Homeopatia medycyną przyszłości?
Według Kokoszczyńskiego, leczenie tą metodą jest procesem długotrwałym, usprawniającym samoregulację organizmu. Pierwszym efektem pozytywnej reakcji organizmu na lek homeopatyczny jest pogorszenie się samopoczucia pacjenta, podany specyfik zaostrza bowiem istniejący w organizmie problem, czyli chorobę, tak aby organizm mógł wyraźnie „dostrzec” dolegliwość i zmobilizować się do jej zwalczenia.
– Nie twierdzę jednak, że za pomocą homeopatii można zwalczyć wszelkie choroby. Wszystko zależy od stanu pierwotnego, w jakim do lekarza zwróci się pacjent – zastrzegł Kokoszczyński. Jednocześnie podkreślił, że proces leczenia chorego jest bardzo głęboko zindywidualizowany.
– Ta sama substancja, w tej samej dawce, przy takim samym schorzeniu, może jednemu pacjentowi pomóc, a drugiemu zaszkodzić – podkreślił. W jego ocenie, homeopatia odchodzi od kartezjańskiego pojmowania człowieka i skłania się ku teorii holistycznej widzącej człowieka jako całość.
Lek med. Ewa Staszczyk stosuje homeopatię od 15 lat. – Z mojej praktyki lekarskiej wynika, że jest to dobra metoda leczenia zarówno w stanach ostrych, jak i przewlekłych – stwierdziła. W jej opinii, ta metoda może delikatnie, ale trwale pobudzić organizm tak, by w naturalny sposób usunął całą chorobę. Jednak warunkiem sukcesu jest podanie pacjentowi indywidualnie dobranego leku w zależności od przebiegu choroby.
– Leczenie homeopatyczne to leczenie całościowe pacjenta. Jest to metoda skuteczna, bezpieczna i zdrowa – podkreśliła lekarka.
Przeprogramowanie z choroby na zdrowie
Według prof. Elżbiety Dernałowicz-Malajczyk z Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie, żyjące organizmy można porównać do komputera. – Człowiek też jest takim komputerem, bardzo dokładnie zaprogramowanym, jednak organizm ludzki można przeprogramować, czyli odrzucić nagromadzenie energii w niewłaściwym miejscu – tłumaczyła profesor nauk przyrodniczych. Jej zdaniem, owo przeprogramowanie prowadzi do powrotu pacjenta do zdrowia.
Leki homeopatyczne oddziałują na ludzi i zwierzęta, a nawet zarodki, zatem nie można twierdzić, że działają one na zasadzie wiary czy sugestii, jak sugerują przeciwnicy homeopatii.
- Homeopatii nie da się wyjaśnić, nie wychodząc poza model uznający, że człowiek pozostaje napędzaną chemicznie maszyną. Dlatego wydaje się, że należy stworzyć nowy paradygmat leczenia – dodała prof. Dernałowicz-Malajczyk. W jej przekonaniu, wielkim krokiem w dziedzinie zrozumienia fenomenu homeopatii była praca znanego biofizyka medycyny nuklearnej, noblisty z 1996 roku, prof. Rami Ram Sharma. Pracował on nad naukowymi podstawami homeopatii. Dla wyjaśnienia podstaw homeopatii zaproponował połączenie wiedzy z zakresu chemii indukcyjnej, ksenobiologii oraz induktoksenopatii.
Aktualne założenia chemii zakładają współindukcję magnetyzmu i ładunków elektrycznych, ale wykluczają przeniesienie chemicznej specyficzności z jednej cząstki na inną. Tymczasem właśnie takie zjawisko towarzyszy homeopatycznej potencjalizacji, czyli wstrząsaniu. Za najbardziej prawdopodobny mechanizm pośredniczenia w opisanych interakcjach profesor uważa wszechobecność grup OH zarówno w nośnikach – wodzie, alkoholu i cukrze – jak i rozcieńczanych substancjach. Przedstawił również hipotezę, że chemiczne i biochemiczne mechanizmy są zdolne do rozróżniania dwu stanów energetycznych cząsteczki pierwszego, dotyczącego fizycznych wiązań kształtujących obraz 3D, i drugiego, związanego ze zmianami energetycznymi, jakie towarzyszą parze cząsteczek wzajemnie się rozpoznających. Oba etapy się dopełniają i dzięki temu następuje wymiana energii, ściśle uzależniona od długości wiązań chemicznych pomiędzy komunikującymi się cząsteczkami. Według Sharmy przyczyny wszystkich schorzeń są powiązane ze złą dystrybucją szkodliwych cząsteczek w organizmie i homeopatia jest metodą na tę detoksykację.
W XX wieku astrofizyk, laureat nagrody Nobla z 1983 roku, Subramanyan Chandrasekhar podał, że działanie substancji homeopatycznych jest możliwe na poziomie kwantowym. Podobne badania przeprowadził również polski uczony prof. Włodzimierz Sedlak.
Spory wokół homeopatii
Trwają one praktycznie od opublikowania w roku 1810 dzieła twórcy tego sposobu leczenia Samuela Hahnemanna – „Organon der Heilkunst” (Organon racjonalnej wiedzy medycznej). Według sekretarza Polskiego Towarzystwa Homeopatycznego, duża część środowiska medycznego ma negatywny stosunek do homeopatii, który bierze się z tego, że uznaje ona tę metodę za nieskuteczną.
- Niemniej jednak tysiące lekarzy i miliony pacjentów twierdzą, że homeopatia pomaga – zauważył Tomasz Kokoszczyński. Według niego w Polsce homeopatią zajmuje się ok. 8 tys. lekarzy. Co ciekawe, leczeniem homeopatią zajęli się również stomatolodzy. Praktyka taka rozwija się m.in. w Hiszpanii i Belgii.
W Europie homeopatia jest bardzo popularna w Niemczech, Szwajcarii, Austrii i na Węgrzech, gdzie stała się oficjalną specjalizacją lekarską.
Jak podkreśla Tomasz Kokoszczyński, medycyna potrzebuje salutogenicznego modelu podejścia do zdrowia i odejścia od powszechnego obecnie modelu patogenicznego. Ten pierwszy kładzie nacisk na zachowanie zdrowia, nie zaś na leczenie choroby.
– Teraz może się okazać, że choroba jest pewnym przeprogramowaniem organizmu, a proponowany przez homeopatię sposób pojmowania człowieka jako całości – koncepcją nowoczesnego leczenia.
Według Kokoszczyńskiego, leki homeopatyczne są dobierane indywidualnie dla każdego pacjenta po wcześniejszym wielogodzinnym wywiadzie. Tym różnią się np. od leków OTC, które działają doraźnie, nie usuwając źródła choroby. – Nie neguję jednak ich przydatności w doraźnym leczeniu.
Zdaniem lekarza medycyny i magistra filozofii, dominikanina, o. Jacka Norkowskiego, Kościół katolicki nie ma nic przeciwko stosowaniu leków homeopatycznych. W oficjalnym dokumencie opublikowanym przez Watykan można przeczytać m.in.: „nie stoi na przeszkodzie, aby były stosowane leki homeopatyczne(...)" Jak poinformował, z pomocy homeopatów i leków homeopatycznych korzysta obecny papież Benedykt XVI, a leczyli się w ten sposób m.in. Grzegorz Wielki i Pius XII.