Kobiety w ciąży muszą szczególnie dbać o jamę ustną

Eksperci przekonują, że podobnie jak zdrowe odżywanie czy unikanie stresu, higiena jamy ustnej również powinna być priorytetem kobiet w ciąży. To pozwoli im uniknąć miedzy innymi zapalenia dziąseł, które dotyka od 40. do nawet 90 proc. kobiet w ciąży.

Badania nie pozostawiają wątpliwości, że choroby przyzębia wielokrotnie podnoszą ryzyko przedwczesnego urodzenia dziecka i niskiej masy urodzeniowej. Wykazały one, że drobnoustroje znajdujące się w łożysku i żołądkach dzieci urodzonych przed terminem były identyczne z tymi obecnymi w mikroflorze jamy ustnej ich matek. Badania potwierdziły również, że noworodki o masie urodzeniowej nie przekraczającej 1000 g rodziły wyłącznie matki z zapalenie przyzębia. To wskazuje na bezpośredni związek kondycji jamy ustnej ze stanem zdrowia dziecka. Bakterie z jamy ustnej mogą przenikać do krwiobiegu i zainfekować płód bądź łożysko lub wydzielać potencjalnie szkodliwe toksyny. Choroby przyzębia mogą także zwiększać ryzyko powstania tzw. stanu przedrzucawkowego, który objawia się zwiększonym ciśnieniem tętniczym krwi, białkomoczem i zahamowaniem wzrostu dziecka w fazie płodowej. Wpływ stanu jamy ustnej na zdrowie kobiety w ciąży i jej dziecka może mieć związek z podwyższonym poziomem hormonów.

Co powinno zaniepokoić?

Kobiety w ciąży i planujące dziecko powinny w sposób szczególny zwracać uwagę na stan jamy ustnej.

Problemy zwiastować może nie tylko krwawienie z dziąseł, będące bezpośrednim objawem ich zapalenia, ale także ból w czasie żucia, nieprzyjemny zapach z ust, obniżanie się dziąseł i ruchomość zębów. Każdy z tych objawów powinien skutkować wizytą u stomatologa.

Ciężarne są również bardziej narażone na wystąpienie próchnicy, dlatego konieczne jest podjęcie odpowiednich działań profilaktycznych. Bakterie próchnicze z jamy ustnej matki mogą przeniknąć do organizmu dziecka zwiększając jego podatność na próchnicę. Regularne kontrole do swojego kalendarza powinny wpisać także kobiety starające się o dziecko.

Jak dbać o zęby w ciąży?

O jamę ustną powinno się zadbać już w okresie poprzedzającym zajście w ciążę, nie później niż przed 12 tygodniem od planowanego poczęcia. Na ten fakt powinni zwracać uwagę nie tylko stomatolodzy, ale też ginekolodzy i położne. Już w ciąży również można przechodzić pewne zabiegi w ramach jamy ustnej, jednak ich liczba jest ograniczona. Dozwolone są między innymi zabieg pod znieczuleniem miejscowym, wykonywanie RTG zębów i podawanie bezpiecznych antybiotyków. Wspomniane procedury najlepiej jest wykonywać w drugim trymestrze ciąży. Również w tym okresie możliwe jest bezpieczne usuwanie kamienia nazębnego oraz polerowanie powierzchni korzenia. 

Choć eksperci są zgodni co do ważniej roli właściwej higieny ustnej w czasie ciąży dla zdrowia dziecka, przeprowadzone w 2017 roku badanie wykazało, ze jedynie 60 proc kobiet w ciąży zgłosiło się w tym okresie do stomatologa. Tylko jedna piąta uzyskała skierowanie od ginekologa w tej sprawie. Wspomniane badanie wykazało również, 20 proc. matek nie wie, czy leczenie zębów w czasie ciąży jest bezpieczne, wiec konieczne jest podniesieni poziomu ich wiedzy. 

Stomatolog od pierwszych dni życia

Dbałość o jamy ustnej powinna być priorytetem także w pielęgnacji dzieci, poczynając od pierwszych miesięcy ich życia. Każde dziecko od chwili narodzin ma mieć przypisanego stomatologa – to najnowszy pomysł ministerstwa zdrowia na poprawę kondycji naszych zębów. Zgodnie z informacjami „Dziennika Gazety Prawnej”, w tym modelu stomatolodzy mieliby kompetencje podobne do lekarzy pierwszego kontaktu.

Pomysł w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” przedstawił wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Zgodnie z jego koncepcją, do stomatologii miałyby zostać włączone rozwiązania znane z podstawowej opieki zdrowotnej, w tym stawka kapitacyjna. Dzięki temu dentyści otrzymywaliby pieniądze nie za wykonaną usługę, jak dzieje się to obecnie, ale za każdego zapisanego pacjenta. Leczenie zębów najmłodszych miałoby więc stać się bardziej opłacalne, a większa dostępność stomatologów pomoże w profilaktyce próchnicy oraz powiązanych z nią chorób.

Pozycja stomatologa ma więc być zrównana z lekarzem pierwszego kontaktu, co pozwoli na wygodną i bieżącą kontrolę uzębienia dzieci i szybkie reagowanie na ubytki. W razie poważniejszych problemów z uzębieniem, leczenie zostanie przekazane do właściwej poradni specjalistycznej lub szpitala.

Epidemia próchnicy

Upowszechnienie dziecięcej opieki stomatologicznej jest niezwykle ważne, ponieważ stan uzębienia najmłodszych jest zatrważający. Zgodnie z najnowszymi danymi, próchnicę ma aż 95 proc. osiemnastolatków, a jakiekolwiek ubytki stwierdzono u 60 proc. trzylatków i aż 80 proc. pięciolatków. Problemy z zębami najmłodszych często wynikają z nieświadomości rodziców, którzy sądzą, że mleczaków nie trzeba leczyć, ponieważ tak czy inaczej wypadną.

Dotychczasowe działania profilaktyczne podejmowane przez poszczególne gminy sprowadzają się do okazyjnych wizyt dentystów w szkołach w celu kontroli stanu uzębienia uczniów. Podjęcie działań sugerowanych przez lekarza po takim badaniu leży wyłącznie w gestii rodzica.

Kolejnym sposobem na polepszenie stanu uzębienia najmłodszych jest nałożenie na lekarzy obowiązku monitorowania jego stanu i wpisywania wniosków do przywróconych w tym roku książeczek zdrowia. Systematyczna kontrola ma trwać od 6. miesiąca do 10. roku życia dziecka, a w dokumencie znajdą się informacje o liczbie zębów mlecznych i stałych, stanie zagrożenia próchnicą, defektach szkliwa czy stanie zgryzu. Pozytywne efekty tych działań to jednak pieśń przyszłości, ponieważ obowiązek dotyczy dzieci urodzonych w 2016 roku.

Źródło: Polska Agencja Prasowa, Gazeta lekarska, Dziennik gazeta Prawna


Podziel się: