Coraz więcej zachorowań na odrę. Inicjatywa „Szczepimy, bo myślimy” z większym poparciem

Od początku miesiąca Główny Inspektorat Sanitarny odnotował kolejne 87 przypadków zachorowania na odrę. Prócz chorych do przychodni zgłaszają się także zaszczepieni, którzy chcą sprawdzić, czy przyjęta przez nich dawka szczepionki skutecznie uchroni przed zachorowaniem. Poruszenie w kwestii szczepień ochronnych obserwuje się nie tylko wśród pacjentów, ale i w środowisku medycznym. Inicjatywa „Szczepimy, bo myślimy” ma coraz więcej głosów poparcia, w temacie szczepień wypowiedział się też Rzecznik Praw Dziecka.

Odra powoduje coraz większe poruszenie, między innymi w związku ze zwiększoną liczbą zachorowań. Ponad 50 pacjentów z podejrzeniem odry w ciągu miesiąca trafiło do przychodni tylko na Mazowszu, żadna z tych osób nie była zaszczepiona. Przypadki podejrzenia zachorowania na odrę zgłaszane są obecnie niemal w całym kraju. Prócz tych sygnałów i sugestii o grożącej epidemii choroba powoduje niepokój w społeczeństwie. Ci, którzy zostali wcześniej zaszczepieni martwią się, czy przyjęta przez nich dawka szczepionki wystarczy, by uchronić się przed schorzeniem. Według lekarzy skuteczną ochroną przed zachorowaniem jest komplet szczepień lub wcześniej przebyta odra. Pediatra dr Paweł Grzesiowski z Centrum Medycyny Zapobiegawczej i Rehabilitacji w rozmowie z TVN24 mówi, że książeczka zdrowia pacjenta powinna zawierać wpis „Trimovax” w rubryce „odra”, co stanowi potwierdzenie zaszczepienia przeciwko śwince, różyczce i odrze. Wpis MMR2 to natomiast informacja, że szczepienie przeciw wymienionym schorzeniom zostało powtórzone na którymś etapie życia. Taki wpis w książeczce zdrowia pacjenta to według lekarzy potwierdzenie pełnej ochrony przed różyczką, świnką i odrą.

Zaniepokojeni pacjenci i zwiększone zainteresowanie szczepionkami sprawiają, że w niektórych miejscach zaczyna ich brakować. Część aptek i przychodni zmaga się z brakiem szczepionek zarówno w bezpłatnej formie dla dzieci, jak i tych odpłatnych – dla dorosłych. Problem z dostępnością dotyczy przede wszystkim preparatu Priorix chroniącego przed świnką, różyczką i odrą. Ministerstwo Zdrowia wydało już oficjalnie zgodę na dystrybucję kolejnych szczepionek.

„Szczepimy, bo myślimy” z większym poparciem

Projekt „Szczepimy, bo myślimy” to inicjatywa Roberta Wagnera i Marcina Kostki mająca na celu wprowadzenie kryterium dla rodziców, którzy ubiegają się o miejsce dla dziecka w żłobku lub przedszkolu. Kryterium to dotyczy przedstawienia zaświadczenia o posiadaniu obowiązkowych szczepień ochronnych przez dziecko, które miałoby być przyjęte do placówki lub też zaświadczenia, które potwierdza przeciwwskazanie do wykonania takich szczepień. Akcję poparła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, uzasadniając swoją decyzję w komunikacie dla PAP koniecznością wzmocnienia dotychczasowych oraz podjęcia nowych działań na rzecz szczepień ochronnych.

Poparcie akcji zbierania podpisów nie jest jedynym działaniem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych w kwestii szczepień. Równocześnie zadeklarowała ona również aktywne wsparcie działań edukacyjno-informacyjnych dla społeczeństwa w temacie zagrożeń wynikających z braku szczepień ochronnych. Tym samym Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych podkreśla, że szczepienia to jedno z najbardziej istotnych narzędzi, którym może dysponować zdrowie publiczne.

Szczepionki stanowią jedną z najskuteczniejszych metod walki z niebezpiecznymi dla organizmu chorobami zakaźnymi, które zagrażają nie tylko zdrowiu, ale i życiu dorosłych oraz dzieci. Równocześnie jest to powszechnie akceptowana metoda profilaktyki chorób zakaźnych zarówno w kontekście jednostki, jak i całego społeczeństwa. Jak dotąd to również najbardziej skuteczny i bezpieczny sposób unikania chorób zakaźnych.

Rzecznik Praw Dziecka: brak zaszczepienia dziecka narusza jego prawa

Według Rzecznika Praw Dziecka szczepienia ochronne są nie tylko najbardziej skutecznym sposobem zwalczania chorób zakaźnych, ale stanowią również realizację podstawowego prawa dziecka do ochrony życia i zdrowia. To głos sprzeciwu wobec projektu ustawy znoszącej obowiązkowe szczepienia ochronne. Co więcej, Rzecznik sugeruje kierunek, w jakim powinny zmierzać działania dotyczące szczepień. Według niego powinny być ukierunkowane zwłaszcza na szerzenie naukowej wiedzy o szczepieniach, która stanowi rzetelne źródło informacji dla społeczeństwa. Istotne jest również uświadamianie pacjentów na temat niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP), przekazywanie rodzicom i opiekunom dzieci rzetelnych i pełnych informacji na temat szczepień oraz wnikliwa ocena stanu zdrowia dziecka przed podaniem mu szczepionki. Rzecznik Praw Dziecka wystąpił również z prośbą do Głównego Inspektora Sanitarnego o podzielenie się planami w obszarze profilaktyki chorób zakaźnych oraz szczepień ochronnych. Nie są to jedyne interwencje Rzecznika Praw Dziecka: jego działania objęły również lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i sprawdzenie, czy informacje przekazywane rodzicom na temat szczepień są rzetelne. Dostrzegając w tej sferze niedociągnięcia wystąpił też z apelem do Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej o przyjrzenie się problemowi i podjęcie działań mających na celu lepsze uświadomienie rodziców i opiekunów dzieci w kwestii szczepień ochronnych. Rzecznik Praw Obywatelskich zainicjował również działania w kwestii poprawy procesu przechowywania i transportu szczepionek. Te wszystkie działania mają na celu nie tylko lepszy stan wiedzy na temat szczepień, ale również zapewnienie, że ich jakość jest niepodważalna.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

Gazeta Prawna, Rynek Zdrowia, Rzeczpospolita, TVN24, Rynek Aptek, Medexpress


Podziel się: