Jak radzić sobie z upałem?

Prognozy pogody nie pozostawiają watpliwości - nadciągają upały. Temperatura może sięgnąć nawet 35 st. Celsjusza, dlatego warto wiedzieć, jak zachować zdrowie i dobre samopoczucie w tych ekstremalnych warunkach temperaturowych.

Nawadnianie to podstawa

Podczas upałów nasze zapotrzebowanie na płyny wzrasta, dlatego zamiast standardowych 1,5-2 litrów powinniśmy przyjmować nawet 3 litry płynów dziennie pod różnymi postaciami. Wodę prosto z lodówki lepiej zamienić na niesłodzoną, ciepłą herbatę z dodatkiem mięty. Picie letnich napojów minimalizuje ryzyko szoku termicznego, a mięta schładza organizm od środka. Do napoju warto dodać szczyptę soli, która wiąże wodę w organizmie, a więc zapobiega odwodnieniu. Jeśli chcemy pić wodę, wybierajmy wysokozmineralizowaną, czyli bogatą w elektrolity dbające o właściwą gospodarkę wodną i funkcjonowanie organizmu. W czasie upałów tracimy nie tylko wodę, ale też sole mineralne, które również trzeba uzupełniać.

Dieta prosłoneczna

W upalne dni jedzmy przede wszystkim mniej i lżej dbając, żeby w potrawach znajdowało się dużo składników o wysokiej zawartości wody, takich jak warzywa i owoce. Z grona owoców najlepiej sprawdza się arbuz i truskawki, które poza wodą zawierają również cenne witaminy. Dobre są również ogórek i sałata, które składają się głównie z wody. Typowo letnim daniem są również chłodniki oraz koktajle owocowo-warzywne, typu smoothie lub na bazie mleka bądź wody, które też dobrze nawadniają organizm.

Ubranie na upały

W gorące dni wolimy nosić na sobie jak najmniej, ale to błąd – odsłonięte ciało szybciej oddaje wodę, przez co szybciej się odwadniamy i zwiększamy ryzyko oparzeń słonecznych. Gdy na dworze panuje upał, znacznie lepiej sprawdzą się zabudowane, ale luźne i jasne ubrania z tkanin przepuszczających powietrze, takich jak len czy bawełna. Zdecydowanie zrezygnujmy z ciemnych ubrań, które szybciej się nagrzewają i sprawiają, że jest nam jeszcze goręcej. Koniecznym uzupełnieniem stroju jest nakrycie głowy, zakrywające nie tylko ją, ale również kark, który jest szczególnie narażony na oparzenia słoneczne. Upalną „stylizację” powinny dopełnić okulary przeciwsłoneczne z dobrym filtrem dobrej jakości. Jeśli ich nie mamy, lepiej całkowicie zrezygnować z okularów, bo te bez filtra zwiększają prawdopodobieństwo przeniknięcia szkodliwego promieniowania do oka.

Kosmetyczna tarcza ochronna

Nawet zakryci od stóp do głów nie możemy zapomnieć o kremie z filtrem, ponieważ tkaniny przepuszczają szkodliwe promieniowanie do skóry. Wybierajmy kosmetyki z jak najwyższym filtrem, a na twarz zawsze stosujmy te z faktorem minimum 50 SPF. Żeby kosmetyk zadziałał, trzeba go zaaplikować na około 30 minut przed wyjściem na słońce. Jeśli zostaniemy na zewnątrz na dłużej, czynność trzeba powtarzać co kilka godzin, a jeżeli jesteśmy na plaży najlepiej po każdym wyjściu z wody.

Uwaga na upał w górach!

Dbanie o ochronę przed słońcem zazwyczaj kojarzymy z wygrzewaniem się na plaży, ale trzeba pamiętać, że jej lekceważenie może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje w górach. W ich wyższych partiach brakuje lasów, więc jesteśmy narażeni na ciągłe nasłonecznienie. W takich warunkach kondycja i koncentracja są osłabione, co również utrudnia górskie wędrówki. Powietrze w górach, choć chłodniejsze, jest rozrzedzone, co sprawia, że  słońce operuje mocniej. W upale i przy intensywnym wysiłku wspinaczkowym tracimy nawet litr płynów na godzinę, dlatego nawadnianie jest ogromnie ważne. Odwodnienie prowadzi nie tylko do ogólnego osłabienia, ale też zaburzeń równowagi, które na dużych wysokościach są szczególnie niebezpieczne. By mu zapobiec, należy przyjmować płyny regularnie i w niewielkich dawkach, nawet gdy nie czujemy pragnienia. Najlepsza będzie woda mineralna lub napoje izotoniczne bogate w elektrolity.

Ze wspomnianych względów latem lepiej unikać wypraw w bardzo wysokie góry, ponieważ mocno obciążają organizm. Jeśli mimo to się zdecydujemy, konieczna jest aklimatyzacja – w góry nie można pójść wprost z autokaru czy samochodu. Wędrówki w doliny lub mniejsze szczyty wymagają co najmniej jednego dnia aklimatyzacji, ale jeśli chcemy zdobywać wysokie góry, na przykład Rysy w Tatrach, 5 dni aklimatyzacji to minimum.

Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus