kwasu foliowego (wit. B9) lub metforminy i witaminy B12. Dzięki podobieństwu strukturalnemu do pirydoksyny, izoniazyd hamuje jej aktywność, dlatego przy podawaniu tego leku konieczna jest intensywna suplementacja witaminy B6

Obecnie, witamina B6 jest dodawana do większości suplementów zawierających magnez, ponieważ jej obecność ułatwia wchłanianie tego pierwiastka z przewodu pokarmowego. 

Biotyna – ofiara surowych jaj

W drugiej dekadzie XX wieku odkryto, że długotrwale stosowana dieta, która zawiera duże ilości surowych jaj, powoduje chorobę, nawet, jeśli dieta ta zawiera wszystkie składniki odżywcze. Objawy to przede wszystkim łysienie i zapalenie skóry. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań okazało się, że białko jaja zawiera czynnik, który inaktywuje jedną z ważnych witamin – nazwaną witaminą H, od niemieckiego Haut – skóra. Inne nazwy to biotyna lub witamina B7. Połączenie to jest tak mocne, że biotyna nie jest wtedy przyswajalna z przewodu pokarmowego. Aby naprawić skutki niedoboru biotyny spowodowanych jedzeniem surowego białka, należy suplementować biotynę i jednocześnie zrezygnować z surowych jaj. Co ciekawe, jedzenie gotowanych jaj nie powoduje takich skutków. Pozwoliło to wysunąć przypuszczenie, że ten unieczynniający związek jest niszczony przez ciepło, więc prawdopodobnie jest proteiną. Rzeczywiście – okazało się później, że jest to awidyna, białko, które bardzo mocno wiąże biotynę. Najprawdopodobniej pełni ono funkcję ochronną w jajach, czyniąc biotynę niedostępną dla mikroorganizmów, które mogłyby powodować infekcje jaj. 

U ludzi, którzy nie jedzą dużych ilości surowych jaj, niedobory biotyny występują bardzo rzadko, ponieważ nasz flora jelitowa ją wytwarza. Długotrwała antybiotykoterapia może zaburzyć to źródło zaopatrzenia w biotynę i powodować niedobory. 

Warto wspomnieć, że połączenie biotyny i awidyny jest tak silne i specyficzne, że znalazło swoje zastosowanie w wielu metodach biochemii i biotechnologii. Aby wykrywać i wyodrębniać badane substancje, łączy się je – jedne z biotyną (biotynylacja), a drugie z awidyną. Wtedy dwie „oznaczone”  w ten sposób substancje łączą się. Jeśli jedna z nich jest unieruchomiona na jakimś nośniku, lub ma przyłączony barwnik, można wychwycić żądany związek i wyodrębnić go z próbki. Opracowano także modyfikowaną awidynę, która pod wpływem zmiany pH odłącza biotynę, dzięki czemu możliwe jest odzyskanie biotynylowanej substancji. 

Czy szpinak pomaga wyleczyć anemię?

Po pierwsze, należy postawić sprawę jasno: anemia, czyli niedokrwistość, jest poważną chorobą i należy leczyć ją zawsze pod nadzorem lekarza. Dieta jest ważnym elementem leczenia i też powinna być zawsze konsultowana z lekarzem.

Potocznie uważa się, że osoby z anemią powinny jeść szpinak, albo pić sok ze świeżych pokrzyw, ponieważ „zawierają one dużo żelaza” i pomagają leczyć anemię. Jest to jednak tylko część prawdy. Owszem, warzywa liściaste zawierają żelazo, jednak w formie bardzo słabo przyswajalnej dla człowieka. Jest więc bardzo nieprawdopodobne, żeby jedzenie nawet dużych ilości szpinaku znacząco poprawiło poziom żelaza w organizmie. 

Pomimo tego, świeże warzywa liściaste w diecie mogą przyczynić się do poprawy zdrowia osób z anemią. Nie wszystkie przypadki niedokrwistości mają swoją przyczynę jedynie w niedoborze żelaza. Dużą rolę odgrywają często niedobory witamin, szczególnie kwasu foliowego i witaminy B12. Czy kwas foliowy ma coś wspólnego z folią? Bynajmniej. Folium po łacinie oznacza liść, a kwas foliowy to witamina, który pomaga zwalczać pewne rodzaje anemii, a występuje między innymi w liściach, na przykład w szpinaku. Inne, znaczące źródła kwasu foliowego (zwanego także pteroiloglutaminowym) to wątroba i drożdże, które dostarczają również wielu innych witamin z grupy B. 

Od niemal stu lat wiadomo, że kobiety ciężarne wykazują większe zapotrzebowanie na kwas foliowy, niż inne grupy ludności. Jedna z odkrywczyń witaminy B9, brytyjska lekarka pracująca w Indiach w pierwszej połowie XX wieku, Lucy Wills, opracowała metodę leczenia anemii makrocytowej u ciężarnych kobiet, dodając do ich diety wyciąg z drożdży. Znano już wtedy lecznicze właściwości oczyszczonego wyciągu z wątroby, zawierającego kobalaminę (witaminę B12), jednak nie zawsze lek ten pomagał we wspomnianych przypadkach. Okazało się później, że kluczową rolę odgrywa tutaj inny związek, właśnie kwas foliowy.

Od pewnego czasu wiadomo również, że przyjmowanie tej witaminy przez kobiety na początku ciąży ogranicza ryzyko rozwoju wad cewy nerwowej u płodów. Obecnie kwas foliowy jest na liście „obowiązkowych” suplementów, przyjmowanych przez kobiety planujące ciążę i ciężarnych.

Teoretycznie, aby uniknąć konieczności suplementacji, można by jeść więcej produktów bogatych w kwas foliowy. Trzeba jednak pamiętać, że ta witamina jest o wiele łatwiej przyswajalna z tabletek lub kapsułek, niż z jedzenia. Dlatego przynajmniej w czasie „okołociążowym”, warto zażywać kwas foliowy w tabletkach, aby uchronić swoje dziecko przed poważnymi wadami wrodzonymi. Preparaty takie często zawierają witaminę B9 w postaci soli – folianów.

Sole kwasu foliowego, lub folinowego (tzw. leukoworyna) są stosowane także u pacjentów leczonych metotreksatem. Metotreksat to toksyczny lek cytostatyczny, stosowany m.in. w onkologii i reumatologii. Jego działaniem niepożądanym jest zaburzanie metabolizmu kwasu foliowego, co szybko prowadzi do poważnych jego niedoborów. Uzupełnianie tej witaminy pomaga ograniczyć niektóre działania niepożądane tego leku. Folinian wapnia, czyli leukoworyna, oprócz tego, że pomaga zniwelować toksyczność metotreksatu u pacjentów z nowotworami, jest także stosowany u chorych z rakiem jelita grubego, leczonych 5-fluorouracylem. Tutaj z kolei folinian zwiększa skuteczność chemioterapii, nie powodując większych działań niepożądanych. 

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. Zofia Wysokińska, Ogólne podstawy nauki o żywieniu, Biblioteka lekarza praktyka seria II, Warszawa 1972.
  2. Paul Gyorgy, The History of Vitamin B6, The American Journal of Clinical Nutrition, Volume 4, Issue 4, 1956, Pages 313–317.
  3. A. V. Hoffbrand, D. G. Weir, The history of folic acid, British Journal of Haematology, 2001, 113(3):579-89.
  4. Sweetman L, Surh L, Baker H, Peterson RM, Nyhan WL. Clinical and metabolic abnormalities in a boy with dietary deficiency of biotin, Pediatrics 1981, 68(4):553-8.

Podziel się: