Groźne zmiany w stawach

Wielu z nas, niestety, zna dobrze dolegliwości kostno-stawowe spowodowane zmianami zwyrodnieniowymi, czyli artrozą. Nie dość, że przypadłość ta jest bardzo bolesna, to jednocześnie znacznie utrudnia życie.

Dotyczy ona nie tylko osób starszych, bo proces zużywania się stawów rozpoczyna się już czasem w trzeciej, a nawet w drugiej dekadzie życia. 

Zwyrodnieniowo zmienione stawy ma połowa 50-latków, a w grupie 60-latków zjawisko to dotyka około 60-70 proc. osób.

Patologie zwyrodnieniowe są najpowszechniejszą przyczyną kalectwa wśród osób powyżej 65. roku życia. Niesprawność wynikająca z upośledzenia funkcji układu ruchowego to nie tylko dotkliwe ograniczenie dla chorych, ale także problem w skali społecznej. Schorzenie ma charakter przewlekły i postępujący. Czy można mu zapobiec? Co robić, by przebiegało w miarę łagodnie, nie wyrzucając nim dotkniętych na życiowy margines?

Artroza lub także osteoartroza – bo terminy te funkcjonują w medycynie zamiennie – to choroba zwyrodnieniowa stawów, dolegliwości reumatyczne o charakterze niezapalnym. Tu proces zaczyna się od uszkodzenia chrząstki stawowej, a dopiero następnie – prowadzi do zapalenia. Inaczej niż w grupie reumatycznych chorób zapalnych – takich jak choćby reumatoidalne zapalenie stawów – gdzie najpierw wywiązuje się proces zapalny, a uszkodzenie stawu następuje później. Reumatolodzy uznają artrozę za łagodniejszą z chorób reumatycznych.

Gdy chrząstki ubywa

Artroza to zmiany zwyrodnieniowe powstałe wskutek zużycia chrząstki lub wskutek urazu, który ją uszkodził i uniemożliwił regenerację; zmiany wywołują także anatomiczne patologie – takie jak wady postawy wpływające na złe ustawienie kończyny dolnej, wady kręgosłupa czy stawu biodrowego, a więc zarówno wrodzona dysplazja stawu biodrowego, jak i płaskostopie czy skrzywienie kręgosłupa. Każde takie odchylenie od normy zaburza postawę sylwetki. Szkielet, usiłując utrzymać pozycję pionową, kompensuje te wady, co przyspiesza wszelkie deformacje i zmiany zwyrodnieniowe. Bywa też, że chrząstka stawowa jest po prostu zbyt słaba, czy nieprawidłowo wykształcona od urodzenia, przez co jej osłabione włókna łatwiej z czasem ulegają degradacji. 

Artrozę przyspiesza również nadwaga, bo zbędne kilogramy nadmiernie obciążają kręgosłup, stawy biodrowe, kolanowe i skokowe. Także niekorzystnie wpływa długotrwałe obciążanie stawów wynikające np. z charakteru wykonywanej pracy. 

Ciągły nacisk na chrząstkę stawową spowodowany choćby wielogodzinnym klęczeniem, monotonią ruchów czy dźwiganiem i podnoszeniem ciężarów powoduje drobne mikrourazy. W pewnym momencie sumują się one, chrząstka na powierzchni stawowej układa się nieprawidłowo, przestaje się odkształcać, traci sprężystość, „wyciera się” i stopniowo zanika. Traci swoją funkcję – coraz gorzej chroni powierzchnię kości i nie odżywia jej.

Ruch i brak ruchu

Artrozie sprzyja brak ruchu ale też... nadmiar aktywności fizycznej, choćby zbyt intensywne treningi sportowe, przeciążające określone stawy. U sportowców wyczynowych, ale także i u osób amatorsko uprawiających przez lata jakąś sportową dyscyplinę, dolegliwości bólowe pojawiają się znacznie wcześniej, niż wynikałoby to z naturalnego ich zużycia.

Najczęściej i najwcześniej zmiany zwyrodnieniowe dotykają stawów kolanowych, biodrowych, kręgosłupa oraz drobnych stawów rąk i stóp. Manifestują się one poprzez ból – różnej intensywności, zależnie od stopnia zaawansowania zmian. Początkowo ból pojawia się tylko po nadmiernym wysiłku, zbytnim przeciążeniu stawów – np. po zimowym szaleństwie na nartach. Ból często ustępuje sam, ale po pewnym czasie nawraca i trwa coraz dłużej. Odczuwany jest przy chodzeniu, przy zmianie pozycji. Pacjenci opisują to tak: gdy leżę lub siedzę, nic mnie nie boli, ale wstawanie i pierwsze kroki są trudne. Po chwili jednak ból „się rozchodzi”, nic się nie dzieje. Uznajemy więc, że wszystko jest w porządku.

Gdy ból nie mija

Ból minął, poruszamy się normalnie, lecz wcale nie ma powodów do zadowolenia. Pojawiły się bowiem pierwsze objawy choroby. Dalej może być już tylko gorzej. Sygnałem tego, że choroba postępuje, jest niemożność prawidłowego zginania nogi, co utrudnia np. nałożenie skarpet. By tę czynność wykonać, odginamy podświadomie nogę do boku, co świadczy o zwężeniu przestrzeni wewnątrzstawowej stawów biodrowych i ograniczeniu ich ruchomości.

Zmiany w stawach kolanowych ujawniają się z kolei przy chodzeniu po nierównym terenie, wchodzeniu i schodzeniu ze schodów. Najpierw jest to niewielki dyskomfort, potem chwilowy ból, a następnie narastają dolegliwości i pojawiają się kłopoty z chodzeniem. Tak więc już pierwsze incydenty spowodowane bólem należy potraktować bardzo poważnie. 

Dolegliwości związane z artrozą są bardzo dokuczliwe niezależnie od tego, jakich stawów dotyczą zmiany. Szczególnej jednak troski wymagają stawy biodrowe i kolanowe, bo jeśli one ulegną destrukcji i stracą sprawność, to grozi nam poruszanie się o lasce, kuli czy na wózku inwalidzkim. 

Niech więc nie mylą nas łagodne początki choroby – okresowe dolegliwości, po których następuje poprawa samopoczucia. Ustępowanie bólu nie oznacza, że nie ma problemu. Po pewnym czasie  ból stanie się ciągły, a „rozruszanie” stawów przestanie pomagać.

Jak rozpoznać przeciwnika

Zmiany w przebiegu choroby zwyrodnieniowej wykaże zdjęcie radiologiczne. Wprawdzie nie uwidoczni ono samej chrząstki, jednak jej ubytek daje obraz zwężenia przestrzeni wewnątrzstawowej, mniejsze wysycenie kości. W diagnostyce artrozy kolan bardzo cenne jest badanie USG,  bo obrazuje ono stan samej chrząstki. Jej nierówna, chropowata powierzchnia – to pierwszy sygnał zmian. USG można też zastosować do oceny stawów biodrowych, a zmiany w kręgosłupie stwierdza się za pomocą zdjęcia rtg, rezonansu czy tomografii.

Ruch i dieta – póki czas

Pacjent musi dbać o utrzymanie prawidłowej masy ciała, ćwiczyć i wzmacniać mięśnie, stronić od wykonywania mechanicznych, powtarzalnych ruchów i unikać przeciążania stawów. Istotny jest systematyczny i umiarkowany ruch, a nie intensywne ćwiczenia, np. na siłowni. Ważne, aby nie czekać, licząc, że jakoś to będzie. Należy skonsultować się z lekarzem, który postawi właściwe rozpoznanie i zaleci leczenie, w tym fizykoterapię. Można  też jednocześnie skorzystać z suplementów dietetycznych. Zalecanie są preparaty zawierające glukozaminę i chondroitynę oraz witaminy C, D, B complex. Tego rodzaju preparaty dostępne są bez recepty, ostatnio także w postaci płynnej, wzbogaconej o takie składniki jak skrzyp, likopen oraz  cynk. Uzupełniają one dietę o substancje niezbędne dla „odżywienia” chrząstki stawowej.

Gimnastyka, fizykoterapia, środki przeciwbólowe, a nawet implanty dysków, stawów biodrowych czy kolanowych – metod polepszania komfortu życia pacjenta jest wiele. Ale... żadna z nich nie spowoduje przyrostu chrząstki, nie zregeneruje jej. Medycyna jedynie pomaga spowolnić proces destrukcji, łagodzi objawy, ale nie jest w stanie go cofnąć. Przy artrozie szczególnie więc ważna jest zasada, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. 

Poprzedni artykuł Oczyszczająca moc stokrotek
Następny artykuł Rokitnik - leczy i odmładza


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus