10 rzeczy, które możesz jeść i pić w ciąży, a o tym nie wiedziałaś

Jeśli jesteś w ciąży lub dopiero zamierzasz w nią zajść, na pewno zastanawiasz się, z jak wielu ulubionych rzeczy będziesz musiała zrezygnować. Zajmijmy się dietą - czy są produkty, których absolutnie jeść nie wolno? Czy może jednak w ciąży można jeść wszystko? I jak w natłoku informacji nie popełnić błędu? Oto krótka lista, która rozwieje twoje dietetyczne wątpliwości.

Internet aż kipi od zakazów i nakazów dla kobiet w ciąży. To wolno, a tego kategorycznie nie! Spokojnie. Nie wszystkie popularne zakazy dotyczące przyszłych mam mają naukowe uzasadnienie. Podpowiadamy, jak sobie mądrze i rozsądnie poradzić, nie odmawiając sobie zbyt wiele.

1.    Sery pleśniowe

Według powszechnej opinii, serów pleśniowych w ciąży jeść nie wolno. Dla wszystkich fanek delikatnego brie, camemberta czy lazura mamy dobrą wiadomość - nie jest to do końca prawdą. Całe to zamieszanie powoduje bakteria Listeria monocytogenes. Może być ona faktycznie obecna w serach, ale jedynie tych, które wyprodukowane są z mleka niepasteryzowanego, a produkcja takich serów w Polsce jest zakazana.

Listeria ginie w temperaturze 60 stopni, więc proces pasteryzacji skutecznie usuwa ją z jedzenia. Jeśli jednak jesteś w posiadaniu oryginalnego francuskiego sera z niepasteryzowanego mleka i absolutnie musisz go zjeść, na wszelki wypadek zjedz go na ciepło, podgrzewając przez przynajmniej 10 minut. To zabije wszystkie niebezpieczne bakterie.

2.    Jajka na miękko

Nie wyobrażasz sobie dnia bez tego śniadaniowego przysmaku? W ciąży nie musisz z niego rezygnować! Surowe jajka są odradzane kobietom ciężarnym ze względu na ryzyko zarażenia salmonellą. Jak wyeliminować zagrożenie? Po pierwsze, pałeczki salmonelli giną już w 60-65 stopniach, a to temperatura, w której jajko na miękko możesz z powodzeniem przygotować. Po drugie, salmonella rozwija się w miejscach o dużym nagromadzeniu drobiu i w złych warunkach sanitarnych. Dlatego postaraj się kupować jajka ze sprawdzonych źródeł, przebadane pod kątem obecności salmonelli, najlepiej ekologiczne „zerówki” oznaczone specjalnym unijnym certyfikatem. I będąc w ciąży, nie odmawiaj sobie jajek, także tych na miękko, bo są doskonałym źródłem cennych składników odżywczych, witamin i mikroelementów.

3.    Orzeszki ziemne

Orzeszki ziemne owiane są złą sławą prawdopodobnie dlatego, że bardzo wielu ludzi jest na nie uczulonych. Jednak badania pokazują, że jedzenie podczas ciąży produktów uznanych za alergizujące (orzechy, jaja, mleko, gluten) może pozytywnie wpływać na odporność dziecka i zapobiegać alergiom w przyszłości. Także nie odmawiaj sobie w ciąży orzechów - są wspaniałym źródłem białka, witamin i mikroelementów - ale dbaj o to, żeby zawsze były świeże i odpowiednio przechowywane.

Orzechy ziemne łatwo pleśnieją, a wtedy wytwarzają aflatoksyny, które mogą być bardzo niebezpieczne dla rozwijającego się płodu.

4.    Grzyby

Grzyby są nieodzownym elementem kuchni polskiej, a grzybiarstwo to nasz jesienny sport narodowy. Do niedawna sądzono, że nie mają one żadnych wartości odżywczych. Okazało się jednak, że grzyby są prawdziwą skarbnicą cennych składników, zwłaszcza tych, na które wzrasta zapotrzebowanie w czasie ciąży i karmienia piersią. Są źródłem dobrze przyswajalnego białka, zdrowych tłuszczów, błonnika, a także beta-glukanów, które stymulują układ immunologiczny i obniżają poziom złego cholesterolu. Poza tym znajdziemy w nich potas, żelazo, wapń, fosfor, jod, selen, sole magnezu i witaminy z grupy B. Grzyby mają również właściwości antyoksydacyjne, więc jeśli potrafimy je rozpoznawać, to dobrze od czasu do czasu włączyć je do swojej diety, nawet w czasie ciąży. 

5.    Maliny

Maliny wzbudzają trwogę niejednej ciężarnej, prawdopodobnie z powodu „miejskiego mitu”. Niektóre źródła przestrzegają, aby w ciąży, przynajmniej do 32. tygodnia, nie pić naparu z liści malin. Działają one pobudzająco na mięśnie macicy, przez co przypisuje im się właściwości wywołujące poród. Nie potwierdzono jednak tego żadnymi badaniami. Wciąż dotyczy to jednak liści, a nie samych owoców, więc możesz spokojnie zajadać się świeżymi malinami czy dodawać do herbaty soku z tych owoców. Pamiętaj tylko, by świeże maliny dokładnie umyć.

6.    Truskawki

Niektóre kobiety w ciąży boją się jeść truskawek z tego samego powodu, z którego nie chcą jeść orzeszków ziemnych – przeraża je perspektywa alergii pokarmowej. Nic bardziej mylnego! „Narażanie się” w ciąży na działanie takich alergenów (oczywiście, jeśli faktycznie nie jesteś uczulona!) wbrew pozorom uodparnia na przyszłość rozwijające się w tobie dziecko. A truskawki są istną bombą witaminową! Zawierają witaminy A, E i K, witaminy z grupy B, są bardzo bogatym źródłem potasu i witaminy C, mają właściwości antyoksydacyjne, zawierają fosfor, magnez, wapń i żelazo.

7.    Tatar – ostrożnie!

Jedzenie surowego mięsa podczas ciąży jest właściwie kategorycznie zakazane. Są ku temu dwa powody – pierwotniak Toxoplasma gondii powodujący toksoplazmozę i bakteria Listeria monocytogenes, która jest przyczyną listeriozy. Dla dorosłego człowieka nie są specjalnie szkodliwe, jednak u rozwijającego się płodu mogą spowodować nieodwracalne szkody w układzie nerwowym. Giną dopiero w temperaturze powyżej 70 stopni. Niektóre źródła podają, że głębokie mrożenie mięsa, w temperaturach poniżej minus 20 stopni, na czas przynajmniej trzech dni, jest w stanie zabić pasożyty toksoplazmozy. Z kolei zarażenie listeriozą w naszej szerokości geograficznej zdarza się niezwykle rzadko. Jednak czy warto ryzykować? Zamiast tego spróbuj się skusić na wegetariańską wersję tatara. Możesz przygotować go na przykład z suszonych pomidorów, grillowanej cukinii czy awokado, z dodatkiem posiekanej cebulki, ogóreczków i odrobiną sosu sojowego i natki pietruszki. Będzie smacznie, dużo zdrowiej i bezpieczniej.

8.     Sushi

Jedzenie sushi w czasie ciąży to temat dość kontrowersyjny. Lekarze i położne zdecydowanie odradzają swoim pacjentkom spożywanie surowych ryb, jednak o co tyle zamieszania? Podobnie jak w przypadku tatara chodzi o listeriozę. Jeżeli nie wyobrażasz sobie tygodnia bez sushi, staraj się wybierać rollsy z pieczoną rybą lub warzywami. Kiedy na szali jest zdrowie dziecka, lepiej nie podejmować niepotrzebnego ryzyka. Podsumowując – sushi wolno, ale lepiej bez surowej ryby.

9.    Kawa

Każdy twój dzień rozpoczyna się od filiżanki gorącej kawy? Pomaga ci się obudzić i skoncentrować z samego rana? Jeśli zajdziesz w ciążę, nie musisz z niej rezygnować. Faktycznie, w pierwszym trymestrze ciąży lepiej ją sobie odpuścić lub zadowolić się kawą bezkofeinową. Później wystarczy, że ograniczysz się do przyjmowania 200-300 mg kofeiny w ciągu dnia. Ale jak to policzyć? Poniżej podajemy zawartość kofeiny w niektórych produktach. Pamiętaj, że ukrywa się ona nie tylko w kawie, ale także w herbacie, kakao, czekoladzie czy napojach typu cola.

Espresso (44-60 ml) – 100 mg
Kawa parzona (200 ml) – 80-135 mg
Kawa bezkofeinowa (200 ml) – 5-15 mg
Herbata czarna (180 ml) – 18-107 mg
Herbata zielona (180 ml) – 30-81 mg
Czekolada gorzka (1 listek – 43 g) – 31 mg
Czekolada mleczna (1 listek – 43 g) – 10 mg
Kakao (200 ml) – do 10 mg
Coca-Cola (355 ml) – 34 mg

10.    Herbata

Kobiety ciężarne obawiają się picia czarnej i zielonej herbaty z powodu zawartej w nich kofeiny. Jeżeli dopuszczalne jest picie kawy, to naprawdę nie musisz przejmować się działaniem herbaty. Pamiętaj jednak, że kofeina przyczynia się do wypłukiwania z organizmu ważnych mikroelementów, takich jak żelazo, magnez, wapń i witaminy z grupy B. Dla rozwijającego się dziecka i matki są to cenne składniki, ale jeśli we wszystkim zachowasz umiar, filiżanka kawy czy herbaty na pewno wam nie zaszkodzi.


Podziel się: