Uważaj na cholestazę w ciąży! Co ona oznacza i dlaczego jest niebezpieczna?

Świąd skóry to bardzo powszechny objaw. Zazwyczaj nie budzi on szczególnego niepokoju. Sytuacja zmienia się nieco w przypadku kobiet spodziewających się dziecka. Bo świąd może oznaczać cholestazę. Co to takiego i czy jest się czego bać?

Na czym polega cholestaza ciążowa?

Cholestaza ciężarnych to choroba, która obejmuje drogi żółciowe i wątrobę. Jej etiologia nie jest do końca poznana. Uznaje się, że występuje na skutek nadwrażliwości na hormony, które u kobiet spodziewających się dziecka wytwarzane są w zwiększonej ilości (estrogeny, progesteron). Z uwagi na to, że osiągają one największe stężenie około 30. tygodnia ciąży, objawy choroby pojawiają się najczęściej właśnie w tym okresie i zazwyczaj samoistnie ustępują po porodzie.

Statystycznie około 25 proc. przyszłych matek skarży się na uporczywe swędzenie skóry, w szczególności w trzecim trymestrze. Jednak nie każdy świąd oznacza cholestazę. Najwięcej przypadków choroby obserwowano dotychczas w Chile i Boliwii (5-15% ciężarnych). W państwach skandynawskich i nadbałtyckich (w tym w Polsce) cierpi na nią do 4% ciężarnych, natomiast w innych krajach Europy i Ameryki Północnej częstość występowania jest mniejsza niż 1% kobiet w ciąży.

Jakie są objawy cholestazy w ciąży?

Najbardziej charakterystycznym symptomem mogącym nasuwać podejrzenie cholestazy ciężarnych jest świąd skóry. Ma on charakter rozlany i najczęściej obejmuje wewnętrzne powierzchnie dłoni oraz podeszwy stóp. Nasila się zazwyczaj w nocy. W trakcie choroby mogą również pojawić się żółtaczka (zazwyczaj jakiś czas po ustąpieniu świądu) i hepatomegalia (powiększenie wątroby). Niepokój u pacjentek powinno też wzbudzić wystąpienie jasnych stolców oraz ciemnego zabarwienia moczu. Choroba ta dość często występuje rodzinnie.

Cholestaza ciężarnych – jak lekarz stawia diagnozę?

Przed postawieniem ostatecznego rozpoznania należy przede wszystkim wykluczyć inne możliwe przyczyny świądu. Skórę powinno się dokładnie obejrzeć, różnicując zmiany wywołane nasilonym drapaniem związanym z cholestazą ciężarnych z innymi częstymi chorobami skóry, takimi jak reakcje alergiczne czy pojawiające się w czasie ciąży rozstępy.

W praktyce klinicznej najważniejszym parametrem potrzebnym do rozpoznania cholestazy ciężarnych jest podwyższone stężenie kwasów żółciowych. Ponadto przydatne może okazać się oznaczenie aktywności enzymów wątrobowych (AST, ALT, GGTP), a także stężenia bilirubiny. Warto jednak pamiętać, że wiele innych chorób może spowodować wzrost tych parametrów.

Przed ustaleniem rozpoznania powinno się przeprowadzić badania przesiewowe w kierunku wirusowych zapaleń wątroby typu A, B i C, zakażenia wirusem Ebsteina-Barr (EBV) oraz wirusem cytomegalii (CMV), a także badania przesiewowe w kierunku autoimmunologicznych chorób wątroby: przewlekłego aktywnego zapalenia wątroby i pierwotnej marskości żółciowej.

Cholestaza ciężarnych – jakie leczenie jest bezpieczne?

Dotychczas nie udowodniono, by podjęcie jakiegokolwiek leczenia zmniejszało nasilenie dolegliwości u matki lub poprawiało rokowanie dla noworodków. W związku z tym rozpoczęcie terapii w każdym przypadku powinno być szczegółowo omówione z lekarzem. Ulgę mogą przynieść łagodne środki nawilżające. Warto wybierać te o naturalnym składzie, z jak najmniejszą ilością szkodliwych bądź drażniących dodatków.

Do podawanych ogólnoustrojowo leków łagodzących świąd należy kwas ursodeoksycholowy. Cholestyramina nie jest zalecana. Nie stanowiła ona przedmiotu badań klinicznych z randomizacją. Jest to źle tolerowany lek chelatujący kwasy żółciowe. Należy podkreślić, że jej stosowanie może pogłębiać niedobór witaminy K (związany z ryzykiem krwotoków śródczaszkowych u płodu). Leki przeciwhistaminowe, takie jak chlorfeniramina, mogą u niektórych kobiet wywołać zmniejszenie dolegliwości w nocy. Nie udowodniono, by skuteczne było stosowanie węgla aktywowanego czy gumy guar.

Jakie jest ryzyko zgonu wewnątrzmacicznego w przypadku cholestazy ciężarnych?

Ryzyko wewnątrzmacicznego obumarcia płodu stanowi główny przedmiot obaw zarówno przyszłych mam, jak i opiekujących się nimi lekarzy. Najistotniejszą informacją jest to, że częstość zgonów wewnątrzmacicznych u kobiet chorych na cholestazę ciężarnych nie odbiega obecnie od częstości charakterystycznej dla populacji ogólnej. Ryzyko urodzenia martwego płodu w przypadku "nieleczonej" cholestazy ciężarnych nie zostało jednak określone. Udowodniono natomiast, że najistotniejsze jest oznaczanie stężenia kwasów żółciowych. To one dostają się przez łożysko i według wielu badań to właśnie one są odpowiedzialne za możliwe powikłania, takie jak poród przedwczesny, przedwczesne oddanie smółki, zaburzenia wchłaniania witaminy K i krwotoki – zarówno ze strony mamy jaki noworodka.

Czy kobiety cierpiące na cholestazę ciężarnych powinny urodzić przed terminem porodu?

Obecnie brakuje jeszcze danych jednoznacznie potwierdzających, że dotrwanie do terminu porodu jest w pełni bezpieczne. Dlatego obecnie ciąże z rozpoznaną cholestazą kończy się już po skończonym 37. tygodniu. Warto jednak pamiętać, że dolegliwość ta nie jest wskazaniem do cesarskiego cięcia.

I tu jedna jedyna pocieszająca informacja o cholestazie – nie wiadomo dlaczego, ale poród naturalny u kobiet z cholestazą, nawet jeżeli jest indukowany, zazwyczaj trwa krócej i jest mniej bolesny.


Podziel się: