×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

6 przyczyn infekcji pochwy

Natura zadbała o to, by kobiece ciało samo potrafiło skutecznie unikać infekcji pochwy. Trzeba tylko umieć mu w tym pomóc. Kluczem jest zadbanie o właściwą florę bakteryjną i dostęp powietrza w połączeniu z rozsądną higieną.

W pochwie bytują różne bakterie, które tworzą jej naturalną mikroflorę. Bakterie kwasu mlekowego nadają wydzielinie kwaśny odczyn, w którym te szkodliwe giną. Kiedy jednak taki stan ulegnie zakłóceniu, np. pod wpływem stresu, który obniża odporność, po antybiotykoterapii czy z powodu niewłaściwej higieny, do głosu dochodzą mikroorganizmy powodujące infekcje pochwy. Można temu zapobiegać. Warto poznać 6 możliwych przyczyn infekcji pochwy, by móc się przed nimi ustrzec.

Niewłaściwa higiena prostą drogą do infekcji

Panuje niesłuszny pogląd, że przed kąpielą na basenie czy np. w jeziorze trzeba zaaplikować tampon, nawet wtedy, gdy nie mamy miesiączki. — Takie działanie ma jakoby zapobiegać wniknięciu do pochwy drobnoustrojów. Ale pochwa jest jak skóra, sama się oczyszcza. Wydzielina w niej występująca ma za zadanie wiązać wszelkie niepożądane mikroby i wydalać je na zewnątrz — mówi dr n. med. Marzena Mazurek, ginekolog położnik. 

Podobnie zbyt częste mycie krocza mydłem oraz płukanie pochwy powodują zaburzenie mikroflory. W zasadzie dobrym rozwiązaniem jest podmywanie się samą wodą, co zmniejsza ryzyko podrażnień. Godny polecenia jest też płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym. Natomiast składniki chemiczne zawarte w intymnych dezodorantach oraz toaletowych mydłach do ciała mogą zmienić pH pochwy i podrażnić delikatną śluzówkę. 

Brak wentylacji

Pochwa i okolice intymne to miejsca, które lubią przewiew. — Kobietom ze skłonnością do infekcji pochwy zawsze zalecam takie ubranie, które zapewnia odpowiednie wietrzenie. A więc gdy pogoda pozwala, bawełnianą bieliznę i spódnicę — mówi ginekolog.

Jeśli założymy majtki uszyte ze sztucznego tworzywa, rajstopy, a na to spodnie — i przesiedzimy kilka godzin z nogą założoną na nogę — robimy prezent złej mikroflorze krocza. Brak dostępu powietrza, wilgotność i ciepło to przepis na rozwój infekcji pochwy. Ważne jest także odpowiednie dobranie podpasek i tamponów, ale przede wszystkim wkładek higienicznych, które stosujemy najczęściej. — Dobrze byłoby ograniczyć ich stosowanie do niezbędnego minimum lub używać tych wysokiej jakości, pokrytych bawełną. Godne polecenia są też wkładki z funkcją „oddychania” — mówi dr Marzena Mazurek. 

Zakażenia pochwy

Czasem nie unikniemy wizyty u lekarza. Nie można z tym zwlekać, kiedy pojawia się pieczenie, ból podczas współżycia oraz zmieniony kolor wydzieliny intymnej — ta prawidłowa jest przezroczysta lub o lekko mlecznym zabarwieniu i jednolitej konsystencji. Ma neutralny zapach. Natomiast biała, grudkowata wydzielina, opuchnięcie warg sromowych i bardzo dokuczliwy ból okolicy pochwy świadczą najczęściej o zakażeniu grzybicą. Gdy pojawia się kolor żółty lub zielony, czujemy świąd, odczuwamy ból podczas siusiania, można sądzić, że to infekcja z udziałem rzęsistka. Gdy jednak wydzielina jest lekkiej konsystencji, o popielatej barwie i do tego stwierdzamy rybi zapach — szczególnie po uprawianiu seksu — to prawdopodobnie zakażenie bakteryjne. By wyleczyć wymienione dolegliwości, zazwyczaj trzeba przez określony czas stosować globulki z antybiotykiem lub środkiem przeciwgrzybicznym. — Po wyleczeniu polecam pacjentkom stosowanie preparatów z bakteriami kwasu mlekowego, by odbudować intymną mikroflorę – mówi dr Marzena Mazurek. 

Infekcje pochwy wynikiem złych nawyków

Teoretycznie to wiemy, ale warto przypomnieć kilka podstawowych zasad.

Gdy wycieramy się papierem toaletowym, wykonujmy ruch od przodu ku tyłowi. To sposób na uniknięcie przedostania się bakterii jelitowych do pochwy.

Po myciu osuszajmy miejsca intymne papierem toaletowym, ręcznikiem papierowym lub chusteczką higieniczną. Używajmy ich zamiast ręcznika frotté, który pewnie nie jest prany codziennie. Wilgotny ręcznik to dobre mieszkanie dla drobnoustrojów. Lepiej też nie siadać na sedesie w miejscach publicznych. Choć wbrew pozorom nowoczesne publiczne toalety, jak np. te na Dworcu Centralnym w Warszawie, mają system samozmieniających się sterylnych nakładek i są bezpieczne. Gdy nie mamy pewności, lepiej w obcym miejscu użyć własnej podkładki.

Seks może powodować infekcje

Współżycie niesie ze sobą ryzyko infekcji. Bez zbędnej pruderii — chodzi po prostu o wymianę flory bakteryjnej partnerów, szczególnie w nowym związku lub po dłuższej przerwie we współżyciu. — Mężczyźni mają tak skonstruowane narządy płciowe, że o wiele łatwiej im uniknąć infekcji. Umycie penisa i staranne osuszenie w zasadzie w zupełności wystarcza. Natomiast u kobiet jest z tym o wiele trudniej. Problemem może być na przykład zakażenie cewki moczowej, które pojawia się po intensywnym współżyciu. Bierze się ono stąd, że partner przenosi penisem bakterie Escherichia coli żyjące zwykle w okolicach odbytu do okolic cewki. Pojawia się ból przy oddawaniu moczu, pieczenie (często w parze z infekcją pochwy). Dlatego mądrze byłoby po współżyciu po prostu oddać mocz u, bo jest on jałowy z natury i zmyje wszelkie ewentualne drobnoustroje. 

Drażniące substancje

Coraz więcej osób skarży się, że źle toleruje wszechobecne syntetyczne dodatki do kosmetyków czy leków. Dr Marzena Mazurek potwierdza, że w zapobieganiu występowania infekcji pochwy bardzo korzystnie działa zakwaszanie okolic intymnych. Dobrze jest mieć na wszelki wypadek krem dopochwowy o kwaśnym pH (zawierający m.in. kwas cytrynowy). Wspiera leczenie infekcji i działa ochronnie podczas korzystania z basenu, kąpieli w morzu itp. Z kolei przy niewielkim podrażnieniu okolic intymnych korzystne będzie przemywanie się naparem ziołowym z kory dębu, koszyczka rumianku, krwawnika czy kwiatu nagietka, które mają działanie antyseptyczne i ściągające. Jeszcze do niedawna po leczeniu antybiotykami polecano przemywanie krocza kefirem (zawiera bakterie mlekowe). Jednak dziś mamy do dyspozycji wiele preparatów z probiotykami intymnej flory bakteryjnej, które są inne niż te w produktach mlecznych. Dodatkowo przy jakimkolwiek uczuciu dyskomfortu czy podrażnienia warto zastosować np. żel lub krem zawierający zbawienne bakterie lub zaaplikować globulki. A na kłopoty z drogami moczowymi dobra jest żurawina i jej napary. Działanie żurawiny polega na tym, że zawiera ona związki, które zmniejszają przyczepność bakterii E.coli do ścian błon śluzowych pęcherza. To nie wszystko — substancje zawarte w żurawinie amerykańskiej zapobiegają także namnażaniu się bakterii. Żurawina prowokuje również do oddawania moczu, co dodatkowo eliminuje bakterie. W ten sposób, między innymi, leczy się infekcje układu moczowego. Trzeba tylko pamiętać o jednoczesnym nawadnianiu się, by przepłukać drogi moczowe.


Podziel się: