Wzdęcia – świąteczna zmora

Święta Wielkanocne, czyli... żur z jajem, barszcz z jajem, jajka z majonezem. Do tego pasztety, pieczenie, tradycyjne wędliny, kiełbasy i boczki. A na koniec kawał wielkanocnej baby i mazurki. Trudno o lepszy przepis na... gwarantowane wzdęcia! Jak ich uniknąć i co robić, gdy już się pojawią?

W święta zwykle zapominamy o zdrowych nawykach żywieniowych. Małe i częste posiłki zastępujemy obfitymi i tłustymi potrawami. Zasiadamy przy jednym stole, aby za moment zamienić go na kolejny, gdzie czeka na nas następna dawka pyszności. Stół staje się naszym świątecznym siedliskiem, w konsekwencji czego jedyne, co robimy, to jemy, jemy i jeszcze raz jemy. Po takiej biesiadzie pojawiają się problemy z trawieniem, niestrawność, uczucie pełności, kłucie w żołądku i - co najgorsze i najmniej komfortowe dla wielu z nas, a być może i dla naszego otoczenia – wzdęcia, nieprzyjemne gazy w jelitach. 

Jak w tym czasie zapobiegać wzdęciom i pobudzić nasze trawienie, aby łagodnie przejść przez okres świąt bez uczucia ciężkości na żołądku? Przeczytajcie, by nie spędzić Wielkanocy z brzuchem jak balon!

Wzdęcia – lepiej zapobiegać, niż leczyć 

Doskonałym środkiem na pobudzenie trawienia i uniknięcie niechcianych gazów w jelitach mogą się okazać zioła. Możemy skomponować własną mieszankę ziół bądź zaopatrzyć się w gotowe mieszanki ziołowe dostępne w aptekach. Wypicie przed posiłkiem lub w jego trakcie naparu z ziół zdecydowanie usprawni nasze trawienie i zniweluje uczucie pełnego brzucha. Z powodzeniem możemy szukać ratunku w naparach z: kopru włoskiego, szałwii, mięty pieprzowej, anyżu, kminku czy lukrecji. Działają rozkurczowo, zmniejszając napięcie mięśni gładkich jelit i dróg żółciowych, usprawniając tym samym perystaltykę jelit.

Z całą pewnością herbatka ziołowa będzie lepszym wyborem niż gazowane napoje – ich picie to świetny sposób na to, by zachować wydęty brzuch.

Nie bójmy się doprawiać potraw. Jeśli chodzi o zapobieganie wzdęciom – przyprawy mogą czynić cuda. Zbawienne działanie na prawidłowe funkcje jelit będą miały: majeranek, kminek, imbir, kurkuma czy koperek. Korzystnie wpływają na proces trawienia, poprawiają sprawność ruchu jelit, regulują wydzielanie żółci i soków żołądkowych.

By uniknąć wzdęć, musimy jednak pamiętać, że jedzenie to nie wyścigi. Zbyt szybkie i łapczywe jedzenie, za duże kęsy, często niedokładnie pogryzione, sprzyjają łykaniu też sporej ilości powietrza, a to powoduje, że pojawia się niechciane odbijanie po jedzeniu, zaś do jelit trafiają pęcherzyki powietrza.

Aby zapobiec nadmiernemu odbijaniu się i uczuciu ciężkości w brzuchu, powinniśmy dokładnie przeżuwać każdy kęs i jeść powoli. Dzięki temu ułatwiamy naszemu przewodowi pokarmowemu i tak już dość skomplikowany proces trawienia. Pozwólmy sobie w ten wolny czas chociaż raz się nie spieszyć i oddajmy się delektowaniu i smakowaniu małych kęsów jedzenia. Choć przy świątecznym stole często toczą się rozmowy i dyskusje – starajmy się nie mówić z pełnymi ustami. To sprzyja połykaniu pęcherzyków powietrza, a tym samym wzdęciom i odbijaniu.

Wzdęcia to często efekt bezruchu. Ciągłe jedzenie obciąża nasz układ pokarmowy. Możemy mu pomóc, wprowadzając trochę aktywności w nasz świąteczny plan dnia. Nie trzeba od razu wskakiwać na bieżnię - wystarczy spacer, by zmniejszyć ryzyko wystąpienia wzdęć, przyspieszyć metabolizm i usprawnić perystaltykę jelit, dzięki czemu szybciej i sprawniej trawimy, dodatkowo skutecznie usuwamy także nadmiar gazów jelitowych.

I oczywista oczywistość: pewne potrawy bardziej niż inne sprzyjają pojawianiu się wzdęć, dlatego warto sięgać po nie z umiarem. To przede wszystkim fasola, groch, kapusta, brokuły, kalafior, ale także mięso wieprzowe i produkty mleczne.

Wzdęcia – co robić, gdy już się pojawią? 

Jeżeli nie starczyło wam samozaparcia i dyscypliny przy świątecznym stole, w związku z czym guzik od spodni planuje wystrzelić, a wy czujecie się fatalnie - mimo wszystko nie jest za późno na działanie. Nadal powinniśmy się starać pić napary z ziół ułatwiających trawienie i pozbywanie się gazów. Jeśli to za mało, możemy sięgnąć po leki, które dostępne są bez recepty i zawierają substancje usprawniające proces trawienia i usuwające wzdęcia. Do substancji takich możemy zaliczyć np. symetykon. Jak działa? Symetykon zmniejsza napięcie powierzchniowe pęcherzyków gazu w żołądku i jelitach, a tym samym ułatwia ich uwalnianie. Co ważne, preparaty na bazie symetykonu działają dość szybko, więc na ulgę nie trzeba czekać godzinami. To jednak nie oznacza, że można bezkarnie dwa pęta świątecznej kiełbasy poprawić połową wielkanocnej baby! Umiar to podstawa zdrowych świąt z lekkim brzuchem. 


Podziel się: