Dziś e-palacze tracą swoje przywileje

Nowe przepisy, wchodzące w życie w dniu dzisiejszym, zrównują status palaczy tradycyjnych z amatorami elektronicznego dymka. W związku z tym e-papierosy będą mogły kupować wyłącznie osoby pełnoletnie, a palenie ich w miejscach publicznych będzie zabronione.

Wspomniane przepisy, uchwalone przez polski sejm 22 lipca, są związane z przyjętą w 2014 roku przez Unię Europejską dyrektywą tytoniową, której celem jest ograniczenie dostępności i popularności różnych form palenia tytoniu. W większości UE nowe przepisy weszły w życie już w maju, natomiast w Polsce zaczynają obowiązywać od dnia dzisiejszego.

E-papieros równy zwykłemu

Nowe przepisy w największym stopniu uderzają w e-palaczy, do tej pory uprzywilejowanych w stosunku do użytkowników zwykłych papierosów. Status obu się zrównuje, co oznacza zakaz sprzedaży e-papierosów i akcesoriów osobom niepełnoletnim oraz palenia ich w miejscach publicznych. Niedozwolone będzie palenie e-papierosów między innymi na przystaniach, na terenie przychodni czy szpitali, w placówkach oświatowych czy obiektach sportowo-rekreacyjnych. W hotelach, zakładach pracy, lokalach gastronomicznych, domach spokojnej starości, a także, na mocy noweli, na całodobowych oddziałach psychiatrycznych, palenie jest dozwolone pod warunkiem zorganizowania osobnej palarni. Palenie w lokalach gastronomicznych nadal będzie zabronione, chyba że dane dane miejsce dysponuje osobną, zamykaną salą z dobrą wentylacją.

Drastyczne ostrzeżenia i brak aromatów

Nowe przepisy wprowadzają zmiany także w odniesieniu do klasycznych wyrobów tytoniowych. Przede wszystkim, na opakowaniach pojawiają się nowe, graficzne i tekstowe ostrzeżenia, dotyczące między innymi niekorzystnego wpływu palenia na stan jamy ustnej, szkodliwości palenia w ciąży czy związku tej aktywności z impotencją czy miażdżycą. Nowe ostrzeżenia zajmą miejsce informacji o zawartości substancji smolistych czy tlenków węgla, które zazwyczaj nie mają wpływu na podjęcie decyzji o paleniu lub rezygnacji z niego. Największą zmianą w tym względzie będzie jednak zakaz sprzedaży papierosów aromatyzowanych, za wyjątkiem mentolowych, które zakaz obejmie dopiero od 2020 roku. Przeciwko wyłączeniu ze sprzedaży mentoli protestowały władze Polski i Rumunii, wspólnie kierując go do rozpatrzenia przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Ten jednak utrzymał ustalenia w mocy, argumentując, że wszystkie wyroby tytoniowe zwierające charakterystyczne aromaty (w tym mentolowy) w swej istocie nie różnią się w skutkach, gdy mowa o skłanianiu do rozpoczęcia konsumpcji tytoniu i podtrzymywania tego nawyku. Trybunał zauważył jednakże, że dodawanie mentolowych aromatów do papierosów ma je uatrakcyjnić dla konsumentów, więc eliminacja tego czynnika mogłaby skłonić część osób do porzucenia palenia lub zaniechania rozpoczęcia nałogu.

Kolejną konsekwencją nowych przepisów jest całkowity zakaz reklamy wyrobów tytoniowych (również elektronicznych) oraz sprzedawanie ich przez internet.

Palimy mniej, bo rosną ceny

Zmiany mają przynieść zmniejszenie liczby palaczy, która wprawdzie spada, jednak nie ze względu na większą świadomość zdrowotną, ale coraz wyższe ceny papierosów.
Z najnowszego raportu Instytutu Ekonomiki, Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że liczba palaczy w Polsce w 2015 roku zmniejszyła się o 1,7 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, a ogólne spożycie wyniosło niemal 50 mld sztuk. Spożycie papierosów zmniejsza się, ale tempo zdecydowanie wyhamowało – w 2014 roku odnotowano spadek konsumpcji na poziomie 15 proc. Obecnie liczba palaczy w Polsce wynosi około 9 milionów.

Źródło: PAP, naTemat.pl


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus