Szampon ziołowy – nieśmiertelny klasyk

Szukamy w biokosmetykach ekstraktów ziołowych i roślinnych – i bardzo dobrze. Szampony z wyciągiem z różnych ziół były już na rynku wiele lat temu – kto nie zna popularnego szamponu pokrzywowego czy rumiankowego? Ziołowe szampony mają swoją historię – warto dopisać do niej kolejny rozdział.

Szampon ziołowy - krótka lekcja historii

Jakieś 30 lat temu, kiedy w Polsce nie było sieciowych perfumerii, a zamiast supermarketów były o wiele mniejsze sklepy spożywcze, na ówczesnych drogeryjnych półkach królowały ziołowe szampony. Były w szklanych butelkach z napisami umieszczonymi bezpośrednio na szkle, bez przyklejonej papierowej etykiety.

Dziś, pośród wszechobecnych plastikowych pojemników, szkło to najwyższa forma ekologii i dbania o środowisko naturalne. Wiele lat temu to był standard. Tamte szampony miały prosty i krótki skład, a ich głównymi substancjami aktywnymi były wyciągi ziołowe.

Szampon ziołowy – z rumiankiem

Najczęściej dostępne były trzy rodzaje szamponów: rumiankowy, pokrzywowy i chmielowy. Rumiankowy miał naturalnie żółty odcień i przeznaczony był do włosów blond. Dlaczego? Bo rumianek ma właściwości rozjaśniające i odżywiające włosy1. Doskonale wiedziały o tym nasze mamy i babcie. Nie potrzebowały skomplikowanych odżywek do włosów i produktów do stylizacji, tylko płukały włosy właśnie naparem z rumianku. Rumianek działa również odkażająco na skórę głowy. Ma właściwości przeciwzapalne i kojące2.

Szampon ziołowy – z pokrzywą

Kolejnym popularnym szamponem był pokrzywowy. To mój faworyt, bo przeznaczony był do włosów przetłuszczających się. Jak na pokrzywę przystało, miał zielony kolor, ale w przeciwieństwie do świeżo zerwanych liści nie było ryzyka poparzenia i nieprzyjemnych doznań w kontakcie ze skórą. Ze świeżego i suszonego zioła sporządza się napar do mycia włosówi do płukanek.

Dwie garście pokrzywy możemy zmiksować na gładką masę, rozcieńczyć sok (około 60 ml) taką samą ilością wody i wmasować w skórę głowy. To wzmacniający i odświeżający lotion do włosów, który można stosować tuż po umyciu. Dzięki temu włosy będą wyglądały świeżo4.

Pokrzywa wzmacnia włosy, sprzyja ich porostowi, a także reguluje wytwarzanie sebum przez skórę głowy i wspomaga leczenie łupieżu6,7,8. Pokrzywa, w liściach której zawarte są sole mineralne i witaminy, nadaje włosom blask. Sok z pokrzywy wzmacnia skórę głowy, bo poprawia jej ukrwieniepoprzez wcieranie soku w skórę głowy.

Szampon ziołowy – z chmielem

Dostępny był również szampon chmielowy przeznaczony do włosów zniszczonych i osłabionych. Wyobrażałam sobie, że to szampon dla mam i ciotek, które często miały włosy zniszczone modną w tamtym czasie trwałą ondulacją. Chmiel bowiem intensywnie wzmacnia strukturę włosa. Stąd też popularne wśród fanek naturalnej pielęgnacji płukanie włosów… piwem. Ale zamiast piwa możemy płukać włosy naparem z chmielu, co jest szczególnie polecane dla włosów farbowanych, rozjaśnianych i zniszczonych, a także takich, które stały się matowe i łamliwe10.  Wyciąg z chmielu nadaje również włosom złocisty blask11.

Szampon ziołowy – zrób go sama

Moc ziół wciąż pozostaje niezastąpiona. Wykorzystując świeże liście pokrzywy, możemy przygotować domowy szampon pokrzywowy. Potrzebne będą:
- garść świeżych liści pokrzywy
- łyżeczka oleju
- 3 łyżeczki glinki mineralnej
- łyżeczka miodu

Liście pokrzywy posiekać, zalać szklanką wody i gotować pod przykryciem 15 minut . Otrzymany płyn ostudzić, przecedzić przez sito, wymieszać z pozostałymi składnikami i przelać do butelki. W lodówce można go przechowywać nawet do dwóch tygodni11.

Szampon ziołowy dzisiaj

Obecnie nie znajdziemy już w sklepach tamtych przezroczystych butelek z grubego szkła. Ale nie oznacza to, że nie ma już ziołowych szamponów. Czytajcie uważnie listę składników! Producenci biokosmetyków wykorzystują naturalne wyciągi roślinne i zioła nie tylko w szamponach, ale również w innych produktach do pielęgnacji. A jeśli nie macie pod ręką szamponu czy odżywki z dobrym składem, to zawsze możecie zaparzyć herbatę z rumianku i zastosować ją jako płukankę do włosów. Zapytajcie mamy, jak to się robi...


Podziel się: