E-recepty coraz bliżej: startuje pilotaż

Przejście z recept i skierowań papierowych na elektroniczne jest już przesądzone, jednak zanim tak się stanie, nowy system musi zostać sprawdzony. Resort zdrowia ogłosił, że na dniach rozpoczną się testy pilotażowe elektronicznej recepty i internetowego konta pacjenta, które prawdopodobnie obejmą kilka przychodni na Mazowszu.

Plany przewidują, że recepty elektroniczne całkowicie zastąpią papierowe w 2020 roku. By móc stwierdzić, czy system stworzony z myślą o e-receptach działa prawidłowo, konieczne jest przeprowadzenie pilotażu, który w praktyce odsłoni ewentualne bolączki rozwiązania zaproponowanego przez resort zdrowia. 

Zgodnie z założeniami programu pacjent, który zechce dostać elektroniczną receptę, będzie musiał założyć internetowe konto w systemie. Na tej podstawie lekarz będzie mógł wystawić e-receptę, która będzie mieć formę fizycznego wydruku informacyjnego z kodem kreskowym, który trzeba okazać w aptece. Raport z pilotażu ma zostać udostępniony we wrześniu, ale placówki w nim uczestniczące pozostaną w systemie.

Z kolei w październiku ma ruszyć pilotaż elektronicznych skierowań, które także docelowo mają zastąpić papierowe około 2020 roku. 

E-zwolnienia jeszcze w tym roku

Już w tym roku czeka nas kolejna rewolucja w zakresie zdrowotnych formalności, czyli wprowadzenie zwolnień elektronicznych. Zgodnie z założeniami, mają one przede wszystkim stanowić wygodę dla zatrudnionych, którzy dzięki zmianie sposobu wystawiania zaświadczeń nie będą musieli dostarczać ich pracodawcy osobiście. Zamiast na papierowym druczku jak dotychczas, lekarz będzie wpisywał informacje do elektronicznego formularza zawierającego wszystkie dane na temat pacjenta i miejsca jego zatrudnienia, co oznacza, że chory nie będzie musiał pamiętać danych pracodawcy. Formularz po wypełnieniu z automatu trafi na skrzynkę podawczą ZUS, gdzie zostanie zaksięgowany. Wyjątkiem będą wizyty domowe, podczas których lekarz przez wzgląd na brak dostępu do internetu będzie musiał wystawić papierowy druk, a także sytuacje, gdy po zwolnienie zgłosi się pracownik niewielkiej firmy nie mającej konta w portalu ZUS.

Elektroniczny przesył danych przy okazji wyeliminuje sytuacje, w których chory, często z przyczyn od siebie niezależnych, spóźni się z dostarczeniem zwolnienia, co równa się zmniejszeniu zasiłku chorobowego o 25%. Dziś musi to zrobić w ciągu 7 dni od momentu otrzymania zwolnienia.

Zmiany na prośbę lekarzy

Lekarze nie są entuzjastami tego pomysłu, który postrzegają jako generujący dodatkowe obowiązki. Wiele kontrowersji budziła także konstrukcja systemu wystawiania e-zwolnień, który zgodnie z pierwszą propozycją narażał ich na koszty. Ponieważ czas goni, konieczne było wprowadzenie zmian w planowanych przepisach.

Ich nowelizacja zakłada możliwość uwierzytelnienia zwolnienia za pośrednictwem Platformy Usług Wspólnych ZUS, dzięki czemu ten proces będzie prostszy i darmowy. Wystarczy, że lekarz będzie miał profil w systemie ZUS, gdzie zakład udostępni mu dane o ubezpieczonych i pobierze dane medyka z rejestru lekarzy wystawiających e-zwolnienia. Do tej pory lekarze wystawiający zwolnienia elektroniczne (mają taką możliwość od 2016 roku) musieli posiadać płatny, kwalifikowany podpis elektroniczny lub podpis potwierdzony profilem zaufanym ePUAP za pośrednictwem systemu teleinformatycznego ZUS, uważany za zbyt skomplikowany w obsłudze. 

Źródło: Rzeczpospolita, Dziennik Gazeta Prawna


Podziel się: