Chorzy są zadowoleni z pakietu onkologicznego

97 procent chorych na raka wystawiło pakietowi onkologicznemu pozytywną ocenę – wynika z ankiety przeprowadzonej wśród pacjentów przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych. Zdecydowana większość z nich zgodziła się, że pakiet jest potrzebny i wprowadził korzystnie zmiany w ich leczeniu.

Zarówno pacjenci, jak i przedstawiciele PKPO są zgodni, że wprowadzenie pakietu onkologicznego było dobrym posunięciem i choć wymaga modyfikacji, by lepiej spełniał oczekiwania pacjentów, nie powinno się z niego rezygnować. Podczas konferencji prasowej, na której ogłoszono wyniki ankiety, przedstawicielka PKPO Aleksandra Rudnicka podkreślała, że mimo obaw obecnie w wielu placówkach wystawianie tzw. zielonych kart (DiLO – Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego) przebiega bez problemu i wyraziła nadzieję, że z czasem inni lekarze również się do nich przekonają.

Kto ma prawo do zielonej karty?

Żeby otrzymać zieloną kartę w gabinecie lekarza pierwszego kontaktu konieczny jest wywiad i badanie. To ostatnie nie jest wymagane, gdy np. lekarz wyczuje guzka w piersi, stwierdzi długotrwały i nie dający się wyleczyć kaszel lub uzna, że nagły spadek wagi lub gorączka mają bliżej niewytłumaczalne przyczyny.

W innych wypadkach podstawą do wydania karty są wyniki badań, na które kieruje lekarz. Jeśli potwierdzą wstępną diagnozę, pacjent otrzymuje zieloną kartę, z którą kontynuuje leczenie. Warto wiedzieć, że karta jest własnością pacjenta, który musi mieć ją ze sobą podczas wizyt lekarskich i badań. Po wypisaniu ich wyników lub wniosków jest ona zwracana.

Do wydawania zielonych kart uprawnieni są również lekarze specjaliści, jednak formalnie tylko w sytuacji, gdy diagnoza jest pewna i potwierdzona. Jeśli jednak specjalista ma uzasadnione podejrzenie wystąpienia nowotworu, również może przepisać kartę pacjentowi.

Coraz łatwiej leczyć raka

Dzięki pakietowi poprawiło się zwłaszcza leczenie czerniaka, raka piersi, raka płuc oraz nowotworu przewodu pokarmowego GIST. Jego wprowadzenie zbiegło się w czasie z udostępnieniem wielu nowych leków do terapii, na co pozwoliło uruchomienie tzw. programów lekowych.

Prezes Polskiej Unii Onkologii Janusz Meder stwierdził, że w ostatnich latach można było zaobserwować między innymi wzrost średniej przeżycia chorych na szpiczaka z 3 do 6 lat, a ziarnica złośliwa atakująca płuca obecnie jest wyleczalna u 90 proc. chorych. Pod względem pięcioletnich przeżyć u pacjentów onkologicznych gonimy Europę Zachodnią, ale nasze wyniki w tym względzie są od 10 do 15 punktów procentowych gorsze.

Choć leczenie nowotworów najczęściej występujących się poprawiło, brakuje terapii dedykowanych chorym z nowotworami rzadkimi, takimi jak mielofibroza i rak skóry. W każdym z wypadków mowa o maksymalnie stu chorych w całym kraju, więc objęcie ich nowoczesnymi terapiami nie powinno stanowić wielkiego obciążenia dla budżetu państwa.

Pakiet skrócił czas oczekiwania na leczenie

W maju tego roku fundacja Watch Health Care sprawdzała, w jaki sposób wprowadzenie pakietu wpłynęło na długość kolejek. Okazało się, że w styczniu 2016 roku chorzy z zieloną kartą czekali na refundowane usługi onkologiczne około 2,4 tygodnia, podczas gdy pacjenci bez niej pięć tygodni. Krótszy jest także okres oczekiwania na operację, który w przypadku raka piersi wynosi 3,1 miesiąca dla pacjentki z kartą i 6 miesięcy dla pacjentki leczącej się standardową ścieżką. Nie można więc zaprzeczyć, że karta DiLO pomaga skrócić czas leczenia i diagnostyki, jednak nie gwarantuje zmieszczenia się w ustalonym odgórnie, dziewięciotygodniowym okresie przewidzianym na diagnostykę.

Źródło: PAP, Rynek zdrowia, Gazeta Wyborcza


Podziel się: